Rodzi się nowa jakość w Unii Europejskiej? Nic nie zbliża tak jak wspólne długi [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 maja 2020, 07:45
Europa
Europa/ShutterStock
Do tej pory Polska pozostawała na marginesie debaty na temat uwspólnotowienia długu, bo rozmowy, a raczej spory, toczono w strefie euro. Idea długu całej UE sprawia, że stajemy się jej częścią - piszą w opinii Bartek Godusławski i Magdalena Cedro. 

Bruksela przedstawi jutro plan ratowania europejskich gospodarek przed recesją wraz ze zrewidowanym projektem budżetu UE na lata 2021–2027. Mocnym wsparciem dla planu naprawczego jest inicjatywa , którzy w zeszłym tygodniu zaproponowali, by do najbardziej dotkniętych pandemią koronawirusa krajów trafiło 500 mld euro wsparcia. Pieniądze mają pochodzić z zadłużenia całej Unii.

Do kogo ta pomoc trafi? Po ostatnich prognozach Komisji Europejskiej widać wyraźnie, które gospodarki unijne najgorzej przechorowują koronawirusa. Epidemia najsilniej dotknęła Włochy czy Hiszpanię w sensie medycznym, a także gospodarczym. Widać to choćby po głębokości przewidywanej recesji. PKB mocno spadnie też w Grecji czy we Francji. To zaś pociągnie za sobą wysokie, nawet dwucyfrowe deficyty i bezrobocie.

>>> CAŁY TEKST WE WTORKOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna - eDGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj