Wyniki głosowań nad deklaracjami Organizacji Narodów Zjednoczonych wskazują jasno, że większość państw świata potępia rosyjską inwazję na Ukrainę. Zgromadzenie Ogólne ONZ 2 marca 2022 r. przyjęło rezolucję potępiającą Rosję i wzywającą do wycofania jej wojsk z okupowanych terytoriów. Za przyjęciem dokumentu głosowało 141 państw, przeciwko opowiedziało się jedynie 5. Przeciw głosowały tylko Rosja, Białoruś, Syria, Korea Północna i Erytrea. 35 krajów wstrzymało się od głosu. Wśród nich 16 państw afrykańskich. 12 państw nie wzięło w ogóle udziału w głosowaniu. Wyniki głosowań nad kolejnymi rezolucjami ONZ były zbliżone. Kraje afrykańskie zwykle unikały jednoznacznie pro-ukraińskiego stanowiska.

Prorosyjskie społeczeństwa, neutralne państwa

Reklama

Podczas uchwalania dwóch marcowych rezolucji ONZ Algieria wstrzymała się od głosu, a Maroko nie wzięło udziału w żadnym z głosowań. Tunezja i Libia poparły obydwie rezolucje, jednak rządy tych państw jeśli tylko mogą, to unikają zajmowania jednoznacznego stanowiska.

Algieria i Rosja to tradycyjni partnerzy jeszcze od czasów wojny francusko-algierskiej. Związek Sowiecki w październiku 1960 r. był jednym z pierwszych państw, które uznały niepodległość Algierii. Władze tego kraju widzą w Rosji przeciwwagę dla wpływów UE i USA.

Władze Tunezji i Libii potępiają działania Rosji tylko wtedy, gdy są do tego zmuszone przez swoich nadrzędnych partnerów, czyli USA i UE.

Maroko, jako główny partner biznesowy USA i UE, było wyraźnie faworyzowane przez Zachód. Przykładem było choćby uznanie przez prezydenta Donalda Trumpa w grudniu 2020 r. zwierzchnictwa Maroka nad Saharą Zachodnią. W tej kwestii w stronę Maroka zaczęła również się skłaniać Hiszpania. Oświadczenie premiera Pedro Sáncheza uznające ww. terytorium za wewnętrzny problem Maroka doprowadziło do algierskiego embarga na hiszpański import. Stanowisko Maroka wobec wojny może jednak zmienić taki stan rzeczy. Marokański MSZ zadeklarował neutralność wobec wojny na Ukrainie, zastrzegając możliwość udzielenia pomocy humanitarnej. Część publicystów twierdzi, że poparcie Ukrainy popsułoby relacje marokańsko-rosyjskie i dostarczyłoby Algierii pretekstu do konfrontacji dyplomatycznej. Maroko stara się też grać kartą ukraińską w celu uzyskać korzyści od NATO i UE np. w sprawie Sahary Zachodniej. Tezę tę potwierdza fakt, iż przedstawiciele tego kraju brali udział w konsultacjach politycznych i wojskowych z NATO ws. Ukrainy, które odbyły się w niemieckiej bazie wojskowej Ramstein w Nadrenii-Palatynacie.

Władze Tunezji i Libii potępiają działania Rosji tylko wtedy, gdy są do tego zmuszone przez swoich nadrzędnych partnerów, czyli USA i UE. Tunezja boi się utraty dochodów z tytułu przyjazdów rosyjskich turystów. Natomiast Libia nie chce ryzykować zachwiania procesu pokojowego. Jednym z jego aktorów jest bowiem, kontrolujący wschodnią część państwa gen. Chalifa Haftar, wspierany przez rosyjskich najemników z Grupy Wagnera.

Prezydent Rosji jest postrzegany w świecie arabskim jako odważny lider walczący z USA.

Na stanowisko tych państw wpływa też miejscowa opinia publiczna, która w przeważającej większości jest prorosyjska. W codziennych rozmowach z Algierczykami i Marokańczykami często słychać argumenty rosyjskiej propagandy np. o tym, że NATO chciało otoczyć Rosję, zaś rząd w Kijowie realizuje interesy USA, a nie swojego narodu. Ludność arabsko-berberyjska często nie rozumie różnic oraz animozji między narodami słowiańskimi. Prowadzi to do groteskowych sytuacji, w których Polacy są na ulicach Algieru pozdrawiani radosnymi okrzykami „Putin”. Prezydent Rosji jest postrzegany w świecie arabskim jako odważny lider walczący z USA. Część osób z kolei uznaje, że prezydent Zełenski nie realizuje interesów Ukrainy, tylko Zachodu. Ich zdaniem powinien ocalić swój naród przed zagładą przystając na warunki stawiane przez Rosję.

Im dłuższa wojna tym droższa żywność

Ograniczenie podaży zboża i wzrost cen paliw negatywnie wpływają na sytuację żywnościową w państwach Magrebu. Jest to szczególnie dotkliwe w przypadku Algierii, której import zboża pochodził głównie z Rosji i Ukrainy. W samym Maroku w ciągu kilku tygodni cena benzyny wzrosła o 40 proc. Podobne podwyżki wystąpiły w Libii i Tunezji. W Algierii zostały one zatrzymane poprzez pomoc ze strony państwa i oferowane subsydia. W ramach osłony socjalnej algierskie i marokańskie rządy dotują też pieczywo.

Niektóre z państw regionu próbują jednak wykorzystać sytuację do poprawy swojej pozycji w globalnym handlu żywnością. Maroko próbuje wzmacniać swoją pozycję jako eksportera kwasu fosforowego i nawozów, zastępując w tej roli Rosję, na którą UE nałożyła w tym zakresie sankcje. Maroko ma największe na świecie złoża fosforytów, które są składnikiem nawozów. OCP Group, jedna z firm zajmujących się ich wydobyciem, zapowiedziała, że zamierza w 2022 r. zwiększyć produkcję o 10 proc., aby sprostać stale rosnącemu światowemu zapotrzebowaniu spowodowanemu wojną rosyjsko-ukraińską. Celem jest osiągnięcie w 2022 r. 11,9 mln ton, podczas gdy w 2021 r. było to 10,8 mln ton. Już teraz do Maroka udają się przedstawiciele krajów, dla których brak nawozów może doprowadzić do problemów żywnościowych – są to m.in. Brazylia czy kraje Afryki Subsaharyjskiej.

Państwa Maghrebu próbują też pozyskiwać inwestorów w celu rozwoju rodzimej produkcji rolnej.

Państwa Maghrebu próbują też pozyskiwać inwestorów w celu rozwoju rodzimej produkcji rolnej. Na przykład w miejscowości Adrar na algierskiej Saharze planowane jest utworzenie innowacyjnego gospodarstwa rolnego. Miałoby ono być zasilane energią słoneczną i administrowane za pomocą aplikacji cyfrowych. Produkowane zboże i kukurydza ma skupować rząd Algierii w celu jego eksportu na rynki afrykańskie. Projekt promowany jest przez miejscowy think tank ekonomiczny CARE. Główny inwestor pochodzi z USA, poszukiwani są jednak dodatkowi partnerzy.

Energetyczni konkurenci dla Rosji

Pomimo dobrych relacji z Rosją, państwa Maghrebu są jej potencjalnymi konkurentami na rynku energii. Algieria jest siódmym największym eksporterem gazu na świecie. Ponadto aż 66 proc. jej terytorium pozostaje pod tym względem niezbadane. Obecnie algierski gaz trafia głównie do Włoch, Hiszpanii, Tunezji i Francji. W maju algierska firma Sonatrach zawarła porozumienie z włoską ENI na zwiększenie eksportu tego surowca. Wzrost wolumenu dostaw do Włoch poprawi też dochody Tunezji jako kraju tranzytowego. Przeszkodą w szybkim zastąpieniu gazu rosyjskiego przez algierski jest jednak brak dostatecznej infrastruktury wydobywczej i transportowej oraz znaczne zużycie tego surowca na własne potrzeby.

