USA ogłaszają dialog ekonomiczny z Tajwanem, Chiny protestują

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 listopada 2020, 10:12
Jiufen, Tajwan.
<p>Jiufen, Tajwan</p>/ShutterStock
Sekretarz stanu USA Mike Pompeo ogłosił, że 20 listopada odbędzie się dialog ekonomiczny pomiędzy Tajwanem a Stanami Zjednoczonymi. Chiny w środę wyraziły swój sprzeciw, nazywając planowane spotkanie ingerencją w wewnętrzne sprawy tego kraju.

Pompeo na konferencji prasowej przekazał, że rozmowy, które odbędą się pod koniec miesiąca, poprowadzi podsekretarz stanu ds. gospodarczych Keith Krach.

Krach odwiedził Tajwan we wrześniu tego roku. Spotkał się wtedy z prezydent Cai Ying-wen, premierem Su Tseng-changiem i ministrem spraw zagranicznych Josephem Wu. Była to pierwsza od 1979 roku oficjalna wizyta przedstawiciela Departamentu Stanu USA na Tajwanie.

Media tajwańskie informowały, że wrześniowa wizyta podsekretarza wiązała się z planowanym przez obie strony dialogiem gospodarczym USA - Tajwan. Oficjalnie jednak Krach przebywał w Tajpej, by wziąć udział w uroczystościach żałobnych zmarłego w lipcu byłego prezydenta Tajwanu Lee Teng-huia.

W poniedziałek Pompeo potwierdził, że strony wezmą udział w Dialogu o Partnerstwie na Rzecz Dobrobytu Gospodarczego, w którym poruszone zostaną takie tematy, jak zapewnienie bezpiecznych łańcuchów dostaw oraz bezpieczeństwo sieci 5G.

„Podjęcie dialogu wskazuje, że nasze stosunki gospodarcze z wiarygodnym partnerem i dynamiczną demokracją, jaką jest Tajwan, są silne i nadal rosną” - stwierdził Pompeo.

Prezydent Cai podziękowała sekretarzowi na Twitterze, stwierdzając, że jest to "kamień milowy dla strategicznej współpracy pomiędzy stronami, a także budowanie partnerstwa, które będzie korzystne dla całego świata".

Jak poinformowała tajwańska Centralna Agencja Informacyjna (CNA), spotkanie odbędzie się w Waszyngtonie.

Hsiao Bi-khim, przedstawicielka i de facto ambasador Tajwanu w USA zapowiedziała, że potkanie odbędzie w dwóch formach i część wysokich rangą urzędników rządowych dołączy do niego online. Hsiao weźmie udział w spotkaniu osobiście.

Zhu Fenglian, rzecznik chińskiego Biura do spraw Tajwanu, podczas środowej konferencji prasowej stwierdziła, że Chiny sprzeciwiają się jakimkolwiek oficjalnym kontaktom pomiędzy Tajwanem a USA.

Zhu stwierdziła, że władze Demokratycznej Partii Postępowej (do której należy obecna prezydent Tajwanu Cai) pod pozorem wymiany handlowej i dla własnych korzyści stawia wyspę w sytuacji, w której jest ona kontrolowana przez rząd USA, co szkodzi interesom „tajwańskich rodaków”.

Zhu dodała, że ludzie na Tajwanie są świadomi, że w trakcie dialogu może zostać poruszona kontrowersyjna sprawa importu mięsa z USA.

„Kierownictwo DPP do spółki z zagranicznymi siłami i wbrew woli społecznej starają się otworzyć tajwański rynek dla tych produktów, powodując tym samym ogromne zmartwienie i oburzenie obywateli Tajwanu” - stwierdziła Zhu.

Odniosła się tym samym do decyzji rządu, by złagodzić reguły importu wieprzowiny ze Stanów Zjednoczonych. Decyzja o dopuszczeniu amerykańskiego mięsa na tajwański rynek miała przyczynić się do intensyfikacji współpracy handlowej pomiędzy USA a Tajwanem.

Będąca w opozycji partia Kuomintang stanowczo sprzeciwia się takim rozwiązaniom, wskazując, że nie powinno się dopuszczać do rynku mięsa zawierającego dotąd zabroniony na Tajwanie lek - raktopaminę. Do tej pory sprawa ta wywołuje duże kontrowersje wśród opinii publicznej.

To już kolejny w ostatnich miesiącach sprzeciw Chin, dotyczący tajwańskich relacji zagranicznych. Napięcie pomiędzy Tajpej i Pekinem wzrosło po niedawnych wizytach na Tajwanie ministra zdrowia USA Alexa Azara i czeskiej delegacji z przewodniczącym senatu Miloszem Vystrczilem na czele, oraz planów sprzedaży broni zaproponowanych przez USA Tajwanowi.

Od 16 września chińskie myśliwce i bombowce 37 razy z rzędu naruszały strefę identyfikacji powietrznej (ADIZ) Tajwanu. Ostatni raz, we wtorek, samolot Shaanxi Y-8 naruszył południowo-zachodnią część strefy. Jak podał w październiku minister obrony Yen Teh-fa, tajwańskie samoloty były podrywane w odpowiedzi na te incydenty aż 4123 razy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj