W przyjętej rezolucji posłowie do PE potępiają tortury i zabójstwo saudyjskiego dziennikarza w Turcji. Wzywają również do bezstronnego, międzynarodowego śledztwa w sprawie jego śmierci, by poznać prawdę o tym, co wydarzyło się w saudyjskim konsulacie w Stambule 2 października, i by osoby odpowiedzialne za zabójstwo zostały postawione przed sądem.

W tekście zaznaczono, że morderstwo prawdopodobnie nie miało miejsca bez wiedzy i kontroli saudyjskiego następcy tronu, księcia Muhammada ibn Salmana.

W rezolucji znalazło się wezwanie Parlamentu Europejskiego do wszystkich rządów UE, aby wypracowały wspólne stanowisko w celu nałożenia na Arabię Saudyjską ogólnounijnego embarga na broń. Podobny postulat został przedstawiony przez PE 4 października, w kontekście udziału Arabii Saudyjskiej w wojnie domowej w sąsiednim Jemenie.

Eurodeputowani wzywają także szefową unijnej dyplomacji Federicę Mogherini i państwa członkowskie do nałożenia sankcji, w tym zakazów wizowych i zamrożenia aktywów Saudyjczyków zaangażowanych w zabójstwo.

Parlament wezwał też państwa członkowskie do podniesienia na następnym posiedzeniu Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie (5 listopada) kwestii członkostwa w niej państw o "głęboko wątpliwych" regulacjach dotyczących praw człowieka, w tym w Arabii Saudyjskiej.

Rezolucja została zatwierdzona 325 głosami za, przy 1 przeciw i 19 wstrzymujących się.

Chaszodżdżi, krytyczny wobec władz w Rijadzie saudyjski dziennikarz, zaginął 2 października po wejściu do saudyjskiego konsulatu. Władze w Ankarze od początku podejrzewały, że dziennikarz został zamordowany na terenie placówki.

Rijad z początku utrzymywał, że dziennikarz wyszedł z konsulatu, ale po ponad dwóch tygodniach od zniknięcia Chaszodżdżiego i wskutek presji międzynarodowej w końcu przyznał, że dziennikarz został tam zabity. Dotychczas ani tureckie, ani saudyjskie władze nie podały informacji, co stało się ze zwłokami dziennikarza.

Łukasz Osiński (PAP)