Orban krytykowany za łamanie reguł UE. "Pieniacz z Budapesztu korzysta z polaryzacji"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 lipca 2019, 12:25
VIktor Orban
VIktor Orban/ShutterStock
Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" komentuje w piątek decyzję KE, by skierować do TSUE sprawę przeciw Węgrom w związku z polityką azylową. Krytykuje przy tym premiera tego kraju Viktora Orbana za domniemane nieprzestrzeganie unijnych reguł.

"Jeśli ktoś jest członkiem klubu, to musi przestrzegać jego reguł. chce pozostać członkiem . Ale kiedy chodzi o reguły, to premier ma całkiem inne wyobrażenia" - uważa konserwatywna gazeta.

"FAZ" zarzuca szefowi węgierskiego rządu wprowadzenie przepisów, które naruszają prawa migrantów i przynajmniej według Komisji Europejskiej są niezgodne z zasadami UE. Dlatego KE postanowiła w czwartek skierować do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę przeciwko Węgrom w związku z polityką azylową.

"Należy przypuszczać, że z sama skarga nie zrobi na Orbanie większego wrażenia. Dotychczas zawsze mógł liczyć na to, że sankcje przeciwko niemu i jego rządowi nie zostaną wprowadzone" - zaznacza dziennik z finansowej metropolii nad Menem.

"Najskuteczniejszym środkiem (przeciwko Orbanowi) byłoby odwrócenie się od niego i jego partii większości wyborców. Do tego jednak jeszcze nie doszło. Również pieniacz z Budapesztu korzysta ze zjawiska, które przysłużyło się wielu populistom - polaryzacji" - ubolewa "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

KE poinformowała, że decyzja o skierowaniu sprawy do TSUE została podjęta w uwagi na "przepisy, które penalizują wspieranie wniosków o azyl oraz wprowadzają kolejne ograniczenia prawa do ubiegania się o azyl".

W lipcu ub.r. Komisja Europejska postanowiła skierować do TSUE inną sprawę przeciwko Węgrom - za restrykcyjne przepisy antyimigracyjne, uznając je za sprzeczne z prawem unijnym. Jednocześnie KE rozpoczęła wtedy procedurę o naruszenie prawa UE w sprawie pakietu ustaw antyimigracyjnych określanych mianem "Stop Soros". Prawo to, łącznie ze zmianami w konstytucji, penalizuje działania nakierowane na wsparcie migrantów i utrudnia dostęp do wnioskowania o azyl.

Zgodnie z przyjętymi na Węgrzech regulacjami kara pozbawienia wolności będzie grozić każdemu, kto w imieniu jakiejkolwiek organizacji oferowałby pomoc osobom chcącym ubiegać się o azyl albo pozwolenie na pobyt na Węgrzech.

>>> Czytaj też: Niemiecka prasa: Polska oczekuje od von der Leyen rewanżu za poparcie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj