Nowe przepisy znalazły się w nowelizacji ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług. Ustawa czeka na podpis prezydenta.

"Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że koronawirus nie odpuścił, sytuacja wciąż jest poważna. Dlatego podejmujemy kolejne kroki, których celem jest zapewnienie bezpieczeństwa Polakom, m.in. podopiecznym i pracownikom placówek takich jak domy pomocy społecznej. W odpowiedzi na postulaty samorządów wprowadzamy regulację dotyczącą organizacji pracy w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej, świadczących usługi całodobowo. Chodzi o to, by zapewnić ciągłość ich funkcjonowania w czasie pandemii" – powiedziała minister Maląg.

Jak wskazała, "regulacje dotyczą m.in. kwestii zmiany systemu i rozkładu czasu pracy, świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych, realizowania prawa do odpoczynku w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę bez możliwości jego opuszczania, a także doprecyzowania kwestii zapewnienia pracownikom zakwaterowania i wyżywienia poza godzinami świadczenia pracy".

"Co ważne, i co należy podkreślić, zlecenie pracownikowi np. pracy w godzinach nadliczbowych będzie wymagało jego wcześniejszej zgody" – zaznaczyła szefowa MRPiPS.

Zgodnie z nowymi przepisami w czasie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii pracodawca prowadzący jednostkę organizacyjną pomocy społecznej świadczącą usługi całodobowo (np. dom pomocy społecznej) w celu zapewnienia bezpieczeństwa podopiecznych może – po uzyskaniu uprzedniej zgody pracowników – na czas określony m.in. zmienić system lub rozkład czasu pracy pracowników lub polecić pracownikom świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych. W takich przypadkach pracodawca jest jednak zobowiązany zapewnić pracownikowi zakwaterowanie i wyżywienie niezbędne do zaspokojenia podstawowych potrzeb bytowych pracownika poza godzinami świadczenia pracy.

Polecamy: Podczas epidemii wzrosła liczba zwolnień od psychiatry