Forsal logo

Zakaz pracy dla lekarza w sektorze publicznym niezgodny z konstytucją? Tak twierdzi m.in. sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku

Lekarz
Jedna "wpadka" lekarza i zakaz pracy na 8 lat. Posłowie za kontrowersyjną poprawką/Shutterstock
Poseł Janusz Cieszyński zaproponował, by lekarzy, którzy dopuścili się poświadczenia nieprawdy co do rodzaju, zakresu i czasu wykonywanych procedur medycznych, karać zakazem pracy w sektorze publicznym. Niespodziewanie poprawka została przyjęta przez Sejm, teraz czas na ruch Senatu. Już teraz mówi się o niekonstytucyjności zaaprobowanej przez posłów poprawki.

Kontrowersyjna poprawka, przez jej autora posła Rozwoju Plus Janusza Cieszyńskiego nazywana "lex Kacprzyk", ma przeciwdziałać patologiom w systemie ochrony zdrowia. Problem w tym, że - m.in. zdaniem prof. Ewy Łętowskiej, sędzi Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku - poprawka jest niekonstytucyjna.

Kontrowersyjna poprawka do ustawy zdrowotnej

22 października 2026 r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Wprowadza ona limit zarobków lekarzy i czasu pracy personelu medycznego. Jednak limit zarobków (maksymalna stawka godzinowa na poziomie około 240 zł brutto a także limit miesięcznego wynagrodzenia około 76,8 tys. zł brutto) to nie wszystko.

Posłowie przychylili się również do poprawki zgłoszonej przez posła Janusza Cieszyńskiego. Chodzi o możliwość dotkliwego ukarania lekarza, który poświadczył nieprawdę co do rodzaju, zakresu i czasu wykonywanych procedur medycznych.

Na mocy decyzji prezesa NFZ mógłby on zostać ukarany zakazem udzielania świadczeń ze środków publicznych od jednego miesiąca do ośmiu lat. W przypadku ponownego naruszenia, zakaz obowiązywałby dożywotnio. To oznacza, że po wydanej decyzji lekarz mógłby przyjmować pacjentów wyłącznie prywatnie, a w gabinecie dodatkowo musiałaby znaleźć się informacja o tym, że lekarz ma dożywotni zakaz udzielania świadczeń objętych ubezpieczeniem zdrowotnym. Takie dane pojawiłyby się również w Centralnym Rejestrze Lekarzy.

Choć resort zdrowia nie rekomendował takiej zmiany, przyjęta przez Sejm nowelizacja cieszy autora "lex Kacprzyk". Jak w rozmowie z "Wyborczą" tłumaczy poseł Cieszyński: "jedyny nieopresyjny fragment to jest właśnie ta poprawka, którą myśmy dodali. Bo cała reszta ustawy jest skierowana przeciwko wszystkim tym setkom tysięcy uczciwych medyków, a tylko nasza poprawka jest skierowana tylko przeciwko złodziejom".

Prezes NFZ nie może zakazać lekarzowi pracy w sektorze publicznym. Sama poprawka niekonstytucyjna?

Zdaniem prof. Ewy Łętowskiej, byłej rzeczniczki praw obywatelskich i sędzi Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, dożywotni zakaz pracy dla lekarza w sektorze publicznym to zapis niezgodny z konstytucją i prawami człowieka, a przy tym niewspółmierny do występku.

Zakaz podjęcia przez lekarza pracy w innym miejscu, w dodatku dożywotni, stanowczo wykracza poza uprawnienia prezesa NFZ.

Nie może być tak, że prezes NFZ będzie zastępował prokuratora i sędziego. I w roli siły wyższej skazywać będzie lekarzy na potępienie i strącać do piekieł. To jakieś horrendum jest

- wyjaśnia w rozmowie z "Wyborczą" prof. Ewa Łętowska.

Na niekonstytucyjność poprawki i nieproporcjonalność kar uwagę zwraca również senator Wojciech Konieczny. Były minister zdrowia wskazuje, w jego ocenie proponowane sankcje są zbyt surowe i należy odróżnić sytuacje, w których lekarz celowo zawyża rozliczenia świadczeń finansowanych przez NFZ od tych, w których opiera się na informacjach uzyskanych od pacjenta i np. wystawia zwolnienie lekarskie tam, gdzie być może po czasie prezes NFZ uznałby je za niezasadne.

Prezes NFZ jednoosobowo będzie orzekał o winie i decydował o zakazie pracy dla lekarza, a lekarz potem będzie odwoływał się do sądu, by udowadniać swoją niewinność. To jest niezgodne z konstytucyjną zasadą domniemania niewinności, zawartą w art. 42 ust. 3 Konstytucji

- zwraca uwagę rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Piotr Pisula.

Ustawa wróci do Sejmu z poprawkami Senatu?

Teraz ustawą, która jest częścią pakietu zmian przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia, zajmie się Senat. Posiedzenie komisji zdrowia zaplanowano na 3 listopada. Choć nie wiadomo, co senatorowie zdecydują w kwestii wspomnianej poprawki, mają oni "kierować się merytoryką a nie polityką".

Zdaniem senatora Koniecznego, można spodziewać się całego katalogu senackich poprawek, z którymi ustawa wróci do Sejmu. W jego ocenie istotne znaczenie dla dalszego przebiegu prac będzie miało także stanowisko Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. Swoje uwagi zgłaszać mogą również przedstawiciele środowiska medycznego.

Źródło: forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Beata Jasina-Wojtalak
Beata Jasina-Wojtalak

Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZakaz pracy dla lekarza w sektorze publicznym niezgodny z konstytucją? Tak twierdzi m.in. sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj