RPO w wystąpieniu skierowanym do szefa rządu podkreślił, że sytuacja w domach opieki jest bardzo niepokojąca. Jak dodał, docierają do niego sygnały, że z powodu rozszerzającej się epidemii w niektórych placówkach zagrożone jest już życie i zdrowie mieszkańców.

Wskazał m.in. na sytuację w DPS w Niedabylu, w Drzewicy, w Tomczycach, w Koszęcinie, w Jakubowicach, w Skarżysku-Kamiennej, Niepubliczny Zakładu Opiekuńczo Leczniczy Jaśmin w Starym Goździe, Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy przy ul. Bobrowieckiej 9 w Warszawie.

Rzecznik podkreślił, że z dnia na dzień trzeba obejmować kwarantanną cały lub prawie cały personel. "Ci, którzy jeszcze mogą pracować, znajdują się na skraju wyczerpania - zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Niektóre placówki alarmują, że konieczna jest ewakuacja (NZOL Jaśmin w Starym Goździe)" - pisze RPO.

Jego zdaniem rząd za późno zaczął zajmować się reorganizacją systemu opieki tak, by osoby z ograniczoną samodzielnością mogły mieszkać u siebie, a nie trafiać do dużych instytucjonalnych placówek, które teraz trzeba w trybie pilnym zamykać i ewakuować.

Dlatego - jak dodał - RPO popiera apel Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych do prezydenta Andrzeja Dudy oraz premiera, w którym przedstawiono propozycje rozwiązań przeciwdziałających narastaniu kryzysu w domach opieki w warunkach rozszerzającej się epidemii.

Reklama

Zdaniem rzecznika dotychczasowe działania Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - polegające na wydawaniu zaleceń i instrukcji - okazują się niewystarczające.

"Podstawowe znaczenie ma kwestia dostępu domów opieki do testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 oraz certyfikowanych środków ochrony osobistej. Testy na obecność koronawirusa nie mogą obejmować tylko osób hospitalizowanych, a wywiad epidemiologiczny i występujące objawy powinny być bezwzględnym wskazaniem do wykonania testu" - uważa rzecznik.

Dotychczasowe doświadczenia - jak pisze - wskazują także na potrzebę uelastycznienia procedur, umożliwiających samorządom odizolowanie mieszkańców zarażonych od mieszkańców bez wirusa.

RPO podkreślił, że ważne jest także finansowe wsparcie najmniej zasobnych finansowo gmin i powiatów, na terenie których znajdują się placówki. Jak dodał, warto również na ten cel kierować środki z funduszy unijnych przeznaczonych na walkę z epidemią.

Rzecznik zaznaczył, że w sytuacjach kryzysowych, gdy samorządy nie są w stanie pomóc, potrzebne jest wsparcie wojewodów. Wskazał tu na przepis ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, zgodnie z którym - wojewodowie mają prawo do wydawania poleceń obowiązujących wszystkie organy administracji rządowej i samorządowej.

Zdaniem rzecznika konieczne jest też usprawnienie procesu zarządzania kryzysowego i wykorzystania w tym celu potencjału zgromadzonego wokół urzędu Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.

"Powołanie do zespołu zarządzania kryzysowego przedstawicieli resortów zdrowia oraz pracy, inspekcji sanitarnej oraz resortów mundurowych, zwielokrotniłoby, jak się wydaje, możliwości podejmowania w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia najbardziej optymalnych i szybkich decyzji oraz ich przekazywanie do wojewodów i organów prowadzących placówki" - uważa Bodnar.

W piśmie do premiera poprosił o przedstawienie informacji o planowanych działaniach, które przyczynią się do rozwiązania przedstawionych problemów.

Ministerstwo rodziny w ubiegłym tygodniu poinformowało o przekazaniu ponad 20 mln zł z rezerwy celowej budżetu państwa na wsparcie powiatów w prowadzeniu domów pomocy społecznej. Resort wydał też szereg rekomendacji i instrukcji postępowania w związku z zaistniałą sytuacją.(PAP)

autorka: Karolina Kropiwiec