Prof. Gierek: zmiany dyrektywy o efektywności energetycznej to wzrost cen i miejsca pracy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 listopada 2017, 18:44
Zmiany unijnej dyrektywy o efektywności energetycznej będą oznaczać wzrost cen dla odbiorców energii, ale też dają szansę na ok. 150 tys. miejsc pracy, przede wszystkim przy termomodernizacji budynków - uważa poseł do Parlamentu Europejskiego prof. Adam Gierek.

Profesor, który jest sprawozdawcą do zmiany dyrektywy o efektywności energetycznej, poinformował o tym podczas piątkowej konferencji prasowej w Katowicach, zorganizowanej przez polskie przedstawicielstwo Parlamentu Europejskiego.

Jak podkreślił, świat dąży do zmniejszania ilości wytwarzanej energii, by chronić środowisko i bronić się przed zmianami klimatu. „Koszty tego zawsze są, obciążają też zwykłego obywatela. Chodzi o to, żeby te koszty były zminimalizowane” – powiedział poseł Gierek. Nie sprecyzował o ile procent mogłaby wzrosnąć cena energii dla zwykłego odbiorcy; zależy to bowiem od kształtu przyjętych ostatecznie ustaleń.

Według założeń roczne ograniczenia dostaw energii mają wynosić 1,5 proc. Oszczędności w energii mają być głównie wygenerowane w sektorze budynków. Konieczność ich ogrzewania zimą i chłodzenia latem odpowiada za ok. 40 proc. całkowitej konsumpcji energii elektrycznej w UE.

„Największe możliwości leżą w termomodernizacji. W Polsce mamy 70-80 proc. nieizolowanych jeszcze budynków. To będzie pokaźny element, a zarazem próba zmniejszenia tzw. ubóstwa energetycznego i pole do tworzenia miejsc pracy. Policzono, że gdyby w Polsce na szeroką skalę wprowadzić termomodernizację, to da ok. 150 tys. nowych miejsc pracy” – powiedział poseł Gierek.

Ubóstwo energetyczne jest definiowane jako trudność w zaspokojeniu podstawowych potrzeb energetycznych w miejscu zamieszkania za rozsądną cenę. Składa się na nie utrzymanie standardu ciepła i zaopatrzenia w pozostałe rodzaje energii, służące zaspokojeniu w adekwatny sposób podstawowych potrzeb funkcjonowania biologicznego i społecznego członków gospodarstwa domowego.

Według profesora, polityka efektywności energetycznej może budzić pewne obawy o los przemysłu energochłonnego na terenie Polski, jednak również w tym obszarze należy szukać jak najbardziej efektywnych rozwiązań. Jego zdaniem, nieuniknione jest odejście od węgla jako źródła energii, ale jest to - jak mówił – perspektywa co najmniej 30 lat.(PAP)

autora: Anna Gumułka

edytor: Dorota Kazimierczak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj