Ważne
SKRÓT:
- Kosztorys ubezpieczyciela był średnio o 5304 zł niższy niż wycena rzeczoznawcy;
- W 35% spraw różnica przekroczyła 5 tys. zł, a w 13% - nawet 10 tys. zł;
- Wycena rzeczoznawcy była typowo 1,85 razy wyższa niż kosztorys ubezpieczyciela;
- Różnice biorą się głównie ze stawki za roboczogodzinę i jakości części;
- Na dochodzenie dopłaty do odszkodowania kierowca ma 3 lata;
Ile realnie tracisz na zaniżonym kosztorysie?
Gdańska firma Zlikwidowani przeanalizowała 5406 spraw dotyczących pojazdów, zestawiając kosztorys sporządzony przez ubezpieczyciela z wyceną niezależnego rzeczoznawcy tej samej szkody. Wyniki pokazują, że różnica nie jest marginalna.
Średnia różnica wyniosła 5304 zł, a w połowie spraw sięgnęła co najmniej 3533 zł. W 35% spraw przekroczyła 5 tys. zł, a w 13% - nawet 10 tys. zł. Wycena rzeczoznawcy była typowo 1,85 razy wyższa niż kosztorys ubezpieczyciela. Co więcej, na 100 sprawdzonych kosztorysów aż w 99 wycena rzeczoznawcy okazała się wyższa o ponad 5%.
Gdzie znikają pieniądze z kosztorysu ubezpieczyciela?
Różnice między kosztorysami nie biorą się znikąd. Według analizy rozjeżdżają się one najczęściej w czterech konkretnych miejscach:
- stawce za roboczogodzinę pracy warsztatu,
- jakości części (oryginalne czy zamienniki),
- ilości materiału lakierniczego,
- czynnościach po prostu pominiętych w wycenie ubezpieczyciela.
"Kierowcy traktują kosztorys jak wyrok, a to tylko wycena, z którą można dyskutować. Najwięcej pieniędzy ginie w kilku linijkach: w stawce za roboczogodzinę i w oznaczeniach części. Zanim ktoś uzna sprawę za zamkniętą, powinien porównać stawkę z kosztorysu z cennikiem warsztatu w swojej okolicy" - mówi Michał Bajdor, współwłaściciel Zlikwidowanych.
Różnica w kosztorysach to nie to samo, co twoja potencjalna dopłata - ale możesz zyskać sprawdzając ubezpieczyciela
To ważne rozróżnienie. Różnica między kosztorysami pokazuje, o ile zaniżona jest wycena - ale nie oznacza automatycznie, że tyle właśnie dostaniesz jako dopłatę do odszkodowania.
W 767 sprawach, w których Zlikwidowani odkupili od kierowców roszczenie przy szkodzie częściowej z OC, klient dostał typowo 1900 zł, średnio 2734 zł, a w najlepszym przypadku nawet 30 000 zł. Konkretna kwota zależy od okoliczności danej sprawy, nie tylko od samej różnicy w kosztorysach.
Co zrobić, jeśli uważasz wypłatę z ubezpieczenia auta za zaniżoną?
Jeśli masz wrażenie, że ubezpieczyciel zaniżył wycenę twojej szkody, masz kilka dróg do wyboru:
- Złożyć reklamację bezpośrednio do ubezpieczyciela.
- Zlecić niezależną opinię rzeczoznawcy.
- Poprosić o interwencję Rzecznika Finansowego.
- Pozwać ubezpieczyciela o dopłatę do odszkodowania.
- Sprzedać roszczenie firmie, która przejmie spór za ciebie.
Na dochodzenie dopłaty masz co do zasady 3 lata od zdarzenia. To wystarczająco dużo czasu, żeby spokojnie sprawdzić, czy wypłacona kwota faktycznie pokrywa koszt naprawy w twojej okolicy.
Zaniżone odszkodowanie z OC lub AC samochodu - co robić?
O ile średnio zaniżone są kosztorysy ubezpieczycieli?
Średnio o 5304 zł w porównaniu z wyceną niezależnego rzeczoznawcy tej samej szkody.
Jak często różnica w kosztorysie przekracza 5 tys. zł?
W 35% sprawdzonych spraw. W 13% spraw różnica przekroczyła nawet 10 tys. zł.
Gdzie najczęściej pojawiają się różnice w kosztorysach?
W stawce za roboczogodzinę, jakości części (oryginały vs. zamienniki), ilości materiału lakierniczego oraz w czynnościach pominiętych w wycenie.
Czy różnica w kosztorysach to ta sama kwota, co dopłata dla kierowcy?
Nie. To dwie różne rzeczy. W analizowanych sprawach kierowcy otrzymywali typowo 1900 zł dopłaty, a średnio 2734 zł.
Ile czasu mam na dochodzenie dopłaty do odszkodowania?
Co do zasady 3 lata od zdarzenia.
Co mogę zrobić, jeśli uważam wypłatę za zaniżoną?
Złożyć reklamację do ubezpieczyciela, zlecić opinię rzeczoznawcy, poprosić o interwencję Rzecznika Finansowego, pozwać ubezpieczyciela lub sprzedać roszczenie firmie zajmującej się takimi sporami.
Na jakiej próbie opiera się raport Zlikwidowanych?
Na 5406 sprawach dotyczących pojazdów (szkody częściowe z OC i AC, całkowite z OC), w których oba kosztorysy przekraczały 100 zł.
Metodologia badania:
Dane pochodzą z ewidencji spraw Zlikwidowanych, stan na 10 września 2026 r. Uwzględniono sprawy dotyczące pojazdów (szkody częściowe z OC i AC, całkowite z OC), w których oba kosztorysy przekraczały 100 zł (n = 5406). Różnica to kosztorys rzeczoznawcy minus kosztorys ubezpieczyciela. Wskaźnik „99 na 100" policzono na 5776 parach kosztorysów (pojazdy i nieruchomości). Za zaniżony uznano kosztorys niższy od wyceny rzeczoznawcy o ponad 5 proc. To nie jest próba losowa, bo zgłaszają się kierowcy, którzy mają wątpliwości co do wyceny.
Źródło: Zlikwidowani.pl (pełny raport: https://zlikwidowani.pl/raport-zanizone-kosztorysy)
Zlikwidowani sp. z o.o. z Gdańska sprawdzają kosztorysy szkód komunikacyjnych i majątkowych. Odkupują od poszkodowanych roszczenia o dopłatę do zaniżonych odszkodowań z OC i AC. Mają za sobą ponad 13 tys. spraw.
W redakcji Infor.pl dzieli się wiedzą opartą na przygotowaniu zawodowym radcy prawnego oraz doświadczeniu z kancelarii prowadzonej od 2017 roku. Jego droga zawodowa związana z prawem zaczęła się jednak już w 2012 roku – po ukończeniu studiów na kierunku prawo na Krakowskiej Akademii rozpoczął pracę w kancelarii (choć jako stażysta zdobywał doświadczenie prawnicze już od 2010 roku), by następnie w latach 2014–2016 odbyć aplikację w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie i zdać państwowy egzamin zawodowy na radcę prawnego w 2017 roku. Szczególny nacisk kładzie na zagadnienia z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, autorskiego, nowych technologii oraz obrotu nieruchomościami, a także prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Z Krakowem związany jako mieszkaniec od 2007 roku, co przekłada się także na dobrą znajomość lokalnego kontekstu. Prywatnie pasjonuje się motoryzacją – zarówno światem samochodowym, jak i motocyklowym (od kilku lat motocyklista) oraz kinematografią. Miłośnik Włoch.
