„Podpisaliśmy umowę o wynajmie stadionu” – powiedział na konferencji prasowej we wtorek. Rzecznik sztabu Poroszenki oświadczył, że wciąż trwają negocjacje o tym, jak będzie wyglądało jego spotkanie z Zełenskim.

„Oni planują wielkie show, koncert +95.Kwartału+, a nasza ekipa chce treściwej debaty, dotyczącej kwestii, które odnoszą się do konstytucyjnych kompetencji prezydenta” – zaznaczył Medwiediew.

„95.Kwartał” to kabaret telewizyjny, którego gwiazdorem i producentem jest Zełenski. To właśnie on zaproponował Stadion Olimpijski w Kijowie jako miejsce debaty dwóch kandydatów. Według Zełenskiego powinna odbyć się ona w piątek, 19 kwietnia.

Zgodnie z wytycznymi Centralnej Komisji Wyborczej do ich rozmowy przed ostatnim etapem głosowania powinno dojść w ostatni piątek przed II turą wyborów, jednak jej miejscem ma być studio telewizji publicznej.

W odpowiedzi na zaproszenie Zełenskiego na stadion Poroszenko zaproponował mu spotkanie na stadionie w ostatnią niedzielę, 14 kwietnia, z zastrzeżeniem, że debata odbędzie się również 19 kwietnia w studiu telewizyjnym. Kontrkandydat prezydenta zaproszenia nie przyjął i Poroszenko wystąpił przed dziennikarzami sam.

Zełenski krytykowany jest za kampanię wyborczą, którą prowadzi przede wszystkim w internecie. Prawie nie udziela wywiadów, a w komunikacji z wyborcami ogranicza się przeważnie do krótkich filmików w sieciach społecznościowych.

Poroszenko, który ma znacznie niższe notowania od swojego rywala, ostrzega Ukraińców, że głosując na niego, kupują kota w worku. Wytyka Zełenskiemu, że nie ma jasnego programu wyborczego, a przede wszystkim wizji państwa, którym chce rządzić. Poroszenko powtarza, że jego przeciwnik unika spotkania z nim.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyła się na Ukrainie 31 marca. Zełenski zajął wówczas pierwsze miejsce, uzyskując 30,2 proc. poparcia. Na Poroszenkę zagłosowało niemal 16 proc. uprawnionych.

Zgodnie z opublikowanym we wtorek sondażem w II turze wyborów Zełenskiego zamierza poprzeć ponad 72 procent wyborców, którzy zdecydowali, że wezmą udział w głosowaniu i mają swojego kandydata. Na Poroszenkę chce głosować ponad 25 procent respondentów.

Poprzednie, przedterminowe wybory prezydenckie, które rozpisano po obaleniu zbiegłego do Rosji prezydenta Wiktora Janukowycza, odbyły się w maju 2014 roku. W I turze zwyciężył wówczas Poroszenko, zdobywając 54,7 proc. głosów. Drugi wynik uzyskała była premier Julia Tymoszenko, na którą głosowało 12,81 proc. uczestników wyborów.

>>> Czytaj też: Już ponad połowa Rosjan pozytywnie ocenia Stalina. To najwięcej od 20 lat