Logowanie / Rejestracja
Logowanie do e-Dziennik Gazeta Prawna

Jeżeli nie posiadasz konta w
serwisie zarejestruj się tutaj

forsal.pl - Giełda Waluty Finanse

statystyki

Faktyczny dług Polski: na każdego z nas przypada ponad 100 tys. zł długu

1 października 2013, 04:35
  • 5
  • Drukuj

Ukryty dług publiczny naszego kraju sięga 193 proc. PKB. Do tego trzeba jeszcze doliczyć 57 proc. długu jawnego.



Licznik długu publicznego Polski

Licznik długu publicznego Polski

źródło: Agencja Gazeta

Ponad 4 bln zł wynosi faktyczny dług publiczny Polski. Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza oszacowało, że na każdego Polaka przypada obecnie nie ponad 25,2 tys. zł, jak oficjalnie wylicza resort finansów, ale blisko 108 tys. zł długu. Rząd podaje tylko „oficjalną” część długu. Istnieje jednak trzy razy większa kwota, którą stanowią przyszłe zobowiązania państwa – np. wobec przyszłych emerytów i rencistów. Przekazanie części obligacyjnej OFE do ZUS nie wpłynie na zmniejszenie tej części zadłużenia – wręcz przeciwnie – w dłuższym okresie spowoduje, że dług ukryty będzie rósł szybciej.

– Według naszych szacunków niejawny dług publiczny, czyli ustawowe zobowiązania państwa do przyszłych wydatków, sięga 3,1 bln zł, co w przeliczeniu na mieszkańca daje kwotę ponad 83 tys. zł – wyliczył Leszek Balcerowicz, założyciel FOR.

Od 30 września FOR na liczniku długu widniejącym w Centrum Warszawy informuje o wysokości jednego i drugiego zadłużenia. Dług jawny sięga obecnie 57 proc. PKB.

Największą część ukrytego zadłużenia stanowią zobowiązania ZUS wobec obecnych i przyszłych emerytów. W ocenie FOR proponowane przez rząd wywłaszczenie OFE z obligacji skarbowych, a faktycznie obywateli, które mają w OFE oszczędności emerytalne, spowodowałaby przejściowy spadek jawnego długu publicznego i jednocześnie trwały wzrost ukrytego długu publicznego.

>>> Czytaj też: Reuters: Przed Polską ostatnia szansa, żeby zostać „pięknym i nudnym europejskim krajem”

– Uzyskane w ten sposób środki umożliwią rządowi odłożenie w czasie koniecznych reform finansów publicznych i mogą posłużyć sfinansowaniu wyższych wydatków budżetu – przekonuje profesor. – W efekcie wzrostowi długu ukrytego nie będzie towarzyszył proporcjonalny spadek długu jawnego – dodaje.

Prof. Dariusz Filar, były członek Rady Polityki Pieniężnej, za pilne uznaje konieczność uporządkowania funduszów świadczeń społecznych, jakimi administrują ZUS i KRUS, oraz likwidację przywilejów emerytalnych. – Należy także skuteczniej kierować świadczenia, bo obecnie wiele z nich zniechęca ludzi do podjęcia pracy – wyjaśnia ekonomista.
Uważa on, że gra, jaką obecny rząd toczy z długiem od 2009 r., nie wspiera naszych finansów. – Ma ona na celu wyłącznie ukrycie pewnych zobowiązań – twierdzi Filar. Chodzi m.in. o chowanie pewnych zobowiązań w funduszu drogowym czy poprawę księgowego wyniku budżetu poprzez skłanianie ZUS do pożyczania zamiast korzystania z dotacji.

>>> Czytaj też: Potrzeby pożyczkowe budżetu są już zapewnione w 91 proc.

Ekonomiści skupieni w FOR są przekonani, że polskiej gospodarce grozi trwałe spowolnienie. Przez co najmniej 20 najbliższych lat liczba osób w wieku produkcyjnym będzie spadać, spowalnia tempo wzrostu produktywności, a stopa inwestycji w Polsce od lat już należy do najniższych w regionie. Te negatywne trendy można częściowo odwrócić, wymaga to jednak reform. Tymczasem istnieje ryzyko, że dzięki pozornej poprawie stanu finansów publicznych po wywłaszczeniu OFE z obligacji skarbowych tych reform nie będzie.



Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
  • 5
  • Drukuj

Najnowsze komentarze:

  • PawełS2013-10-01 09:12

    Hmm, ale co jest konkretnie absurdalnego w tej prawdziwej tezie? Oprócz tego że fakty są absurdalne, no ale takie są.

    tele, 2013-10-01, 10:01, napisał:
    Pan prof.Balcerowicz coraz bardziej wzoruje sie na bylym Prezydencie Panu Walesie:im bardziej odchodzi do "lamusa"tym glosi bardziej absurdalne tezy.Byle tylko zaistniec w mass mediach.

  • tele2013-10-01 08:01

    Pan prof.Balcerowicz coraz bardziej wzoruje sie na bylym Prezydencie Panu Walesie:im bardziej odchodzi do "lamusa"tym glosi bardziej absurdalne tezy.Byle tylko zaistniec w mass mediach.

  • PawełS2013-10-01 07:41

    Dzieciom zostawimy, nie wstyd Wam panowie socjaliści?

  • jejo2013-10-01 04:01

    Tusk i Rostkowski po wyborach: najpierw specjalna komisja śledcza, potem sąd, długoletnie kary więzienia i przepadek mienia w całości (na mili ułamek spłacanego długu starczy), a potem dopiero trybunał stanu i pozbawienie wszystkich praw. A na koniec - wprowadzenie specjalnych opisów działania tych ekonomicznych bandytów do podręczników szkolnych aby następne pokolenia wiedziały, przez kogo tyle dziesięcioleci muszą spłacać obecne długi.

  • fdas2013-10-01 03:03

    i co jeszcze powiecie by zmusić ludzi do sprzedawania za ułamek wartości akcje i nieruchomości? :/ już wyjątkowe brenie wypisujecie.. idąc tym tokiem jeśłi za 10 lat będę zarabiał 8 tyś czyli średnio zarabiam 6 tyś a nie 3 :/

Forsal.pl | Najnowsze artykuły

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Najnowsze galerie »

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze