"Rzeczpospolita" w rozmowie z gen. broni rez. Dariuszem Łukowskim z Ministerstwa Obrony Narodowej potwierdziła, że Warszawa przekaże Kijowowi dwa samoloty MiG-29 należące do Sił Zbrojnych RP. W skład dostaw wejdą ponadto pociski do przenośnych zestawów przeciwlotniczych Piorun, amunicja artyleryjska kalibru 155 i 152 mm oraz amunicja kalibru 20 mm do działek pokładowych polskich F-16.
Polska przekaże Ukrainie dwa MiG-29. Ukraińcy analizują szczegóły
Najwięcej uwagi ukraińskich komentatorów przyciągnęły dwa myśliwce MiG-29. Jeden z nich ma być sprawny i zdolny do wykonywania lotów, natomiast drugi zostanie przekazany z przeznaczeniem na części zamienne. Defense Express podkreśla, że polski pakiet obejmuje zatem tylko jeden samolot, który będzie można potencjalnie wykorzystać do wykonywania zadań bojowych.
Ukraiński portal zwraca również uwagę, że Ministerstwo Obrony Narodowej nie przedstawiło oficjalnego, szczegółowego wykazu uzbrojenia i sprzętu objętego pomocą. Z tego powodu dokładna liczba przekazywanych pocisków, pocisków artyleryjskich i pozostałej amunicji nie jest znana.
Polska oddaje MiG-29. Ukraińcy wskazują na ich stan techniczny
Defense Express zastanawia się, dlaczego polska pomoc obejmuje tak niewielką liczbę MiG-29. Według portalu jednym z powodów może być zmiana zainteresowania ukraińskich sił powietrznych. Kijów ma obecnie większą uwagę poświęcać samolotom zachodniej produkcji, takim jak amerykańskie F-16, francuskie Mirage 2000 czy szwedzkie Gripeny.
Nie oznacza to jednak, że MiG-29 straciły znaczenie dla Ukrainy. Samoloty tego typu są już wykorzystywane przez ukraińskie lotnictwo, a ich znajomość i możliwość integracji z istniejącą infrastrukturą pozostają istotnymi atutami. Stan techniczny konkretnych przekazywanych maszyn może jednak ograniczać ich przydatność.
Ukraińscy dziennikarze przypominają, że Polska planowała wycofać wszystkie posiadane MiG-29 do 2027 roku. Powodem jest stopniowe wyczerpywanie się resursów eksploatacyjnych tych konstrukcji. W tej sytuacji przekazanie jednego samolotu sprawnego i drugiego przeznaczonego na części może oznaczać, że Warszawa zdecydowała się oddać maszyny, których dalsze utrzymywanie w polskiej służbie staje się coraz trudniejsze.
Ukraińcy oceniają polską pomoc wojskową. Nie kryją rozczarowania
Defense Express ocenia, że pakiet o wartości 50 mln euro jest stosunkowo niewielki w porównaniu z wcześniejszym wsparciem wojskowym przekazywanym przez Polskę. Ukraiński portal interpretuje go jako sygnał ograniczania bezpośredniej pomocy wojskowej ze strony Warszawy.
"Oficjalna Warszawa obrała kurs na minimalizowanie bezpośredniego wsparcia dla Ukrainy" – piszą dziennikarze. Dodają, że w takich okolicznościach polska strona będzie miała trudności z utrzymaniem wyłącznej roli w sprawach wojskowych i politycznych dotyczących Ukrainy.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
