Dania boryka się z coraz większą falą aktów agresji w szkołach. Celem ataków werbalnych i fizycznych padają nauczyciele, którzy jednak unikają stanowczej reakcji w obawie przed utratą pracy. Duński rząd chce rozszerzyć ich uprawnienia tak, by nie mieli wątpliwości, że wolno im reagować adekwatnie do sytuacji.
Środowisko ekspertów jest jednak podzielone: obawiają się, że zmiana przepisów może negatywnie wpłynąć na zaufanie uczniów do nauczycieli.
Dania chce dać nauczycielom możliwość fizycznej interwencji wobec uczniów
Jak pokazują badania, nawet co piąty nauczyciel w Danii padła ofiarą ataku fizycznego ze strony ucznia. Do aktów agresji podczas lekcji dochodzi coraz częściej, nawet w co drugiej klasie dochodzi do przemocy podczas zajęć szkolnych.
Brak faktycznych możliwości fizycznego reagowania ze strony nauczycieli sprawia, że gdy uczeń, który otrzymuje polecenie opuszczenia sali lekcyjnej nie robi tego, nauczyciel nie może go wyprowadzić. Duński rząd chce, by w takiej sytuacji nauczyciel mógł przytrzymać ucznia lub użyć siły, by wyprowadzić go do innego pomieszczenia.
Przykład
Do przykładów wymienianych przez duńskie media należą sytuacje, w których uczeń stanowi zagrożenie dla innych (niszczy mienie, rzuca przedmiotami) i nie reaguje na polecenia nauczyciela lub stosuje przemoc psychiczną. To także głośne puszczanie muzyki, które uniemożliwia pracę reszcie klasy.
Jak podaje francuski dziennik „Le Monde”, nauczyciel mógłby przytrzymać ucznia lub użyć siły, by wyprowadzić go z sali lekcyjnej.
Autorem projektu, który 8 października trafił do parlamentu, jest minister edukacji Magnus Heunicke. Zwiększenie uprawnień nauczycieli było dyskutowane już w 2025 roku, jednak prace zostały odłożone. Teraz resort edukacji chce dać nauczycielom jasne wskazówki, jak mają reagować w trudnych sytuacjach.
Jak podkreśla minister, nie chodzi o to, by siłową interwencją zastępować dotychczasowe metody wychowawcze. Fizyczna ingerencja ma być stosowana wyłącznie w wyjątkowo trudnych sytuacjach, gdy zaprowadzenie dyscypliny w inny sposób nie jest możliwe, a dzięki użyciu siły można zapobiec narastaniu konfliktu.
Przemoc w szkołach rośnie. Eksperci ostrzegają: to nie jest rozwiązanie problemu
Badania ankietowe przeprowadzone wśród nauczycieli pokazują, że niemal połowa z nich uważa, że dopuszczenie stosowania siły to dobry krok, a wprowadzenie nowych przepisów przygotowałoby ich na sytuacje konfliktowe. Eksperci ostrzegają jednak, że osłabiłyby zaufanie uczniów do nauczycieli i mogłyby doprowadzić do zwiększenia liczby napięć.
Resort edukacji chce, by nowe przepisy zaczęły obowiązywać już w 2027 roku, pierwsze czytanie zaplanowano na 10 listopada 2026 r.
Gdyby zmiany weszły w życie, Dania stałaby się jedynym krajem w Unii Europejskiej, który dopuszcza stosowanie siły wobec uczniów (wykluczając sytuacje obrony koniecznej). W Europie tylko Anglia zezwala na użycie siły w celu zaprowadzenia porządku na lekcji.
Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.
