Forsal logo

Resort rolnictwa zachęca do upraw konopi. Od 6 tys. do nawet 14 tys. zł dochodu

uprawa, konopie, ministerstwo rolnictwa, resort, opłacalność
Resort rolnictwa zachęca do upraw konopi. Od 6 tys. do nawet 14 tys. zł dochodu/Materiały prasowe
Na konopiach włóknistych można zarabiać nie tylko dzięki sprzedaży nasion. Wartość ma również słoma, z której pozyskuje się włókno i paździerze wykorzystywane m.in. w budownictwie, przemyśle włókienniczym i produkcji kompozytów. Ministerstwo Rolnictwa wskazuje, że dochód producenta materiału siewnego ze sprzedaży samych nasion może sięgać 5–6 tys. zł z hektara. Tymczasem w jednej z kalkulacji Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich – PIB wynik finansowy przekracza 14 tys. zł z hektara. Skąd tak duża różnica?

Resort podkreśla, że o powodzeniu tej uprawy nie przesądza wyłącznie potencjalny dochód

Na konopiach włóknistych można zarabiać nie tylko na sprzedaży nasion – czytamy w oficjalnym komunikacie. Coraz większe możliwości daje także zagospodarowanie słomy, wykorzystywanej m.in. w budownictwie, przemyśle włókienniczym i produkcji kompozytów. Rozwój krajowego przetwórstwa może dodatkowo zwiększać opłacalność tej uprawy.

Konopie włókniste mają potencjał, ale dla rolnika najważniejsze jest to, czy uprawa będzie mu się opłacać i czy będzie miał gdzie sprzedać plon. Dlatego potrzebujemy nie tylko większej produkcji, ale przede wszystkim rozwoju przetwórstwa i stabilnych odbiorców. Chcemy budować ten rynek tak, żeby rolnik, który zdecyduje się na konopie, miał realną perspektywę zbytu – powiedział minister rolnictwa Stefan Krajewski.

5–6 tys., 12 tys. czy 14,1 tys. zł. Jaki dochód z hektara?

Ministerstwo Rolnictwa, powołując się na dane IWNiRZ-PIB, podaje, że dochód producenta materiału siewnego ze sprzedaży samych nasion może sięgać 5–6 tys. zł z hektara. Jednocześnie Instytut w 2025 r., w ramach zadania finansowanego z dotacji celowej MRiRW, przygotował szczegółowe kalkulacje dla kilku kierunków produkcji konopi: ziarna, kwalifikowanego materiału siewnego, włókna i słomy.

Przykład

W jednym z wariantów produkcji kwalifikowanego materiału siewnego przyjęto plon nasion na poziomie 1800 kg z hektara i cenę 13 zł za kilogram. Daje to 23,4 tys. zł przychodu.

Koszty produkcji oszacowano na około 11,4 tys. zł na hektar. Uwzględniono m.in. materiał siewny, nawożenie, koszenie, pracę ludzi i ciągnika, suszenie nasion, podatki, ubezpieczenia oraz mechaniczne zwalczanie chwastów.

Po odjęciu tych kosztów od przychodu pozostaje około 12 tys. zł z hektara. Po uwzględnieniu płatności przyjętych w modelu końcowy wynik wzrósł do około 14,1 tys. zł.

Mamy więc trzy różne wartości: 23,4 tys. zł przychodu, około 12 tys. zł po odjęciu wskazanych kosztów oraz 14,1 tys. zł wyniku modelowego po doliczeniu płatności.

Zobacz dokładne kalkulacje dla poszczególnych odmian: Zadanie 2.1 Opracowanie kalkulacji upraw konopi siewnych (Cannabis sativa L.) dla poszczególnych celów uprawowych oraz skali produkcji rolnej

Podawane przez resort 5–6 tys. zł odnosi się do innego wariantu lub sposobu liczenia dochodu. Bez identycznych założeń dotyczących plonu, kosztów, cen i płatności tych wartości nie można zatem porównywać wprost.

Stawka płatności związanej z produkcją do konopi włóknistych za 2025 r. wynosiła 168,99 zł na hektar. Rolnik może jednocześnie korzystać z innych instrumentów Wspólnej Polityki Rolnej, m.in. podstawowego wsparcia dochodów, a po spełnieniu odpowiednich warunków także z płatności redystrybucyjnej czy ekoschematów.

Opłacalność mocno zależy od odmiany i kierunku produkcji

W przypadku odmiany Białobrzeskie, przy plonie nasion na poziomie 800 kg z hektara i cenie 15 zł za kilogram, wynik finansowy oszacowano na około 4,7 tys. zł z hektara. Znacznie słabiej w analizach wypadała produkcja nastawiona wyłącznie na słomę. Największy potencjał ekonomiczny miała natomiast produkcja materiału siewnego z odmian niskich.

Jedną z nich jest Henola. Według IWNiRZ-PIB jej plon nasion może wynosić 1,5–2,1 t/ha. Białobrzeskie to z kolei odmiana typowo włóknista. Według danych Instytutu biomasa całej rośliny może sięgać 26,8 t/ha. Nie należy jednak utożsamiać tej wartości z plonem suchej słomy.

Uprawa konopi nie kończy się przy tym na nasionach. Włókno jest wykorzystywane m.in. w przemyśle tekstylnym i przy produkcji materiałów technicznych, a paździerze w budownictwie i produkcji izolacji. Surowiec konopny trafia również do produkcji kompozytów, kosmetyków i papieru.

Zarejestrowanych producentów przybywa, ale areał spadł

Dane KOWR pokazują, że wzrost zainteresowania rynkiem nie przekłada się automatycznie na większą powierzchnię plantacji. Na koniec 2024 r. w rejestrze znajdowało się 1327 producentów, a uprawy zajmowały 1371,84 ha. Na koniec 2025 r. liczba wpisanych producentów wzrosła do 1592, ale areał zmniejszył się do 1146,78 ha. Dla porównania w 2020 r. powierzchnia upraw konopi w Polsce przekraczała 3,5 tys. ha.

Wśród czynników wskazywanych przez branżę jako przyczyny późniejszego spadku były m.in. wcześniejsza nadpodaż surowca oraz problemy rynku CBD związane także z regulacjami dotyczącymi nowej żywności. Przepisy dotyczące novel food mogą obejmować żywność zawierającą ekstrakty z konopi i kannabinoidy, w tym CBD. Nie oznacza to jednak, że wszystkie produkty spożywcze z konopi automatycznie podlegają temu reżimowi. Inaczej traktowane są m.in. tradycyjnie wykorzystywane produkty z nasion, takie jak olej czy mąka konopna.

Bez odbiorcy nawet wysoki plon może nie wystarczyć

Jedną z największych barier pozostaje krajowe przetwórstwo. Po transformacji gospodarczej wiele zakładów przerabiających rośliny włókniste zniknęło z rynku. Dziś sektor się odbudowuje, ale w wielu regionach nadal brakuje firm zdolnych odbierać i przetwarzać słomę konopną.

Ma to bezpośrednie znaczenie dla opłacalności, ponieważ transport słomy na duże odległości może pochłonąć znaczną część marży. Część polskiego surowca trafia więc za granicę, gdzie przetwórstwo konopi jest bardziej rozwinięte, m.in. na potrzeby budownictwa i przemysłu włókienniczego.

Konopie mają zalety agrotechniczne, ale wymagają zaplecza

Konopie tworzą silny system korzeniowy, dobrze konkurują z chwastami i mogą korzystnie wpływać na strukturę gleby oraz ilość materii organicznej. Ich szybki wzrost w niektórych technologiach pozwala też ograniczyć część zabiegów herbicydowych.

Nie jest to jednak uprawa pozbawiona problemów. W produkcji materiału siewnego istotne znaczenie ma m.in. kontrola zachwaszczenia, a zbyt intensywne nawożenie azotem może zwiększać ryzyko wylegania wysokich odmian.

Produkcja materiału siewnego stawia również szczególne wymagania po zbiorze. Nasiona trzeba szybko wysuszyć, a ich docelowa wilgotność powinna wynosić około 9–11 proc. Brak własnej suszarni albo usługodawcy w pobliżu plantacji może więc znacząco utrudnić produkcję.

Problemem bywa również dostęp do usług zbioru. Rynek jest nadal niewielki, dlatego nie każdy operator kombajnu jest zainteresowany realizacją takich zleceń.

Jak legalnie rozpocząć uprawę konopi?

Od 2022 r. producent nie musi już co roku ubiegać się o zezwolenie na uprawę konopi włóknistych. Podstawowym obowiązkiem pozostaje jednak wpis do rejestru producentów prowadzonego przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa oraz spełnienie wymogów dotyczących materiału siewnego.Przy ubieganiu się o płatności bezpośrednie obowiązują dodatkowe warunki dotyczące m.in. odmiany i dopuszczalnej zawartości THC.

Od 2025 r. konopie włókniste objęto także systemem dopłat do składek ubezpieczenia upraw. Budżet państwa może pokryć 65 proc. składki.

Źródła: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, KOWR, ARiMR, IWNiRZ-PIB.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Krzysztof Rybak
Krzysztof Rybak

Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZakaz wyburzania ścian w mieszkaniu. Połączenie kuchni z salonem lub wydzielenie pokoi bez pozwolenia na budowę może słono kosztować »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj