Blokada cieśniny Ormuz spowodowała odświeżenie starych szlaków transportowych
Konflikt USA z Iranem spowodował zamknięcie i zaminowanie cieśniny Ormuz, jednego z głównych szlaków transportowych ropy. To działanie skutkowało wzrostem cen ropy do ponad 100 dolarów za baryłkę. Jak zauważa Associated Press, teraz, po prawie siedmiu miesiącach, ropa naftowa nadal jest droga, ale jej cena nie jest wygórowana, a analitycy twierdzą, że jej podaż w zupełności wystarcza, aby pokryć bieżące globalne zapotrzebowanie.’
Dzieje się tak, ponieważ Arabia Saudyjska i inni producenci z Zatoki Perskiej szybko znaleźli alternatywne trasy i sięgnęli po niewykorzystaną przepustowość rurociągów. Przykładowo, Saudyjczycy zwrócili się ku swojemu rurociągowi Wschód-Zachód, który dostarcza ropę do ich portu nad Morzem Czerwonym w Janbu. Stamtąd tankowce płynęły przez cieśninę Bab el-Mandab w kierunku Azji. Zjednoczone Emiraty Arabskie również korzystały ze swojego rurociągu, przecinającego sąsiedni Oman i Fudżajrę – trasy okrążającej cieśninę.
Oba rurociągi dysponowały wolnymi mocami przerobowymi, co pozwoliło państwowej spółce naftowej ZEA ADNOC oraz Saudi Aramco uchronić eksport przed całkowitym załamaniem się w pierwszych tygodniach wojny.
Około 40 proc. wcześniejszych dostaw ropy udaje się transportować cieśniną Ormuz
To jednak nie wszystko. Część operatorów statków, pomimo gróźb ze strony Iranu, decyduje się na korzystanie z kontrolowanej przez USA części cieśniny Ormuz, której trasy biegną w pobliżu Omanu.
Jak wyjaśnia AP, statki te korzystały i korzystają z amerykańskiej trasy w nocy, z wyłączonymi systemami lokalizacji i telefonami komórkowymi. Ropa rozładowywana jest na tankowcach czekających poza cieśniną. W ostatnim czasie przepływy z Kuwejtu, Iraku i Zjednoczonych Emiratów Arabskich zaczęły ponownie rosnąć.
Na takie rozwiązanie decydują się także Saudyjczycy. Dzieje się to po tym, jak zaatakowano rurociąg Wschód-Zachód, który został zmuszony do zamknięcia, potencjalnie na kilka tygodni. W poniedziałek sześć supertankowców załadowało 12 milionów baryłek w saudyjskich terminalach w Zatoce Perskiej, według firmy zajmującej się danymi żeglugowymi Kpler.
Obecnie, według analityków, średnio przez cieśninę Ormuz przepływa dziennie około 6 milionów baryłek ropy naftowej, co stanowi około 40 proc. wcześniejszych dostaw. Dodając do tego około 2 miliony baryłek przesyłane rurociągiem do Fudżajry, przywrócono w sumie około 8 milionów z 15 milionów baryłek ropy transportowanych dziennie przed wojną.
Dodatkowo, analitycy szacują, że światowy popyt na ropę zmniejszył się o około 5 mln baryłek dziennie wskutek wysokich cen surowca i spowolnienia gospodarczego. Pozostała część niedoboru jest uzupełniana dostawami od innych producentów, m.in. ze Stanów Zjednoczonych oraz ropą uwalnianą z rezerw.
Iran otworzy cieśninę Ormuz?
Jak donosi agencja Reutersa powołując się na wysokiego rangą irańskiego urzędnika, Iran może ponownie otworzyć cieśninę Ormuz do następnego wtorku, jeśli Stany Zjednoczone złagodzą presję militarną i zniosą blokadę irańskich portów. Ta deklaracja wydarzyła się po tym, jak pojawiły się doniesienia mówiące, że USA przygotowują się do wznowienia operacji wojskowych przy wsparciu krajów regionu.
Stany Zjednoczone muszą ogłosić, że chcą rozwiązać ten problem na drodze dyplomatycznej, oficjalnie to potwierdzić, a następnie ustalić harmonogram dalszego postępowania – powiedział Reutersowi wysoki rangą urzędnik irański.
Dodał, że szczegóły porozumienia mającego na celu zakończenie działań wojennych z Waszyngtonem mogą zostać omówione w Nowym Jorku podczas trwającej 81 sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ za pośrednictwem mediatorów. Propozycja Teheranu została przekazana Stanom Zjednoczonym za pośrednictwem mediatorów 16 września.
Cieśnina Ormuz - wąskie gardło międzynarodowej żeglugi
Przed wybuchem konfliktu USA-Iran w lutym, około jedna piąta światowego transportu ropy naftowej i gazu ziemnego przechodziła przez Ormuz, dostarczając ponad 15 milionów baryłek paliwa na rynki światowe o wartości co najmniej 1,2 miliarda dolarów.
Cieśnina Ormuz to jedyna droga wodna łącząca Zatokę Perską z Zatoką Omańską i Morzem Arabskim leżącym w północnej części Oceanu Indyjskiego. Tym samym to jedyne morskie wyjście z Kuwejtu, Kataru, Bahrajnu i Iraku na otwarte wody. Wykorzystują ją tankowce transportujące ropę naftową, skroplony gaz ziemny (LNG) i produkty petrochemiczne. Położona jest na wodach terytorialnych trzech państw – Iranu od północy, a Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich od południa. Łączy wyłączne strefy ekonomiczne państw graniczących z Zatoką Perską i Zatoką Omańską.
Cieśnina ma około 90 mil morskich, czyli 167 km długości, a jej szerokość waha się od około 52 mil morskich (97 km) do 20 mil morskich, czyli 33 km w najwęższym miejscu. Ze względu na mielizny i konieczność bezpiecznego wymijania się tankowców ruch odbywa się w dwóch pasach o szerokości ok. 3 km każdy, oddzielonych pasem buforowym.
Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową.
Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże.
