Lewiatan: Eskalacja strajku jest groźna dla przyszłości LOT

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 października 2018, 15:37
Boeing 787 Dreamliner w barwach narodowego przewoźnika PLL LOT. Fot. materiały LOT
Boeing 787 Dreamliner w barwach narodowego przewoźnika PLL LOT. Fot. materiały LOT/Media
Strajk w PLL LOT jest groźny dla tego przedsiębiorstwa, a jego eskalacja zagraża przyszłości przewoźnika - podkreśla Konfederacja Lewiatan. Jak dodano, mediatorzy z Lewiatana deklarują pomoc w rozwiązaniu konfliktu w LOT.

Organizacja wskazuje, że konflikt w się pogłębia, ponieważ zarząd spółki nie chce przywrócić do pracy zwolnionych pracowników, a strajkujący nie zamierzają ustąpić. Konfederacja Lewiatan dodaje, że szansą na porozumienie może być mediacja, a Centrum Mediacji Lewiatan deklaruje "pomoc w poszukiwaniu dróg wyjścia z tej patowej sytuacji".

"Pokój społeczny jest kluczową wartością, która motywuje nas do podjęcia wysiłku dla zażegnania konfliktowi, którego eskalacja zagraża przyszłości LOT. Apelując do stron konfliktu o powstrzymanie działań, które mogą zaostrzyć spór, uważamy że przystąpienie do rozmów bez warunków wstępnych jest pierwszym krokiem dla znalezienia porozumienia" – wskazuje prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan i wieloletni mediator z listy resortu rodziny, pracy i polityki społecznej.

Konfederacja dodała, że oprócz Męciny, w wypracowanie porozumienia między władzami spółki a związkami zawodowymi reprezentującymi strajkujących pracowników, włączyłby się zespół mediatorów składający się z mec. Katarzyny Przyłuskiej – Ciszewskiej, prezesa Centrum Mediacyjnego przy Naczelnej Radzie Adwokackiej, mec. Romana Rewalda i mec. Małgorzaty Miszkin-Wojciechowskiej z Centrum Mediacji Lewiatan.

Czwartek jest ósmym dniem strajku związków zawodowych w Jego uczestnicy powstrzymują się od pracy, są to stewardesy i piloci. Spółka tłumaczy, że strajk jest nielegalny, a każdy odwołany rejs to dla LOT olbrzymie koszty.

Z powodu akcji protestacyjnej, przewoźnik odwołał w czwartek rejs z Warszawy do Chicago, ponieważ wykonania lotu odmówił kapitan. To już 11 rejs odwołany tego dnia.

LOT poinformował w czwartkowym komunikacie, że w trwającej od ubiegłego czwartku (18 października) - zdaniem spółki nielegalnej akcji strajkowej - z powodów problemów z załogą, przewoźnik odwołał 56 na 2346 planowanych operacji. Oznacza to, że w wyniku protestu odwołanych zostało 2,4 proc. rejsów.

Strajk został zorganizowany przez Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy. Protestujący - stewardesy i piloci - dobrowolnie powstrzymują się od pracy. Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy został wybrany spośród zarządów dwóch reprezentatywnych związków zawodowych: Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL) na czele z Moniką Żelazik oraz Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT, którego przewodniczącym jest Adam Rzeszot.

Związkowcy domagają się przede wszystkim przywrócenia do pracy przewodniczącej ZZPPiL Moniki Żelazik, która została dyscyplinarnie zwolniona, a także przywrócenia do pracy 67 osób dyscyplinarnie zwolnionych oraz dymisji prezesa PLL LOT.

Wzmożone kontrole u polskiego przewoźnika. ULC prześwietla LOT

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj