"Najwyższy organ do spraw zdrowia w Republice Federalnej Niemiec nie chce już, aby wszystkie osoby z łagodnymi objawami infekcji koronawirusowej (np. ból gardła, duszności) były testowane w celu sprawdzenia, czy mają koronawirusa" - informuje gazeta.

"Osiągnięto limit możliwości badania, dlatego musimy skupić się na konkretnych grupach" - potwierdził lekarz Thomas Assmann w rozmowie z "Bildem".

"Laboratoria w Niemczech powoli osiągają swoje granice. Już w sierpniu eksperci wezwali do opracowania nowej strategii co do testów na koronawirusa. Testy są ważne, aby rzetelnie i precyzyjnie rejestrować sytuację i występowanie infekcji w Niemczech. Laboratoria już wcześniej narzekały jednak na braki materiałowe, brakowało też personelu. Obecnie, jak informuje RKI, możliwości laboratoriów zostały wyczerpane" - pisze portal Merkur.de.

RKI podkreśla, że badanie w kierunku SARS-CoV-2 wszystkich osób z objawami takimi, jak kaszel, katar i ból gardła, jest trudne ze względu na rosnącą liczbę zakażeń koronawirusem w Niemczech. Instytut oblicza, że w miesiącach zimowych trzeba byłoby badać nawet trzy miliony dorosłych i dzieci tygodniowo.

Reklama

"To nie jest ani możliwe, ani konieczne” - powiedział wiceszef RKI Lars Schaade. Dlatego RKI dostosowała kryteria testu koronawirusowego na jesień i zimę 2020/21. Priorytetem jest ochrona grup szczególnie wrażliwych i pacjentów z grup wysokiego ryzyka. Testy będą w pierwszej kolejności przeznaczone dla osób z ciężkimi objawami (zapalenie oskrzeli lub zapalenie płuc, duszności lub gorączka), z zaburzonym działaniem węchu i/lub smaku, w przypadku niejasnych objawów i w razie kontaktu z chorymi na Covid-19.

"Testy koronawirusowe stały się praktycznie częścią codziennego życia. +Testować, testować, testować+ - takie było do tej pory motto walki z koronawirusem w Niemczech. Ale są granice" - zauważa Merkur.de.

Wirusolog Martin Stuermer w wypowiedzi dla "Bilda" ocenia, że zalecenia RKI są przydatne mimo szczątkowego ryzyka, że "ktoś, kto jest po prostu przeziębiony i dlatego (według proponowanych wytycznych) nie powinien być badany, ma infekcję koronawirusową".