W co inwestujesz, kiedy tracisz wszystko?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 marca 2021, 21:35
studia
<p>studia</p>/ShutterStock
Zapewnianie dostępu do edukacji uchodźcom i ich dzieciom może mieć o wiele lepszy i bardziej trwały skutek niż dotąd przypuszczano. 

W 2019 r. według UNHCR, Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców, aż 79,5 mln osób było uchodźcami, migrantami wewnętrznymi albo czekało na rozpatrzenie wniosku o azyl. To ludzie zmuszeni do ucieczki z miejsca zamieszkania na skutek prześladowań, przemocy lub wojny. Wstępne dane za ubiegły rok wskazują, że już w połowie 2020 r. liczba uchodźców przekroczyła 80 mln. Przymusowa migracja jest traumatycznym wydarzeniem i pozostawia trwały ślad w ludziach, którzy jej doświadczyli. Ale takie przeżycie może mieć też nieoczekiwany wpływ na ich potomków.

Ekonomiści przypuszczają, że osoby dotknięte nagłą migracją zmieniają preferencje i chcą bardziej inwestować w wykształcenie. Ale jest to hipoteza trudna do zweryfikowania. Przede wszystkim dlatego, że na decyzję o edukacji wpływają takie czynniki, jak nowy język, wyznanie czy kultura oraz konkurencja na rynku pracy. W związku z tym trudno wyizolować efekt przymusowej emigracji na decyzje edukacyjne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj