Jak wynika z najnowszej analizy ISW, Rosja zmienia sposób prowadzenia zmasowanych ataków na Ukrainę. Zamiast rozpraszać uderzenia rakietowe na dużym obszarze, Rosjanie mają koncentrować duże liczby dronów i pocisków na ograniczonej liczbie celów.
Rosja szykuje nową falę ataków. Zmienia sposób użycia dronów
Taka taktyka ma powodować przeciążenie ukraińskiej obrony powietrznej. W efekcie Rosja może następnie kierować w ten sam rejon kolejne fale pocisków manewrujących i balistycznych. Zdaniem analityków szczególne znaczenie w nowej taktyce mają odrzutowe wersje dronów Geran, które są trudniejszym celem dla ukraińskich systemów obrony powietrznej.
"Rosyjskie odrzutowe drony Geran mogą skuteczniej niż zwykłe bezzałogowce przedostawać się przez ukraińską obronę powietrzną na większą głębokość operacyjną. Pozwala to Rosji częściowo szybciej eskalować i koncentrować ataki z użyciem pocisków manewrujących i balistycznych, wystrzeliwanych w kilku falach przeciwko priorytetowym celom w całej Ukrainie" – piszą amerykańscy analitycy.
Według ISW rozwój odrzutowych dronów może pozwolić Rosji zwiększać skuteczność ataków bez wzrostu ich kosztów. Tańsze bezzałogowce mogą być wykorzystywane do absorbowania części możliwości ukraińskiej obrony powietrznej, podczas gdy droższe pociski pozostają przeznaczone do rażenia najważniejszych celów.
Zimą może dojść do potężnych uderzeń. Rosja ma nową taktykę
Analitycy ISW przewidują, że Rosja może wykorzystać tę taktykę podczas zimowej kampanii uderzeniowej. Jednym z głównych celów może być ukraińska infrastruktura energetyczna.
"Rosja prawdopodobnie zamierza wykorzystać zimową kampanię uderzeniową, aby spróbować złamać morale Ukraińców i uczynić codzienne życie w Ukrainie nieznośnym, tak aby Ukraina skapitulowała wobec rosyjskich żądań. Taka taktyka nie przyniosła jednak rezultatów w przeszłości i prawdopodobnie nie zadziała również tej zimy" – ocenia ISW.
Zdaniem ISW Ukraina powinna rozwijać i zwiększać skalę wykorzystania ekonomicznych środków przeznaczonych do zwalczania odrzutowych bezzałogowców oraz niewielkich pocisków manewrujących.
Ma to szczególne znaczenie ze względu na różnicę w kosztach między atakującymi środkami a pociskami wykorzystywanymi przez obronę powietrzną. Wykorzystywanie najdroższych systemów przeciwlotniczych do zwalczania stosunkowo tanich dronów może bowiem szybko wyczerpywać zapasy amunicji.
Ukraina musi znaleźć odpowiedź na rosyjskie drony odrzutowe
ISW podkreśla również znaczenie dalszego wsparcia państw zachodnich dla ukraińskiej obrony powietrznej. Analitycy wskazują m.in. na amerykańskie systemy Patriot, które są zdolne do zwalczania rosyjskich pocisków balistycznych. Potrzebne są także inne systemy, które pozwolą stworzyć wielowarstwową i zróżnicowaną obronę.
Ukraiński wojskowy i współzałożyciel Centrum Wsparcia Rozpoznania Powietrznego Ihor Łucenko uważa, że Ukraina może wkrótce znaleźć skuteczniejsze sposoby zwalczania rosyjskich odrzutowych dronów. Łucenko ocenił, że Ukraina powinna dążyć do osiągnięcia podobnego poziomu skuteczności w zwalczaniu odrzutowych dronów, jaki obecnie uzyskuje w przypadku klasycznych Shahedów. Według niego powinno to oznaczać skuteczność sięgającą około 90 proc.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

