Każdy polski podatnik ufunduje metr mieszkania frankowiczowi?

autor tekstu:Jacek Ramotowski  Źródło:obserwatorfinansowy.pl
20 marca 2016 godz: 10:39Powrót do artykułu »

Gdyby weszła w życie prezydencka koncepcja pomocy zadłużonym w walutach, niebawem wszyscy obywatele Polski zafundują im najdroższy prezent, wart 66,9 mld zł. Polski sektor finansowy nie wytrzymałby strat, jakie trzeba byłoby ponieść przy realizacji projektu i każdy podatnik będzie musiał dołożyć nawet 6 tys. zł, żeby państwo wypłaciło gwarantowane depozyty.

  • « wstecz
  • dalej »
1/1
Frank szwajcarski
statystyki

Komentarze (44)

  • gaclan(2016-03-20 12:09) Zgłoś naruszenie 6619

    Dla mnie ciekawym pojęciem jest w ogóle sformułowanie - "pomoc dla frankowiczów" .A co mają powiedzieć Ci którzy mają kredyty w euro lub złotówkach. W czym oni są gorsi, wszak problemy ze spłatą kredytów hipotecznych dotykają wszystkich, bez względu na walutę w jakiej zaciągnęli kredyt? Chociaż z drugiej strony rozumiem "frankowiczów", bo pomimo faktu raty porównywalnej ze złotówką, bardzo frustrujący jest fakt że wartość kapitału wzrosła bardzo znacznie i nieopłacalnym stała się wcześniejsza spłata kapitału i praktycznie niemożliwa stała się sprzedaż mieszkania. Niemniej jednak, czy jest jest to powód, aby wyciągać rękę do Państwa o pomoc? Czy ma uzasadnienie argumentacja, że banki oszukały swoich klientów? Czy twierdzenie, że kredyty walutowe, tak naprawdę są kredytami w złotówkach, miało znaczenie kilka lat temu, kiedy Ci co je zaciągali zainteresowani byli tylko niskimi ratami i nie brali pod uwagę ryzyka kursowego? Moim skromnym zdaniem, od wzrostu waluty, równie ważnym zagrożeniem są stopy procentowy szwajcarskiego banku centralnego, które z czasem na pewno pójdą do góry i one jeszcze mocniej podniosą raty kredytów. Konkludując, szanse że ustawa w tej postaci wejdzie w życie, oceniam na kilka procent. Dlaczego? Ponieważ uważam, że była to zwykła "kiełbasa wyborcza", nie mająca żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Druga sprawa to jawna niesprawiedliwość wobec kredytobiorców mających swoje zobowiązania w innych walutach. Idę o zakład, że znajdą się tacy którzy tej pomocy bardziej potrzebują, aniżeli rozgoryczeni "frankowicze"

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Gekko(2016-03-20 12:00) Zgłoś naruszenie 58180

    Typowy artykuł sponsorowany przez banksterow którzy pławią sie w dobrobycie kosztem min frankowiczow. Ta apokaliptyczna wizja to stek bzdur ale widać na jego przykładzie skale przekrętu . Frankowicze mówią sprawdzamy prezydenta bo kin ich głosami nim teraz jest !

    Odpowiedz
  • jacezar(2016-03-20 23:29) Zgłoś naruszenie 556

    Argument frankowiczów: banki wiedziały, że CHF wzrośnie więc ubrały klientów we franki, żeby na wzroście zarobić. Drodzy frankowcy (hehe `drodzy`:)). Gdyby banki wiedziały ze CHF wzrośnie to by się nie patyczkowały z takimi jak wy tylko same kupiły kilka ton banknotów CHF i czekały żeby sprzedać je z zyskiem :)

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • kapi(2016-03-20 15:58) Zgłoś naruszenie 4729

    Media, banksterzy. Przestańcie manipulować opinią publiczną. Banki nakradły, banki muszą zwrócić. To nie żadna pomoc i tez żaden kataklizm w sektorze bankowym i gospodarce się nie wydarzy. Po prostu ktoś w końcu weźmie sie za te złodziejskie praktyki banków. Wyprowadzić kredyty frankowe z Polski.

    Odpowiedz
  • kolo(2016-03-20 12:30) Zgłoś naruszenie 3936

    Ten artykuł to stek bzdur, oparty na liczbach wziętych z sufitu, zawartych w ankiecie KNF. Warto poczytać inne portale, poza tymi należącymi do kapitału niemieckiego.

    Odpowiedz
  • mądry po szkodzie(2016-03-20 11:59) Zgłoś naruszenie 3819

    W 2008 roku bank nie dawał mi zdolności kredytowej na mieszkanie które chciałem, w złotówkach ale jakimś dziwnym trafem dawał w właśnie w CHF... co więcej młody bankowiec twierdził, że to bezpiecznie rozwiązanie ponieważ przewidują co najwyżej 20% wahań kursu i aby brać i nic się nie bać bo frank będzie nawet po 1,5PLN...

    Pokaż odpowiedzi (8)Odpowiedz
  • frank(2016-03-20 13:46) Zgłoś naruszenie 2723

    Po pierwsze to nie będzie prezent, bo nawet po przeliczeniu wg kursu sprawiedliwego, kapitał do spłaty bedzie duzo wyższy, po drugie większość frankowicze płaci takie podatki, ze finansuje nimi wiele innych uprzywilejowanych grup, wiec przestańcie durnymi artykułami szczuć na siebie ludzi. Czym sie różni finansowanie metra kwadratowego frankowiczowi od dopłat w MDM???

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ZS(2016-03-20 16:15) Zgłoś naruszenie 2411

    Panie Jacku czy to ładnie tak z siebie i.diotę robić ? Mam nadzieję że chociaż to jest opłacalne.

    Odpowiedz
  • jacezar(2016-03-20 12:33) Zgłoś naruszenie 2411

    Krótko i na temat. Pamiętacie UniCredito? Państwo wtedy też działało `prawie i sprawiedliwie` i wyrokiem sądu polski podatnik był 10 mld w plecy. Tak się kończy łamanie umów

    Odpowiedz
  • matematyka a raport KNF(2016-03-20 16:32) Zgłoś naruszenie 235

    Czy dalej 2+2=4 czy może juz 5 ? Scenariusz stresowy koszty ustawy : banki stracą tj umorzą ok 103 mld zł frankowiczom + frankowicze dalej spłacają 2/3 aktualnego zadłuzenia czyli 2/3 ze 173 mld zł =115 mld zł + budżet załaci za depozyty gwarantowane 144 mld zl = 377 mld zł , tymczasem WSZYSTKIE kredyty w CHF wg raportu KNF wynosza razem 173 mld zł . Czyli 2+2 =5.

    Odpowiedz
  • bun(2016-03-20 17:58) Zgłoś naruszenie 178

    Głosujcie dalej na bandy złodziei typu PO, PIS, PSL, SLD, Nowoczesne itd., a zabiorą wszystko co zarabiamy. Mam w dupie te wszystkie pomysły. Nigdy nic od tego państwa nie dostałem i nie chcę dostać. Chcę tylko by przestali mi zabierać, na cudze dzieci, cudze mieszkania, cudze limuzyny. Złodzieje! Tylko Korwin.

