Korea Północna: USA nie mają niczego do zaoferowania w negocjacjach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 grudnia 2019, 17:02
USA Korea Północna
USA Korea Północna/ShutterStock
W przypadku wznowienia dwustronnych negocjacji nuklearnych władze USA nie mają niczego do zaoferowania – oceniło w czwartek MSZ Korei Płn. Potępiło przy tym Waszyngton za zwołanie obrad Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconych próbom rakietowym Pjongjangu.

W komunikacie opublikowanym przez oficjalną północnokoreańską agencję prasową KCNA niewymieniony z nazwiska rzecznik MSZ ocenił, że zwołanie obrad było ze strony USA „lekkomyślną rzeczą”, która pomaga Pjongjangowi podjąć „ostateczną decyzję, jaką wybrać drogę”.

Rzecznik przypomniał o terminie końca roku, jaki władze jego kraju wyznaczyły Waszyngtonowi na zmianę jego stanowiska negocjacyjnego i przedstawienie nowych propozycji. Zarzucił USA, że „wciąż podnoszą poziom swoich prowokacji”, prowadzą „wrogą politykę” przeciwko KRLD i choć mówią o dialogu, nie mają niczego do zaoferowania, jeśli negocjacje zostaną wznowione.

Składająca się z 15 członków Rada Bezpieczeństwa ONZ obradowała w środę na temat prowadzonych przez Koreę Płn. prób pocisków rakietowych. Narastają obawy, że z powodu zastoju w negocjacjach nuklearnych z USA reżim może wznowić wstrzymane od 2017 roku testy broni jądrowej lub rakiet balistycznych dalekiego zasięgu.

Ambasador USA przy ONZ Kelly Craft powiedziała, że Stany Zjednoczone są gotowe przyjąć elastyczne stanowisko w negocjacjach i wykonać równocześnie z Koreą Płn. konkretne kroki w kierunku osiągnięcia porozumienia dotyczącego północnokoreańskiego programu jądrowego i rakietowego. Przestrzegła jednak, że RB musi być przygotowana, aby odpowiedzieć na prowokacje Pjongjangu.

Rzecznik północnokoreańskiego MSZ powtórzył w komunikacie, że jego kraj „nie ma już nic do stracenia” i jest gotowy „podjąć środki odpowiadające na wszystko, co wybiorą USA”. Ocenił również, że zabranianie Korei Płn. prowadzenia prób międzykontynentalnych rakiet balistycznych (ICBM), podczas gdy mogą to robić inne kraje, rzuca światło na „naturę bandyckich USA, które starają się nas całkowicie rozbroić”.

Według południowokoreańskiej agencji prasowej Yonhap specjalny wysłannik USA ds. Korei Płn. Stephen Biegun przygotowuje się do wizyty w Seulu, gdzie ma się spotkać z południowokoreańskimi urzędnikami. Pojawiają się spekulacje, że Biegun może się również skontaktować z przedstawicielami Korei Płn., by spróbować doprowadzić do przełomu przed upływem terminu wyznaczonego przez Pjongjang.

Chiński ambasador przy ONZ Zhang Jun ocenił tymczasem w środę, że konieczne jest złagodzenie sankcji nałożonych na Koreę Płn. przez RB, by wesprzeć dialog KRLD-USA.

Korea Północna domaga się zniesienia nałożonych na nią międzynarodowych sankcji gospodarczych i wstrzymania wszystkich wspólnych manewrów wojskowych USA i Korei Płd. Waszyngton dąży natomiast do „całkowitej, możliwej do zweryfikowania i nieodwracalnej” denuklearyzacji Korei Płn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj