USA po próbie balistycznej wzywają Koreę Płn. do zaprzestania prowokacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 października 2019, 12:55
Stany Zjednoczone wezwały w środę Pjongjang do "powstrzymania się od prowokacji" i utrzymania zaangażowania w negocjacje nuklearne. Wcześniej tego dnia Pjongjang kolejny raz dokonał próby rakietowej.

"Wzywamy (Koreę Płn.) do powtrzymania się od prowokacji, przestrzegania jej zobowiązań w ramach rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz utrzymania zaangażowania w merytoryczne i stałe negocjacje, (...) w celu zapewnienia pokoju i stabilności na Półwyspie Koreańskim oraz osiągnięcia denuklearyzacji" - powiedziała rzeczniczka Departamentu USA.

Oświadczenie wydała w Rzymie, gdzie przebywa obecnie amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo.

Według rządu Japonii Korea Północna wystrzeliła w środę co najmniej jedną rakietę balistyczną, która prawdopodobnie rozpadła się na dwie części. Korea Południowa uważa, że pocisk wystrzelono z okrętu podwodnego.

Pocisk najpewniej spadł do Morza Japońskiego w wyłącznej strefie ekonomicznej Japonii, u wybrzeży położonej na zachodzie kraju prefektury Shimane. Japoński minister obrony Taro Kono powiedział, że pocisk, zanim spadł do morza, pokonał ok. 350 km i osiągnął wysokość ok. 900 km. Według Korei Płd. pokonał on odległość ok. 450 km i został wystrzelony z okolic miasta Wonsan w południowowschodniej prowincji Kangwon.

Wystrzelenie rakiet miało miejsce kilkanaście godzin po ogłoszeniu przez Pjongjang, że w sobotę przeprowadzone zostaną robocze negocjacje między Koreą Płn. i USA w sprawie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.

Dwustronne rokowania są w impasie od lutowego szczytu z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una w stolicy Wietnamu, Hanoi. Nie doszli oni tam do porozumienia w sprawie likwidacji północnokoreańskiego arsenału nuklearnego ani ewentualnego złagodzenia międzynarodowych sankcji gospodarczych nałożonych na Pjongjang za jego zbrojenia.

Na przełomie lipca i sierpnia Korea Płn. wznowiła testy rakiet balistycznych krótkiego zasięgu, co było reakcją na odbywające się wówczas wspólne manewry wojsk USA i Korei Płd. Pjongjang oskarżał Waszyngton o prowadzenie wrogiej polityki i podsycanie napięć na Półwyspie Koreańskim. (PAP)

ulb/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj