Transnieft: Ilość dostarczonej skażonej ropy to ok. 3 mln ton

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 maja 2019, 13:59
Ilość skażonej ropy dostarczonej przez system rurociągu Przyjaźń i port Ust-Ługa to ok. 3 mln ton - poinformował w czwartek wiceprezes rosyjskiego koncernu Transnieft Siergiej Andronow w wywiadzie dla dziennika "Kommiersant".

W ten sposób Andronow odpowiedział na pytanie o ilość surowca, który trafił do państw tzw. dalszej zagranicy, tj. krajów graniczących z Białorusią i Ukrainą. Białoruś i Ukraina określane są w Rosji jako "bliska zagranica".

Andronow przypomniał, że 24 maja rozpoczął proces , znajdującej się w rurociągach na terytorium . Ilość ropy, która ma być w ten sposób odesłana do Rosji, to ogółem 1,328 mln ton - wyjaśnił.

"Zgodnie z zatwierdzoną +mapą drogową+ dobrej jakości ropa powinna dotrzeć na terytorium Polski przez węzeł pomiarowy Adamowo-Zastawa 10 czerwca" - powiedział Andronow. Dodał, że "mapa drogowa" nie przewiduje wypompowywania ropy z terytorium Polski.

Pytany o to, co będzie się działo z surowcem znajdującym się w Polsce, wiceszef Transnieftu odparł, że zdaniem strony rosyjskiej, doprowadzenie ropy do odpowiedniej jakości jest możliwe poprzez jej zmagazynowanie i stopniowe mieszanie jej z czystą ropą dostarczaną drogą morską, przez Gdańsk, i poprzez system .

Łączna ilość ropy, dostarczonej przez Adamowo do Polski i Niemiec wynosi - według Andronowa - "orientacyjnie 690,5 tys. ton".

Przedstawiciel Transnieftu poinformował, że ropa "o podwyższonej zawartości chlorków organicznych", która powróci do Rosji, zostanie rozmieszczona w zbiornikach należących do spółek koncernu. Nie podał, ile kosztować będzie przechowywanie ropy na terenie krajów, w których wciąż się ona znajduje, a także, czy są klienci na zanieczyszczoną ropę i z jaką zniżką są oni gotowi ją kupić.

Jego zdaniem na oczyszczenie systemu ze skażonej ropy potrzebnych jest od sześciu do ośmiu miesięcy. "Ropa odpowiadająca wskaźnikom 4 maja dotarła do rafinerii Białorusi, 10 maja - do portu Ust-Ługa, a 23 maja i 29 maja, odpowiednio - przez Ukrainę - na Słowację, do Czech i na Węgry" - powiedział Andronow.

19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem Przyjaźń płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa. Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymała ukraińska Ukrtransnafta, a później także białoruski operator Homeltransnafta. Polski PERN, aby ochronić krajowy system przesyłowy i instalacje rafineryjne, 24 kwietnia wstrzymał odbiór dostaw zanieczyszczonej rosyjskiej ropy dostarczanej dla klientów PERN z białoruskiego systemu przesyłowego do bazy w Adamowie.

Przedstawiciele polskich i niemieckich rafinerii rozmawiali niedawno z Rosjanami w Warszawie na temat wznowienia dostaw ropy rurociągiem Przyjaźń. Ustalono, że dostawy mogłyby zostać wznowione po 9 czerwca; warunkiem jest przyjęcie reklamacji polskich i niemieckich rafinerii - poinformował PERN. Kolejne rozmowy na ten temat odbędą się 3 czerwca.

>>> Czytaj też: Chiny są skłonne sprzedawać metale ziem rzadkich, jeśli nikt nie będzie "dławił ich rozwoju"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj