Rogalski: Chińczycy weszli do akcji

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Można by się sprzeczać, czy w sytuacji gdyby Chińczycy ogłosili swą decyzję w niedzielę, to nie mielibyśmy wczoraj takiego załamania się rynków finansowych.

Tak czy inaczej cięcie stopy rezerw obowiązkowych dla banków o 50 p.b. i głównych stóp o 25 p.b. potraktowano jako dobrą monetę. Podobnie jak zapewnienie ze strony chińskiego premiera, że władze nie planują dalszej dewaluacji juana. Apetyty rynków finansowych na dalsze, kompleksowe działania ze strony chińskich decydentów będą jednak rosły. To sugeruje, że dzisiejsze działania nie załatwią problemu i obserwowane odbicie na rynkach akcji może się niedługo zakończyć. Kluczowe pytanie, które warto sobie teraz postawić dotyczy korelacji pomiędzy euro, ale i też jenem, a właśnie rynkami akcji. Czy będzie ona maleć? Niewykluczone, ale będzie się to odbywać stopniowo.

Po południu rynek otrzymał lepsze dane makro z USA. Uwagę zwraca przede wszystkim spory skok indeksu zaufania konsumentów Conference Board – z 91 pkt. po korekcie w lipcu do 101,5 pkt. w sierpniu. To dobra moneta dla tych, którzy liczą na zacieśnienie polityki przez FED jeszcze w tym roku. Pozytywne dane napłynęły też z rynku nieruchomości – sprzedaż nowych domów wzrosła w lipcu o 5,4 proc. m/m, a indeks cen FHFA zyskał w czerwcu 0,2 proc. m/m i 5,6 proc. r/r.

W efekcie koszyk dolara BOSSA USD naruszył po południu barierę 80 pkt. To przełożyło się na spadek EUR/USD poniżej 1,1466, czyli szczytu z maja b.r. Teraz ważny poziom to dawny szczyt z czerwca b.r. przy 1,1435 i niżej strefa ważnych wsparć przy 1,1350-75. To czy zejdziemy niżej będzie zależeć od sytuacji na rynkach akcji, które jeszcze przez jakiś czas pozostaną dość rozchwiane. Niemniej widać, że nie należy raczej liczyć na to, że uda nam się w najbliższych dniach wyjść wyraźnie powyżej wczorajszego szczytu na EUR/USD. Ważny dla euro może okazać się piątek, kiedy to poznamy wstępne dane nt. inflacji w Hiszpanii i Niemczech. Mogą stać się one pretekstem do głębszego zejścia EUR/USD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Chińczycy weszli do akcji »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj