"Zmieniliśmy podejście do spółek Skarbu Państwa, zatrzymaliśmy "bezmyślną, chaotyczną prywatyzację, wyprzedaż majątku narodowego, (...) zmieniliśmy menadżerów w spółkach i nagle w wielu przypadkach stał się cud" - - mówił Małecki.

Zwrócił uwagę, że nie tylko Lotos, Orlen, PGNiG biją historyczne rekordy, ale także te spółki, które za poprzedników obecnego rządu "tylko szorowały brzuchem po dnie, ale miały głowę głęboko pod wodą". Minister wymienił m.in. LOT, spółkę, która w czasie, gdy inni przewoźnicy na świecie zarabiali, przynosiła straty. Podkreślił, że w 2007 r., gdy PiS oddał władzę, LOT był rentowną firmą. Od dwóch lat LOT ponownie odzyskał swoją pozycję, w 2016 r. zysk wyniósł 300 mln zł, a w 2017 tylko na działalności podstawowej LOT zarobił 283 mln zł.

Reklama

Podobnie było z kolejami. PKP Intercity przynosił starty, a w 2016 r. uzyskał 50 mln zł, a w ubiegłym roku zysk tej firmy wynosi ok. 270 mln zł. Nawet Przewozy Regionalne, które zawsze były na minusie okazało się, że mogą wypracować 50 mln zł zysku - mówił.

"Zmieniliśmy model patrzenia na majątek narodowy, podnieśliśmy wymagania względem menadżerów kierowanych do spółek Skarbu Państwa, większe uprawnienia posiadają rady nadzorcze" - powiedział Małecki.

Minister zaznaczył, że poprzednia koalicja wyprzedawała spółki, często w okresie dekoniunktury, gdy nie można było uzyskać za nie dobrych cen, po to by zasypać lukę budżetową.

Na pytanie, czy będzie postępowała repolonizacja spółek, wyjaśnił, że każda taka decyzja musi być poprzedzona analizą biznesową. Jak mówił, odkupiono Pekao SA i dzięki temu polski sektor bankowy ma już 50 proc. udziału kapitału narodowego. Przypomniał też, że Polska Grupa Energetyczna przejęła działające w Polsce elektrociepłownie od francuskiej firmy EDF. (PAP)

autor: Anna Wysoczańska

edytor: Anna Mackiewicz