W przyszłości silnym konkurentem dla Rosji może stać się Libia. Obecnie jest ona dziewiątym na świecie producentem ropy naftowej. Jej rezerwy w tym zakresie wynoszą 48 mld baryłek. W celu uniknięcia konkurencji Rosja wspiera kontrolujące wschodnią część kraju wojska gen. Chalify Haftara. W szeregach jego armii walczą najemnicy z Grupy Wagnera, którzy w zamian za wsparcie przejmują pojedyncze pola naftowe. Wojna w Ukrainie wymusza jednak redukcję afrykańskiego kontyngentu Wagnerowców, co stwarza okazję do osłabienia ich pozycji w Libii.

Algieria jest siódmym największym eksporterem gazu na świecie. Ponadto aż 66 proc. jej terytorium pozostaje pod tym względem niezbadane. Obecnie algierski gaz trafia głównie do Włoch, Hiszpanii, Tunezji i Francji.

Rywalem dla Rosji nie będzie raczej Maroko, gdyż w 90 proc. importuje energię. Co prawda, kraj ten jest liderem transformacji energetycznej i już wiele lat temu postawił na fotowoltaikę i energię wiatrową. Otrzymuje z niej jednak niewiele ponad 10 proc. całkowitej zużywanej energii. Ponadto w 2021 r. w Maroku wystąpił poważny problem z dostawami gazu. Napięte relacje z Algierią spowodowały w listopadzie 2021 r. nagłe wstrzymanie dostaw gazu, którego przepływ odbywał się dotąd regularnie za pomocą gazociągu Maghreb-Europa łączącego Algierię z Hiszpanią. Maroko ostatecznie zażegnało kryzys gazowy poprzez nową umowę na dostawy tego surowca z Hiszpanii. Długofalowo problem ma rozwiązać budowa gazociągu zachodnio-afrykańskiego, biegnącego z Nigerii, wzdłuż Wybrzeża Oceanu Atlantyckiego. Zanim jednak dotrze on do Maroka najprawdopodobniej minie 20 lat.

Północno-afrykańskie wyzwania z wojną w Ukrainie w tle

Problemem w relacjach UE z krajami Maghrebu jest rywalizacja algiersko-marokańska. Próby unormowania relacji z jednym z państw często kończą się sporem z drugim. Dobrym przykładem jest tutaj Hiszpania, która zajęła przychylne stanowisko wobec Maroka w sprawie Sahary Zachodniej, co poskutkowało natychmiast wprowadzeniem przez Algierię embarga na hiszpańskie towary. Ważnym wyzwaniem w relacjach UE z krajami Afryki północno-zachodniej jest również zapewnienie dostaw zboża do państw Maghrebu. Jego niedobór może bowiem wywołać kryzys humanitarny i migracyjny. Przykładowo, wśród krajów uzależnionych w największym stopniu od importu pszenicy z Ukrainy znajduje się Maroko. Jego sytuację dodatkowo pogarsza znaczne obniżenie zbiorów w ostatnich latach.

Pomimo silnych prorosyjskich sympatii, państwa Maghrebu mogą pomóc UE w długoterminowym uniezależnieniu się od wpływów Rosji. Nawet jeśli gaz z Algierii zastąpi rosyjski wyłącznie w przypadku Włoch, będzie to znaczące osiągnięcie. Jednocześnie Włochy mają szansę przejąć rolę hubu dystrybuującego ten surowiec do innych państw członkowskich UE. Warunkiem powodzenia całego przedsięwzięcia jest zwiększenie zasobów algierskiego gazu dostępnego na eksport. W tym celu konieczne są inwestycje UE w infrastrukturę wydobywczą i transportową. Ponadto, aby zmniejszyć zużycie gazu na rynku wewnętrznym Algierii oraz innych państw Maghrebu, konieczna jest budowa elektrowni słonecznych na Saharze. Z kolei w zakresie uniezależnienia UE od rosyjskiej ropy naftowej ważną rolę może odegrać Libia. Wojna w Ukrainie stwarza okazję do osłabienia rosyjskich wpływów w tym kraju oraz zwiększenia presji na gen. Haftara w celu finalizacji procesu pokojowego.

Maciej Klósak, Maciej Pawłowski