W pierwszej połowie sierpnia z położonych nad Dunajem portów Ukraina eksportowała 820 tys. t towarów rolno spożywczych. To główna metoda transportu z pogrążonego w wojnie kraju po wycofaniu się Rosji z porozumień zbożowych. Wynik jest nie najgorszy. Choć zdaniem Ukraińskiej Rady Agrarnej przepustowość tamtejszych portów wynosi nawet 2,5 mln t miesięcznie, to dziś pozostaje ograniczona ze względu na rosyjskie ataki. Zarazem rzeką eksportuje się obecnie porównywalną ilość produktów co Morzem Czarnym w ostatnich miesiącach funkcjonowania inicjatywy zbożowej – w maju tego roku korytarzem morskim przeprawiono zaledwie 1,3 mln t.
Treść całego artykułu można przeczytać w poniedziałkowym wydaniu DGP.
Dziennikarz DGP. Na co dzień pisze o polityce UE, dyplomacji, polskiej polityce zagranicznej i handlu międzynarodowym. Prywatnie fan długodystansowych wędrówek i współczesnej literatury.
Dziennikarka Dziennika Gazety Prawnej. Zajmuje się polityką międzynarodową. Była korespondentką DGP m.in. w Izraelu i Palestynie, Ukrainie, Gruzji oraz na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Współautorka podcastu Bliski Świat.
e-mail: karolina.wojcicka@infor.pl
