Emerytury, na które możemy liczyć w przyszłości, będą tak niskie, że właściwie nie będzie nam się opłacało na nie przechodzić.

Tym samym zdecydowana większość dzisiejszych 30-, 40- i 50-latków będzie starała się pracować jak najdłużej. Stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniej pensji, będzie bowiem radykalnie malała. Dzisiaj wynosi ok. 60 proc., za 30 lat będzie sięgać jedynie 40 proc. Oznacza to, że osoba przechodząca na emeryturę w 2014 r. i zarabiająca ostatnio średnią krajową 3,7 tys. zł dostanie świadczenie w wysokości nieco ponad 2 tys. zł emerytury. Emerytura za 30 lat będzie tymczasem odpowiednikiem dzisiejszych 1,4 tys. zł. To o jedną trzecią mniej.

Bardzo niskie emerytury w przyszłości mają zdaniem rządu zachęcać Polaków do dłuższej pracy. W efekcie świadczenie, jakie otrzymamy, pracując do starości, ma szansę nie być głodowe. Rząd liczy na naszą nieustającą aktywność. Takie stwierdzenia znalazły się w oficjalnym rządowym „Wieloletnim planie finansów państwa na lata 2014–2017”. „Spadek stopy zastąpienia będzie motywować starsze pokolenia do późniejszego przechodzenia na emeryturę” – zapisano w dokumencie przygotowanym przez resort finansów.

Reklama

Dzięki temu Polska ma słabiej odczuwać niekorzystne tendencje demograficzne – coraz mniej osób wchodzących na rynek pracy przy rosnącej liczbie emerytów.

Czas niskich emerytur zaczyna się zresztą już teraz. Jak wykazują zestawienia resortu pracy, w lutym nowo przyznana emerytura według starych zasad (obowiązujących przed 1999 r. dla wybranych osób, które mogą uzyskać jeszcze takie świadczenie, np. dla górników) wyniosła 3120 zł. Świadczenie na mocy reguł obowiązujących po 1999 r., kiedy wprowadzono system zdefiniowanej składki i OFE, sięga jedynie 1970 zł. Różnica – 1150 zł.

System wprowadzony w 1999 r. z założenia będzie wypłacał niższe świadczenia niż poprzedni, bo dopasowuje do możliwości finansowych państwa wysokość wypłacanych emerytur, które przy rosnącej liczbie emerytów będą coraz słabsze. Poprzedni zawyżał wypłaty, opierając się na kryterium przepracowanych lat i skomplikowanych przelicznikach.

Przeciętna emerytura i renta jest wyższa od tej z 2000 r. o 129 proc. W tym czasie średnie wynagrodzenie wzrosło o 104,5 proc. Czytaj więcej na ten temat tutaj.

Świadczenia kwotowe zapisane w konstytucji lub podwyżka najniższych emerytur to najnowsze pomysły na uszczęśliwienie Polaków. W dwuletnim wyborczym maratonie coraz większą rolę odgrywają populistyczne gesty pod adresem najstarszych wyborców. Oto emerytalne pomysły partii politycznych.