    Odpowiedz
  • marco(2016-03-21 11:38) Zgłoś naruszenie 1610

    Czy wy macie godność żeby tak kłamać i napuszczać ludzi na frankowiczów, którzy i tak biorą po kilka etatów żeby spłacać te długi? Banki obłowiły się na tych kredytach opartych na toksycznych aktywach, a teraz twierdzą, że to podatnicy dopłacą do oszukanych przez nich kredytobiorców. Jest to celowa polityka tego środowiska polagająca na napuszczaniu społeczeństwa na ofiary banków. Krótko w punktach na temat tych kredytów. 1. W latach 2003-2008 udzielonych zostało około 700 tys. kredytów denominowanych we franku. 2. Kredyty te nie były finansowane tak jak kredyty złotowe depozytem tylko operacjami SWAP FX i CIRS. Taki mechanizm finansowania oznacza, że w momencie wzięcia kredytu cena złotego wzrasta, a cena franka spada Obecnie, gdy kredyty te są spłacane następuje proces odwrotny, to znaczy zamykane są operacje FX SWAP na parze walut CHFPLN i frank umacnia się do złotego. Kredytobiorcy nie byli informowani o tym jak finansowany jest ich dług. Zapewne większość wiedząc o tym, że ich dług we franku z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością będzie rosnąć i może wzrosnąć kilkukrotnie - nie zdecydowałaby się na to, by wziąć ten kredyt. Druga rzecz - operacje zabezpieczające dają FX SWAP dają bankom porządny zarobek o którym banki oficjalnie nie mówią - od początku akcji kredytowej mogło to być nawet kilkadziesiąt miliardów złotych dodatkowego zysku (oprócz legalnego zysku banków na marży i oprocentowaniu i nielegalnego na od prowizji na handlu walutami, które banki prowadziły "na niby" z klientami). 3. Banki w Polsce zaangażowane w toksyczne kredyty nie chcą oddać nawet złotówki z tego co zagrabiły swoim klientom. Pomimo prawomocnych wyroków w sprawach, które trwały latami i prawomocnych wyroków sądów - banki nie chcą respektować tych wyroków. Czują się bezkarne. 4. Sądy orzekły, że praktycznie wszystkie umowy zawierane przez klientów frankowych zawierały abuzywne zapisy niezgodne z prawem. Banki nie robią nic w tej sprawie. 5. Widząc zachowanie banków i nierówność stron Prezydent przygotował ustawę wg której koszty ponoszone przez klientów frankowych miały zostać zrównane z kosztami klientów kredytów złotowych. 6. KNF został poproszony o przygotowanie analizy kosztów dla systemu bankowego i oszacowania dotychczasowych zysków banków. KNF nie wywiązało się z tego zadania. Koszty, które mają ponieść banki wynikają prawie wyłącznie z kosztów uporządkowania finansów banków i pozbycia się toksycznych aktywów. KNF w raporcie zakłada, że wszystkie banki natychmiast zamkną swoje toksyczne dla systemu bankowego w Polsce translacje FX SWAP i CIRS i z tego powodu poniosą miliardowe straty. Nie jest to słuszne założenia, bo transakcje te mogą być przez banki po odwalutowaniu kredytów utrzymywane w aktywach. KNF w ogóle nie wywiązał się z drugiej części - obliczenia zysków banków z kredytów we franku. Ukrywane są przed Polakami zyski z nielegalnych (zgodnie z orzecznictwem) transakcji wirtualnych wymian walut, a także zyski z transakcji FX SWAP i CIRS, które stanowią obecnie toksyczne aktywa w bankach, ale przynosiły i cały czas przynoszą bankom krociowe zyski.

    Odpowiedz
  • bagno(2016-03-20 17:05) Zgłoś naruszenie 167

    Wielu tych ludzi po kryzysie z 2008r brali kredyty we frankach mimo ,że wiedzieli ,że to niebezpieczne bo świat o tym huczał , bo myśleli,że frank spadnie z powrotem z 4zł do 2,5zł, a poszedł w górę. Czy oni też są nieświadomi ??

    Odpowiedz
  • qba(2016-03-20 13:18) Zgłoś naruszenie 167

    Komisja Nadzoru Ankiet Bankowych. Tyle w temacie. Panie autorze! KNF ma receptę na ten bałagan z ,,kredytami CHF" - program 500+, jest o tym w ,,raporcie" . To pokazuje jak jest wartość merytoryczna tego dokumentu. Komedia w czystej postaci, co oczywiście nie przeszkadza pisać takich elaboratów jak Pana. Litości.

    Odpowiedz
  • marco(2016-03-21 11:44) Zgłoś naruszenie 135

    KNF został poproszony o przygotowanie analizy kosztów dla systemu bankowego i oszacowania dotychczasowych zysków banków. KNF nie wywiązało się z tego zadania. Koszty, które mają ponieść banki wynikają prawie wyłącznie z kosztów uporządkowania finansów banków i pozbycia się toksycznych aktywów. KNF w raporcie zakłada, że wszystkie banki natychmiast zamkną swoje toksyczne dla systemu bankowego w Polsce translacje FX SWAP i CIRS i z tego powodu poniosą miliardowe straty. Nie jest to słuszne założenia, bo transakcje te mogą być przez banki po odwalutowaniu kredytów utrzymywane w aktywach. KNF w ogóle nie wywiązał się z drugiej części - obliczenia zysków banków z kredytów we franku. Ukrywane są przed Polakami zyski z nielegalnych (zgodnie z orzecznictwem) transakcji wirtualnych wymian walut, a także zyski z transakcji FX SWAP i CIRS, które stanowią obecnie toksyczne aktywa w bankach, ale przynosiły i cały czas przynoszą bankom krociowe zyski.

    Odpowiedz
  • obserwator(2016-03-20 13:59) Zgłoś naruszenie 132

    Patologia goni patologie w kraju co się zwie kamieni kupa.

    Odpowiedz
  • pozdr,(2016-03-20 21:24) Zgłoś naruszenie 1012

    to nie jest żadna "pomoc dla frankowiczów" tylko obciążenie banków skutkami wprowadzenia do obrotu toksycznych produktów. Dokładnie tak samo jak ostatnio w przypadku Volkswagena.Ale oczywiście portal należący di niemieckiej korporacji tego nie napisze.

    Odpowiedz
  • Pshzz(2016-03-20 14:05) Zgłoś naruszenie 1014

    Ja się zastanawiam, ilu tu jeszcze jest i ile będzie i jak długo wśród komentujących osoby, których najpoważniejszym argumentem merytorycznym do dyskusji jest zależność Forsalu od kapitału niemieckiego. Te stada baranów komentujące tutaj i np. na dziennik.pl (słynne Der Dziennik) tylko i wyłącznie świadczą o tym, że osoby, które tak wypisują, dysponują takim poziomem wiedzy, że powinny co najwyżej wdawać się w dyskusję z płytami chodnikowymi a nie z żywymi ludźmi.

    Odpowiedz
  • Seaborgh(2016-03-20 21:11) Zgłoś naruszenie 712

    artykuł sponsorowany przez baki, nie czytajcie tego, stek kłamstw, przewalutowanie nie będzie kosztować złamanej złotówki, nie dajcie się uszukać!

    Odpowiedz
  • dawno temu...(2016-03-20 16:05) Zgłoś naruszenie 41

    Rok 1991 , w lutym oprocentowanie kredytu mieszkaniowego w PLN ( był to poczatek kredytów indywidualnych na finansowanie budowy mieszkań własnościowych ) wynosilo 101% w skali miesiaca , rata przekroczyła moją pensję. Wówczas rząd udzielił pomocy kredytobiorcom bo wydał ustawę czy rozporządzenie że kredytobiorca ma spłacać nie wiecej niz 25% dochodow rodziny , resztę odsetek wykupował budżet państwa . Wykupione przez Panstwo odsetki nie były oprocentowane wiec po kilku latach ich realna wartość spadła , spłata tej kwoty rozpoczeła sie po spłacie kredytu . Ale to był zupełnie niesłuszny politycznie rząd . Dzis problemy blisko 2 mln ludzi sa ich problemami- przynajmniej dotad dopóki kurs nie skoczy do 6-7 zł . Wtedy rata kredytu frankowego wyniesie ok 3x pierwsza rata i moze przekroczyć nie jedną pensje frankowicza a wówczas to juz bedzie problem banków a nie frankowiczów

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze