Ubywa bankrutów, już drugi rok z rzędu

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
30 grudnia 2015, 06:30
Firma, bankructwo, upadłość Fot. Shutterstock
Firma, bankructwo, upadłość Fot. Shutterstock/ShutterStock
W 2014 r. sądy ogłosiły upadłość tylko 741 podmiotów – wynika z danych Coface przygotowanych dla DGP. Koniunktura jest dobra i jeszcze się grzeje.

W tym roku liczba bankructw zmniejszyła się w porównaniu z poprzednim To lepiej niż w 2014 r., gdy spadek był

Potwierdziły się więc prognozy, że mijający rok będzie okresem stabilnego wzrostu gospodarczego, a co za tym idzie, dalszej poprawy płynnościowej firm po trudnych latach kryzysu. Przedsiębiorstwa korzystają na rosnących wydatkach gospodarstw domowych.

Ale też na rynku pracy jest : Firmy inwestują i zwiększają moce wytwórcze. Przykładem jest branża spożywcza. Jak informuje Anna Kitala, analityk BGŻ BNP Paribas, tylko w I półroczu 2015 r. wydała na inwestycje 2,96 mld zł, o 350 mln więcej niż przed rokiem. W efekcie nakłady sektora mogą w tym roku zbliżyć się do (7,5 mld zł w 2014 r.). Do realizacji projektów skłaniają je sukcesy osiągane za granicą: dynamika eksportu branży przekracza tempo wzrostu całej gospodarki. Po dziesięciu miesiącach wartość handlu zagranicznego branży wyniosła 148 mld euro, co oznacza wzrost o 7 proc. wobec 2014 r.

Co ciekawe, wskaźniki rentowności sprzedaży i obrotu wielu firm wciąż są na poziomach niższych od ubiegłorocznych. To zasługa przedłużającej się deflacji i spowolnienia w dużych gospodarkach rozwijających się, co utrudnia. Problem niewypłacalności narasta głównie w średniej wielkości firmach. Przedsiębiorstwa z obrotami od 5 do 50 mln zł stanowią, czyli o 4 pkt proc. więcej niż w 2014 r. i o 8 pkt proc. więcej niż w 2011 r. Małe podmioty z obrotem do 5 mln zł są na drugim miejscu ().

>>>Czytaj więcej: Objedziemy wschód i Wybrzeże. Oto plany budowy dróg na 2016 rok [MAPA]

Tych ostatnich przybyło w rok o 1 pkt proc., ale ubyło na przestrzeni ostatnich czterech lat o 10 pkt proc. stanowią przedsiębiorstwa duże, generujące powyżej 50 mln zł obrotu rocznie. Jest ich prawie dwa razy mniej niż rok temu i niemal tyle samo co w 2011 r.

Z problemem niewypłacalności wciąż w największym stopniu zmaga się sektor produkcyjny, w którym upadło 228 firm. Ale to wynik Zresztą sytuacja w poszczególnych branżach sektora jest zróżnicowana. Największy wzrost upadłości notowany jest wśród producentów mineralnych surowców niemetalicznych, do których zaliczani są też producenci materiałów budowlanych.

Choć w budownictwie się poprawiło – w tym roku upadło , o 5 proc. mniej niż w zeszłym, jednak opóźnienia płatnicze i niska płynność finansowa źle wpłynęły na sytuację kooperantów. – Przeciętny spływ należności w branży następuje obecnie po 60–65 dniach. Najlepiej płaci segment budownictwa mieszkaniowego, w którym opóźnienia wynoszą W budownictwie infrastrukturalnym jest to . Najdłuższe terminy płatności, przekraczające , występują w budownictwie specjalistycznym – wynika zdanych firmy Euler Hermes.

Lepiej jest też w branży handlowej, w której liczba bankrutów spadła Sytuacji tej sprzyjają wyższe wydatki gospodarstw domowych. Jak podkreśla Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, branża nadal od czuwa przedłużający się okres deflacji cen, który w obliczu dużej konkurencji na rynku nie pozwala zwiększać marż. – W rezultacie większa sprzedaż nie jest widoczna w wyniku finansowym – dodaje.

>>>Czytaj więcej: Dla białoruskiej gospodarki 2015 rok to okres straconych szans

Branżą, która nadal dołuje, jest. W sektorze zbankrutowało ponad 40 firm, niż rok temu. W dodatku dzieje się tak mimo splotu kilku pozytywnych czynników – ożywienia gospodarczego w strefie euro, spadkom cen ropy czy historycznie niskiego oprocentowania wpływającego na niski koszt finansowania kredytem i leasingiem.

Z drugiej jednak strony – jak wielokrotnie powtarzał Maciej Wroński, prezes Stowarzyszenia TLP – branża musiała się zmierzyć z istotnym spadkiem frachtów w kierunku wschodnim w wyniku konfliktu między niższym popytem ze strony wpadającej w recesję gospodarki rosyjskiej, o minimalnym wynagrodzeniu polskich przewoźników czy rosnącą konkurencją ze strony nowo powstających firm. I jak widać, nie wszystkim się to udało, czego dowodem jest rosnąca wartość zadłużenia w transporcie. Do września według wyliczeń Trans-Inkasso wynosiła 71 mln zł. – Obecnie jest to już ponad 80 mln zł – komentuje Magdalena Baranowska z Trans-Inkasso.

2415573-liczba-upadlosci-w-polsce.jpg
Liczba upadłości w Polsce
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: upadłość
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj