Talgo jednak wraca do gry?
Niedawno pisałem, że Talgo – czwarty z producentów ubiegających się o kontrakt na szybkie pociągi dla Polski (pozostali to Alstom, Hitachi-Pesa i Siemens) – być może wycofuje się z wyścigu. Mimo wielu prób, a także odwiedzin stoiska producenta na targach kolejowych, nie udało mi się dowiedzieć, jaki produkt proponują w planowanym przetargu dla PKP Intercity.
Od zamawiającego (Intercity) dowiedziałem się, że Talgo dalej jest „w grze”. Do tej pory tajemnicą owiany był m.in. model, który Hiszpanie chcą zaproponować Polsce. Szczegóły poznał właśnie „Rynek Kolejowy”.
„To, co zaprojektowaliśmy na potrzeby przetargu PKP Intercity, jest nową wersją platformy Talgo Avril. Wykorzystując dane i doświadczenia zebrane podczas eksploatacji w rzeczywistych warunkach, przeprojektowaliśmy wiele podsystemów, aby zaoferować ulepszony i unowocześniony produkt, który jest naprawdę konkurencyjny” – powiedzieli przedstawiciele Talgo w odpowiedzi na pytania „Rynku Kolejowego”.
Jaki będzie nowy Arvil?
Informacja – w języku polskim – pojawiła się też w hiszpańskojęzycznych mediach społecznościowych grupy. Komentatorzy zwracają uwagę, że poprzedni model AVE S106 został dopuszczony z opóźnieniem, a sama konstrukcja była krytykowana m.in. ze względu na silne wibracje podczas jazdy.
Talgo poinformowało, że nowy model ma być lepiej wyposażony niż obecny. Planowane jest usunięcie obecnych usterek. Wspomniano również o śladzie energetycznym, który ma być mniejszy niż u konkurencji. Pozostałe szczegóły – jak np. prędkość maksymalna – nie zostały ujawnione. Obecny model Arvil (S106) jest homologowany na prędkość 330 km/h.
Czy to zgodne z warunkami zamówienia?
Zarówno obecny model Arvil, jak i wizualizacje pokazane przez producenta wskazują na pociąg typu push-pull. Zestawy składają się z lokomotywy oraz wagonów. Takie rozwiązania Talgo dostarczył np. hiszpańskiemu przewoźnikowi Renfe (model AVE S106).
Według wstępnych warunków, Intercity chce zamówić EZT, czyli elektryczny zespół trakcyjny. To – w pewnym uproszczeniu – stały, nierozłączny skład, który z punktu widzenia pasażera nie ma osobnej lokomotywy. Istnieje podejrzenie, że Hiszpanie nie spełnią podstawowego kryterium przetargu.
– Jesteśmy w trakcie dialogu konkurencyjnego na podstawie, którego zostanie określona dokładna specyfikacja zamówienia. Na obecnym etapie rozmów, zakwalifikowani wykonawcy mogą przedstawić oferowane rozwiązania - odpowiada biuro prasowe Intercity na pytania „Forsala” w tej sprawie.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

