Jest to drugie dotyczące postępowań dyscyplinarnych spotkanie zespołu. Do pierwszego doszło pod koniec stycznia. Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski poinformował wtedy, że strony zgodziły się, że powinien zostać wydłużony czas na zgłoszenie do rzecznika dyscyplinarnego, czy doszło do czynu naruszającego prawa lub dobro dziecka. Wyjaśnił, że wydłużony czas ma umożliwić wyjaśnienie sprawy przez dyrektora szkoły lub placówki oświatowej.

W uchwalonej w czerwcu ub.r. nowelizacji Karty nauczyciela zapisano m.in., że dyrektor w ciągu trzech dni musi powiadomić rzecznika dyscyplinarnego nauczycieli, jeśli jego zdaniem doszło do "czynu naruszającego prawa i dobro dziecka". Przepis ten posłowie wprowadzili na wniosek rzecznika praw dziecka.

Zdaniem związkowców niedookreślenie, co należy rozumieć przez "dobro dziecka" powoduje, że nie wiadomo, czy za jakieś przewinienie dyrektor może nałożyć – tak jak było wcześniej – karę porządkową, czy też nie i musi od razu złożyć zawiadomienie do rzecznika dyscyplinarnego. W efekcie – jak sygnalizowali – dyrektorzy prewencyjnie wszystkie sprawy zgłaszają do rzecznika dyscyplinarnego. Zwracali też uwagę na to, że trzy dni to zbyt krótki czas dla dyrektora na podjęcie decyzji, czy zgłosić daną sprawę do rzecznika dyscyplinarnego.

Po styczniowym spotkaniu Piontkowski pytany, czy strony spotkania ustaliły, jakie sprawy powinny trafiać do rzecznika dyscyplinarnego, zaznaczył, że to "jest jedna z rzeczy fundamentalnych, która jest przed nami".

"Tak jak od początku wątpliwości dotyczyły zapisy o godności ucznia i próby ich zdefiniowania, tak samo wykaz deliktów dyscyplinarnych, po których należałoby wszczynać postępowanie dyscyplinarne, też jest dyskusyjny i wymaga szerokiego namysłu, bo z jednej strony nie chcielibyśmy wyeliminować sytuacji, w której nauczyciel złamie prawo, złamie prawa ucznia i na mocy przepisów nie będzie można mu wytoczyć postępowania dyscyplinarnego, a z drugiej strony nie chcielibyśmy doprowadzić do absurdalnych sytuacji, kiedy za sam podniesiony głos na sali gimnastycznej nauczyciel jest stawiany przed rzecznikiem dyscyplinarnym" – zaznaczył.

Reklama

Przed rozpoczęciem styczniowego posiedzenia zespołu w MEN posłowie Lewicy poinformowali dziennikarzy na briefingu przed gmachem resortu, że złożyli w Sejmie projekt nowelizacji Karty nauczyciela, dotyczący postępowań dyscyplinarnych wobec nauczycieli przygotowany razem ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. Proponują w nim wydłużenie czasu na złożenie wniosku do rzecznika dyscyplinarnego tak, aby dyrektor szkoły miał czas na zbadanie sprawy.

W połowie lutego po Piontkowski po spotkaniu z Krajową Sekcją Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" wyraził nadzieję, że na lutowym spotkaniu zespołu trójstronnego uda się dokończyć tematykę postępowań dyscyplinarnych. "To być może zaowocuje niedługo jakimś projektem zmian ustawowych w tej sprawie" – powiedział dziennikarzom minister.

Wskazał, że zakres prac oświatowego zespołu trójstronnego przewiduje także rozmowy o sposobie finansowania oświaty, o pragmatyce zawodowej, w tym o awansie zawodowym, o ocenach pracy nauczycieli, a także o systemie wynagradzania. "I te dalsze rozmowy w zespole trójstronnym powinny doprowadzić w drugiej połowie tego roku, bądź na początku 2021 r., do przedstawienia szerszej nowelizacji prawa oświatowego, regulującej te kwestie" – podał szef MEN.

Zespół do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty został powołany w listopadzie 2016 r. przez poprzedniczkę Piontkowskiego na stanowisku ministra edukacji Annę Zalewską. Do udziału w nim zaproszono przedstawicieli związków zawodowych zrzeszających nauczycieli i pracowników oświaty oraz przedstawicieli korporacji samorządowych. W ramach zespołu powołano cztery zespoły problemowe do spraw: finansowania oświaty, wynagradzania nauczycieli i pracowników, awansu zawodowego oraz czasu i warunków pracy.

W styczniu 2018 r. ZNP podjął decyzję o zawieszeniu rozmów z MEN w ramach zespołu do spraw statusu zawodowego. Decyzję tę związkowcy uzasadniali tym, że ze spotkań zespołu wynikało, że został on powołany do "legitymizowania działań MEN" i był instrumentalnie traktowany przez minister Zalewską. W sierpniu tego roku wznowiono prace zespołu. Styczniowe posiedzenie zespołu było pierwszym po październikowych wyborach parlamentarnych. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka