Ważne
SKRÓT:
- 15 września 2026 r. NSA oddalił 6 skarg kasacyjnych GITD. Decyzje o karach dla kierowcy zostały uchylone, a GITD musi ocenić sprawy jeszcze raz.
- Różnica między opłatą uiszczoną a należną wynosiła od kilkunastu groszy do kilku złotych. W jednej sprawie niedopłata to 0,16 zł, a kara 750 zł.
- Polskie przepisy przewidują stałą karę 750 zł bez możliwości jej obniżenia. Dyrektywa 1999/62/WE wymaga jednak kar skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających.
- Furtką jest art. 189f par. 1 pkt 1 k.p.a.: organ odstępuje od kary i poprzestaje na pouczeniu, gdy waga naruszenia jest znikoma, a kierowca zaprzestał naruszeń.
- To nie amnestia. Sprawa dotyczyła głównie groszowych niedopłat, a NSA nie przesądził, jak ocenić większe kwoty.
Zespół ciężarówka z przyczepą ważył razem 22,9 t, ale viaBOX (wtedy jeszcze opłaty były uiszczane systemem viaToll) przez pół roku naliczał opłatę jak dla pojazdu do 12 t. Różnica na jednym przejeździe wynosiła 16 groszy. GITD nałożył za ten przejazd 750 zł kary, a takich decyzji kierowca dostał, według własnego wniosku, 50. Łącznie na 37 500 zł.
15 września 2026 r. NSA rozstrzygnął sześć podobnych spraw. Uznał, że stała kara, którą GITD wymierza bez patrzenia na wagę naruszenia, może być sprzeczna z unijną zasadą proporcjonalności. Dla ciebie to mocny argument w sporze z GITD, ale nie bilet na bezkarne zaniżanie opłat.
Kara 750 zł za 16 groszy. Co dokładnie stało się w sprawie ukaranego przez GITD kierowcy?
Komunikat NSA opisuje sześć niemal takich samych spraw, które rozstrzygnięto w jednym dniu. Szczegóły podajemy na przykładzie jednej z nich, wyroku II GSK 1602/23, którego pełne uzasadnienie jest dostępne.
Szczegóły sprawy w skrócie:
- Kontrola mobilna ITD: 22 lutego 2021 r.;
- Masa zespołu: 22 900 kg (11 990 kg samochód + 11 000 kg przyczepa);
- Kategoria ustawiona do płatności w viaBOX: 1 (powyżej 3,5 t i poniżej 12 t);
- Kategoria rzeczywista: 2 (co najmniej 12 t);
- Niedopłata za przejazd: 0,16 zł;
- Kara za przejazd (każdy): 750 zł;
- Liczba decyzji (według kierowcy): 50, łącznie 37 500 zł.
Po kontroli urządzenia płatniczego viaBOX przestawiono je na właściwą kategorię. Pracodawca dopłacił brakujące kwoty na rzecz Krajowego Funduszu Drogowego. GITD uznał to jednak za nieistotne i wymierzył kary.
Sztywna kara kontra unijna proporcjonalność. Dlaczego NSA stanął po stronie kierowcy, a nie GITD?
Prawo o drogach publicznych (art. 13i ust. 4a w związku z art. 13k) przewiduje za błędne dane o kategorii pojazdu karę w stałej wysokości. Nie można jej "miarkować", czyli dopasować do wagi naruszenia. NSA przyznał to wprost.
Ale... Polska musi stosować dyrektywę 1999/62/WE. Jej art. 9a stanowi: Ustanowione sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające.
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 21 listopada 2024 r. (C-61/23) uznał, że kara w stałej wysokości za wszystkie naruszenia, bez względu na ich wagę, jest nieproporcjonalna. Nawet gdy można jej uniknąć, płacąc "opłatę wyrównawczą". Urzędy i sądy muszą więc interpretować krajowe przepisy tak, by realizować cele prawa UE (to tzw. wykładnia prounijna). Granica to zakaz interpretowania wbrew treści ustawy (contra legem).
"Problem sprowadza się do proporcjonalności, czy raczej braku proporcjonalności pomiędzy wysokością kary pieniężnej, a charakterem i wagą naruszenia prawa, za które kara została nałożona" - pisze NSA w uzasadnieniu wyroku II GSK 1602/23.
Ważne
NSA wytknął GITD, że jego decyzja całkowicie pomija wymóg proporcjonalności kary.
To nie amnestia dla kierowców, tylko furtka do odwołania - czego wyrok nie oznacza?
Sztywną kwotę można złagodzić przez art. 189f par. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego. Organ odstępuje od nałożenia kary i poprzestaje na pouczeniu, jeśli waga naruszenia jest znikoma, a strona zaprzestała naruszania prawa.
GITD odmówił. Argumentował, że niepełna opłata uszczupla Krajowy Fundusz Drogowy, a kierowca naruszał przepisy wielokrotnie i przestał dopiero po kontroli. WSA w Warszawie odpowiedział, że przy takim rozumowaniu odstąpienie od kary nigdy nie byłoby możliwe. Dodał, że kilkadziesiąt kar nałożonych "hurtowo" po jednej kontroli to represja, nie prewencja:
Nakładanie kilkudziesięciu kar po jednorazowym pobraniu informacji o naruszeniach z kilku miesięcy „nie realizuje prewencyjnej funkcji kary, lecz jest w zasadzie wyłącznie represją" - WSA w Warszawie, stanowisko podzielone przez NSA.
Warto jednak pamiętać, że:
- GITD pominął zasadę proporcjonalności w swoich decyzjach i uchylił kary. Ale GITD ma ocenić sprawy ponownie i dopiero wtedy ostatecznie zdecydować co do kar.
- Przy "groszowej" niedopłacie można rozważyć art. 189f k.p.a. Tylko gdzie kończy się granica, gdzie kara już nie byłaby uchylona? 1 zł? 10 zł? Na to NSA nie daje odpowiedzi.
- Naruszenia ujawnione hurtowo w ilości 50 podczas jednej kontroli można potraktować jak jedno ciągłe. Ale to nie oznacza automatycznie, że w podobnych sytuacjach GITD za wykrycie przy jednej kontroli kilkudziesięciu naruszeń z opłatą wymierzy tylko jedną karę 750 zł za wszystkie.
Dlaczego GITD wyłapuje niedopłaty wstecz? I czemu sama dopłata nie wystarczy?
Kontrola mobilna ujawniła nie tylko jeden zły przejazd. Inspektorzy pobrali z systemu poboru opłat dane o przejazdach z pół roku wcześniej. Od 24 sierpnia 2020 r. do 20 lutego 2021 r. zespół jeździł z tym samym błędem. Przepisy (art. 13n) pozwalają wszcząć postępowanie do 9 miesięcy po naruszeniu.
GITD twierdzi, że opłatę elektroniczną można było uiścić tylko w chwili przejazdu przez viaBOX, więc nie da się jej wyrównać później. Dlatego uznał, że dopłata pracodawcy niczego nie zmieniała. WSA zauważył, że art. 189f par. 2 k.p.a. mówi o "usunięciu naruszenia", a więc o zdarzeniach po naruszeniu. Według GITD nie liczą się też brak szkolenia z obsługi systemu poboru opłat ani sytuacja materialna kierowcy.
Ważne
Dla firmy transportowej ryzyko jest proste: jeden błąd w ustawieniach urządzenia może powielić się na dziesiątkach przejazdów, zanim ktoś go zauważy.
Dostałeś decyzję GITD? Terminy i kroki, których musisz pilnować
Kierowca z opisanej sprawy przeszedł całą ścieżkę: wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, skarga do WSA, a potem skarga kasacyjna GITD do NSA. Ty zacznij od tego:
- Sprawdź datę doręczenia i pouczenie w decyzji. Na wniosek o ponowne rozpatrzenie masz zwykle 14 dni.
- Napisz, dlaczego kara jest nieproporcjonalna. Wskaż wysokość niedopłaty, to, że zaprzestałeś naruszeń, oraz art. 189f par. 1 pkt 1 k.p.a., art. 9a dyrektywy 1999/62/WE i sygnatury wyroków NSA w opisywanej tutaj sprawie.
- Po decyzji GITD masz zwykle 30 dni na skargę do WSA w Warszawie, jeżeli będzie negatywna.
- Wyroki znajdziesz na orzeczenia.nsa.gov.pl - szukaj sygnatur: II GSK 1413/23, II GSK 1583/23, II GSK 1589/23, II GSK 1591/23, II GSK 1601/23, II GSK 1602/23.
Kary od GITD za zaniżone opłaty za przejazd - pytania i odpowiedzi (FAQ)
Czy NSA anulował wszystkie kary GITD za błędy w viaBOX?
Nie. Oddalił skargi GITD w sześciu sprawach jednego kierowcy, więc uchylenie jego decyzji pozostaje w mocy. GITD musi ocenić sprawy ponownie.
Ile wynosiła kara za wpisanie do viaBOX złej kategorii pojazdu?
W opisanych sprawach 750 zł za każde naruszenie.
Jak duża była niedopłata w sprawach przed NSA?
Od kilkunastu groszy do kilku złotych. W sprawie II GSK 1602/23 wyniosła 0,16 zł.
Kiedy GITD może odstąpić od kary?
Gdy waga naruszenia jest znikoma, a kierowca przestał naruszać przepisy (art. 189f par. 1 pkt 1 k.p.a.). Wtedy poprzestaje na pouczeniu.
Czy można dopłacić brakującą opłatę po przejeździe?
Według GITD nie, bo opłatę wnosi się tylko w chwili przejazdu przez viaBOX. Sądy uznały jednak, że usunięcie naruszenia po fakcie może mieć znaczenie przy art. 189f k.p.a. i odstąpieniu od kary.
Czy brak szkolenia kierowcy z obsługi systemu poboru opłat tłumaczy błąd i pozwoli uniknąć kary?
Według GITD nie ma to znaczenia.
Źródło: Naczelny Sąd Administracyjny
W redakcji Infor.pl dzieli się wiedzą opartą na przygotowaniu zawodowym radcy prawnego oraz doświadczeniu z kancelarii prowadzonej od 2017 roku. Jego droga zawodowa związana z prawem zaczęła się jednak już w 2012 roku – po ukończeniu studiów na kierunku prawo na Krakowskiej Akademii rozpoczął pracę w kancelarii (choć jako stażysta zdobywał doświadczenie prawnicze już od 2010 roku), by następnie w latach 2014–2016 odbyć aplikację w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie i zdać państwowy egzamin zawodowy na radcę prawnego w 2017 roku. Szczególny nacisk kładzie na zagadnienia z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, autorskiego, nowych technologii oraz obrotu nieruchomościami, a także prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Z Krakowem związany jako mieszkaniec od 2007 roku, co przekłada się także na dobrą znajomość lokalnego kontekstu. Prywatnie pasjonuje się motoryzacją – zarówno światem samochodowym, jak i motocyklowym (od kilku lat motocyklista) oraz kinematografią. Miłośnik Włoch.

