Forsal logo

Masz RAM w komputerze? To marnotrawstwo! Szef OpenAI ubolewa nad "chciwością" ludzi

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
44 minut temu
Sam Altman
Masz RAM w komputerze? To marnotrastwo! Szef OpenAI ubolewa nad "chciwością" ludzi/EPA/PAP/ Wygenerowany przez AI
Pamięć DRAM, która obecna jest w każdym komputerze czy telefonie, powinna być oddana w ręce wielkich firm i ich centrów danych! Brzmi kontrowersyjnie, jednak dla szefa OpenAI, Sama Altmana, brzmi to, jak scenariusz marzeń. Twierdzi on bowiem, że przez większość czasu pamięci, które mamy w naszych sprzętach się po prostu "marnują".

40% światowych zapasów pamięci RAM to nadal za mało

Kryzys na rynku pamięci RAM do komputerów trwa w najlepsze. Tylko w ciągu ostatniego roku ceny tych komponentów poszybowały w górę do tego stopnia, że wielu ludzi po prostu nie stać ani na złożenie własnego komputera, ani zakup wydajnego laptopa. Nie dotyczy to jednak tylko tego segmentu, bo pamięci RAM znajdują się także w konsolach, telefonach i innych sprzętach użytkowych, które posiada prawie każdy z nas. Problemy z niedoborami pamięci dotykają niemal wszystkich, a odczuwalne są przede wszystkim przy kasach, gdzie za nowe urządzenia po prostu płacimy więcej.

W tym samym czasie giganci branży technologicznej oraz firmy zajmujące się rozwojem AI przeznaczają miliardy dolarów na to, aby moduły RAM zamawiać bezpośrednio od producentów. Tak duża liczba modułów ma pozwalać na obsługę gigantycznych baz danych oraz umożliwiać pracę AI. Wystarczy powiedzieć, że w samym 2025 roku zapotrzebowanie OpenAI na wafle DRAM miało wynosić 900 tys. sztuk miesięcznie, co odpowiadało 40% całej globalnej podaży tego sprzętu.

A dlaczego akurat pamięci RAM? Ze względu na szybkość tychże, która pozwala modelom trzymać ogromne ilości danych bezpośrednio w zasięgu procesora, który wykonuje zadania.

Mimo tych gigantycznych zamówień firmy nadal mówią o niedoborach i potrzebie składania dalszych zamówień. Popyt na pamięć nadal jest gigantyczny i niewiele wskazuje na to, że niebawem się skończy. To skłoniło Sama Altmana z OpenAI do wygłoszenia w ostatnim czasie bardzo... kontrowersyjnej tezy na temat nas wszystkich.

Sam Altman chce Twojego RAMu w swoich centrach danych?

W ostatnim wywiadzie, którego Altman udzielił dla kanału Cheeky Pink, stwierdził, że jedną z przyczyn, dla których aktualnie łańcuchy dostaw pamięci są tak napięte, są... zwykli użytkownicy, którzy też mają jakieś potrzeby związane z mocą obliczeniową. Jego zdaniem problemem jest fakt, że ludzie, którzy uruchamiają modele AI lokalnie na swoich komputerach, co rzeczywiście wymaga niemałej mocy obliczeniowej.

Wiele osób pożąda lokalnego przetwarzania danych. Z jakiegoś powodu zakładają, że wówczas problem jest rozwiązany, bo będziemy mieli modele open source i będziemy mogli uruchamiać je na naszych własnych komputerach. Z tego też powodu [twierdzą oni], że nie będziemy potrzebować wszystkich tych zasobów pamięci DRAM w centrach danych.

- Sam Altman, szef OpenAI

Twierdzi on, że "z perspektywy globalnej alokacji zasobów" lokalne modele AI to po prostu marnotrawstwo. Dlaczego? Bo posiadając taką pamięć w komputerach, mając lokalne modele, korzystamy z niej przez "5% czasu", podczas gdy później ona się po prostu marnuje. Z perspektywy Altmana mogłaby ona w tym czasie znaleźć się w jego centrach danych, aby napędzać jego modele AI.

Z perspektywy globalnej alokacji zasobów to włąściwie straszna sytuacja, gdy każdy ma w swoim komputerze sporą część ograniczonych światowych zasobów pamięci RAM, która jest wykorzystywana przez 5% czasu. Jeśli chcesz poradzić sobie w tym ograniczonym środowisku, to musisz korzystać z maksymalnego wykorzystania zasobów w chmurze. A jednak intuicja wielu ludzi jest zupełnie odwrotna.

- Sam Altman, szef OpenAI

Co więcej, Altman twierdzi, że wszyscy mamy wspólny interes w dalszym rozwoju AI. Dlaczego? Ponieważ jego zdaniem AI może w przyszłości stworzyć coś przełomowego na miarę tranzystorów, które napędzają dosłownie każde urządzenie elektryczne na świecie.

Sam Altman znowu sobie grabi

Wypowiedź ta poniosła się po świecie bardzo szeroko, wzbudzając ogromne (i przede wszystkim negatywne) poruszenie. Wielu internautów zwraca uwagę, że aktualnie to on i jego firma odpowiadają za ogromne problemy z łańcuchami dostaw, a próby zrzucania winy na kogoś, kto ma na swoim komputerze 32 lub 64 GB pamięci, którą wykorzystuje do pracy lub gier, jest po prostu absurdalne.

Z drugiej jednak strony, to nie jest do końca prawda, że szef OpenAI chce zabrać wszystkim pamięć RAM z jego komputerów. Altman odnosił się tutaj do sytuacji, w której ludzie wykorzystują dużą liczbę pamięci RAM do uruchamiania lokalnych modeli, które są mniej efektywne i mniej wydajne od tych LLM-ów, które działają online.

Nie da się jednak przejść obojętnie wobec tej wypowiedzi. Nawet jeśli odnosi się ona tylko do przypadków uruchamiania AI lokalnie, to i tak szef OpenAI sugeruje, że lepiej, aby ludzie nie mieli dostępu do takiej technologii na swoich komputerach. Dla niego to scenariusz idealny, bo wówczas więcej osób płaciłoby m.in. jego firmie za dostęp do modeli. Dla nas, zwykłych użytkowników oznaczałoby to spore ograniczenia, a może wręcz koniec etapu, w którym posiadamy na własność jakąkolwiek moc obliczeniową. To scenariusz, który, choć brzmi jak z pogranicza teorii spiskowych, jest wyjątkowo niepokojący.

Źródło: forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Przemysław Paterek
Przemysław Paterek

Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor zawodu i pasji. Zajmuje się tematami technologicznymi, branżą gier oraz nowymi mediami. Wolne chwile lubi spędzać nie tylko przy grach, ale także na odkrywaniu i analizowaniu fikcyjnych światów, ewentualnie na składaniu komputerów.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMasz RAM w komputerze? To marnotrawstwo! Szef OpenAI ubolewa nad "chciwością" ludzi »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj