Plan początkowo miał być zaprezentowany w grudniu zeszłego roku, ale wtedy przeszkodził w tym wariant Omikron koronawirusa. Nowym terminem prezentacji miał być poniedziałek, ale w ostatniej chwili to odwołano. Jak podały w poniedziałek "Daily Telegraph" i "The Times", stało się to po weekendowej interwencji ministerstwa finansów, które miało odmówić zgody na dodatkowe środki, argumentując, że efekty będą zbyt małe w stosunku do kosztów.

"Daily Telegraph", powołując się na źródła, twierdzi, że powodem jest także niepewność co do przyszłości premiera Borisa Johnsona. Minister finansów - i potencjalny kandydat do jego zastąpienia - Rishi Sunak ma być ponoć niechętny temu, by składać nowe znaczące zobowiązania z budżetu państwa, nie będąc pewnym, czy i jak długo obecny premier utrzyma się na stanowisku.

Reklama

Informacjom tym zaprzeczył w poniedziałek minister zdrowia Sajid Javid, mówiąc, że resort finansów jest "doskonałym partnerem" i "mamy świetne relacje". "Nie ma w ogóle żadnego problemu wokół pieniędzy. Chodzi tylko o to, aby upewnić się, że kiedy publikujesz coś tak ambitnego i tak ważnego, chcemy mieć pewność, że w całym rządzie wszystko jest uzgodnione i wszyscy są za planem" - powiedział. Jednak te wyjaśnienia nie do końca przekonały, a brytyjskie media wskazują, że to już kolejny raz w ostatnich dniach, gdy Sunak w zauważalny sposób dystansuje się od Johnsona.

Tymczasem problem, jakim są długie kolejki pacjentów oczekujących na planowane wizyty w szpitalu i zabiegi nieustannie rośnie. W połowie stycznia podano, że w listopadzie zeszłego roku liczba pacjentów czekających w Anglii na przyjęcie do szpitala na zabieg nie będący nagłym wypadkiem bądź pilną interwencją po raz pierwszy w historii przekroczyła 6 milionów, z czego ok. co dwudziesta osoba czeka dłużej niż rok. Sytuacja znacząco się pogorszyła w czasie pandemii, bo na początku 2020 r. liczba oczekujących wynosiła ok. 4,5 mln.