Vuczić podkreślił w liście, że obserwując jego "energiczną" i "odważną" pracę oraz otwartość na "niespodziewane podchodzenie do rozwiązywania problemów", jest przekonany, że Trump prowadziłby inną politykę w tej sprawie.

Jak zaznaczył, właśnie dlatego chciałby zwrócić się do prezydenta USA o wpłynięcie na Prisztinę, by ta zniosła cła, aby można było wznowić rozmowy w sprawie znalezienia "kompromisowego rozwiązania, możliwego do przyjęcia dla obu stron".

Pod koniec listopada rząd w Prisztinie podwyższył z 10 na 100 proc. cła na towary produkowane w Serbii oraz Bośni i Hercegowinie i importowane do Kosowa. Przed nowym rokiem cła te rozszerzono na towary zagranicznych firm, produkowane w tych krajach. W rezultacie import z Serbii i BiH do Kosowa niemal całkowicie ustał. W odpowiedzi władze w Belgradzie wycofały się z rozmów dotyczących normalizacji stosunków między Serbią i Kosowem.

Serbia i jej dawna prowincja Kosowo w 2013 roku zobowiązały się do prowadzonego pod nadzorem UE dialogu, którego celem jest poprawa relacji i rozwiązanie wszystkich spornych kwestii; dotychczas jednak nie osiągnięto znaczących postępów.

Belgrad nie uznaje ogłoszonej w 2008 roku niepodległości Kosowa, w którym Serbowie stanowią 5 proc. z 1,8 mln ludności. Uznało ją 111 państw, w tym 23 z Unii Europejskiej; oprócz Serbii nie uznały jej m.in. Rosja i Chiny. Uregulowanie wzajemnych stosunków jest jednym z warunków wejścia obu krajów do Unii Europejskiej, o co starają się zarówno Serbia, jak i Kosowo.

>>> Czytaj też: To już oficjalnie. Węgry i Serbia zbudują wspólny gazociąg