Jak wskazał, od kilku miesięcy rentowość polskich obligacji spada, co oznacza, że Ministerstwo Finansów może oferować coraz niższe oprocentowanie inwestorom. We wtorek ok. godz. 15.00 rentowność dwulatek wynosiła 0,025 proc., a pięciolatek - 0,58 proc. Nieco droższe były dziesięciolatki z oprocentowaniem 1,35 proc. "Jeszcze w marcu br. rentowość obligacji była o ok. 1 pkt proc. wyższa, natomiast różnica pomiędzy papierami o krótkiej i długiej zapadalności była znacznie mniejsza niż obecnie" - powiedział Arak. Podkreślił, że obecnie polskie obligacje dwu- i pięcioletnie są bardzo blisko poziomów, notowanych w strefie euro, co oznacza, że są postrzegane jako stosunkowo bezpieczny instrument inwestycyjny.

Zaznaczył jednak, że w porównaniu z tzw. najbezpieczniejszymi papierami jak niemieckie czy szwajcarskie, których rentowność jest ujemna, polskie papiery mogą stanowić dla inwestorów ciekawe uzupełnienie portfela, ponieważ przynoszą jednak jakieś zyski. "W przypadku niemieckich dwulatek oprocentowanych dziś na minus 0,70 proc. kupujący je muszą zapłacić więcej niż wynosi cena wykupu" - powiedział. Zaznaczył jednak, że niemiecka gospodarka jest na tyle silna, że inwestorzy kupują te papiery jako bardzo pewną lokatę. Inaczej postrzegane są np. obligacje tureckie czy ukraińskie oprocentowane na odpowiednio 13 i 10 proc.

Dyrektor przypomniał też, że przed wejściem Polski do Unii Europejskiej rentowość naszych obligacji sięgała 13 proc., co oznaczało ogromne koszty obsługi długu publicznego. "Obecnie przy niemal zerowej rentowności, dług, który zaciągnęliśmy m.in. na walkę z COVID-19, będzie jednym z najtańszych w historii " - powiedział. Dodał również, że rentowność obligacji zależna jest od stopy procentowej ustalanej przez Radę Polityki Pieniężnej.

Jak czytamy na stronie MF, państwowy dług publiczny (zadłużenie sektora finansów publicznych po konsolidacji) na koniec II kwartału 2020 r. wyniósł 1.097.304,1 mln zł, co oznacza wzrost o 51.833,7 mln zł (+5,0 proc.) w II kwartale 2020 r. i wzrost o 106.380,8 mln zł (+10,7 proc.) w porównaniu z końcem 2019 r.

Reklama