Kopalnie, z , Jankowice w Rybniku i Murcki-Staszic w Katowicach wstrzymały wydobycie 27 kwietnia - początkowo na tydzień, potem na kolejny. Natomiast gliwicka kopalnia Sośnica stanęła 6 maja - początkowo zakładano, że przerwa w wydobyciu potrwa do końca tygodnia. W poniedziałek zdecydował, że wszystkie trzy zakłady nie będą prowadzić eksploatacji przez kolejny tydzień.
Według ostatnich dostępnych danych obecność wirusa SARS-CoV-2 potwierdzono u około pół tysiąca górników z PGG - najwięcej, ponad połowę wszystkich przypadków, potwierdzono w Jankowicach.
Liczba zakażonych kopalń Jankowice, Murcki-Staszic i Sośnica nadal rośnie - od ubiegłego tygodnia trwają prowadzone na szeroką skalę badania przesiewowe, w wyniku których diagnozowane są kolejne przypadki. Do niedzieli tylko wśród górników z PGG pobrano do badań ponad 5 tys. wymazów. W poniedziałek badania są kontynuowane.
Próbki do testów nadal pobierane są także od górników bytomskiej kopalni Bobrek, która w poniedziałek również wstrzymała wydobycie węgla. Jak poinformował rzecznik Węglokoksu, do którego należy kopalnia, Jarosław Latacz, przerwa w produkcji węgla potrwa co najmniej do czwartku. Władze spółki nie wykluczają przedłużenia przestoju, jeżeli będzie taka potrzeba.
Przedstawiciele górniczych spółek w poniedziałek nie podali jak dotąd zaktualizowanych danych dotyczących liczby zakażonych koronawirusem pracowników kopalń. Dane te - w związku z dużą liczbą wykonywanych wśród górników testów - stale się zmieniają. Z nieoficjalnych informacji służb sanitarnych wynika, że np. wśród pracowników kopalni Bobrek, gdzie do minionego czwartku było 67 przypadków zakażenia, tylko testy z czwartku i piątku potwierdziły ponad 100 kolejnych zakażeń. Przedstawicie kopalni nie komentują na razie tych informacji, czekają na całościowe dane.
Inną kopalnią z dużą liczbą potwierdzonych zakażeń jest należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalnia Pniówek w Pawłowicach, gdzie do niedzieli było 71 zakażonych pracowników. Zakład nie wstrzymał jak dotąd wydobycia, zdecydowano jednak, że do pracy w kopalni będą dopuszczane tylko osoby z negatywnymi wynikami testów.
W ostatnich dniach zdecydowano, że cała załoga kopalni Pniówek zostanie poddana badaniom na obecność koronawirusa. Badania trwają od czwartku. Do wieczora w niedzielę w sumie przebadano 1,9 tys. pracowników. O badaniach w kolejnych dniach każdy z pracowników będzie powiadamiany telefonicznie lub dostanie sms.
Władze poinformowały, że możliwość podjęcia pracy przez pracowników Pniówka będzie uzależniona od wyników badań. Do czasu zakończenia testów ruch zakładu będzie prowadzony wyłącznie w oparciu o pracowników z negatywnymi wynikami. Jak podała spółka, Pniówek wykonywał dotąd plany wydobycia z dużym naddatkiem, stąd decyzja zarządu nie stwarza ryzyka, że nie zostaną zrealizowane zobowiązania wobec kontrahentów. Pozostałe kopalnie JSW pracują bez zakłóceń.
W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w kopalniach i wśród rodzin górników, już w środę główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas informował w Katowicach o rozpoczęciu od czwartku dużej akcji badań przesiewowych w tych pięciu zakładach, następnie – zgodnie z informacjami ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego – rozszerzonej.
Wymazy od pracownikówsą pobierane na zasadzie drive-thru, czyli od osób podjeżdżających do punktu pobrań samochodem, bez wysiadania. W bytomskiej kopalni Bobrek odbywa się to stacjonarnie, w punkcie na terenie zakładu. Wymazy od osób na kwarantannach mają pobierać załogi tzw. wymazobusów.
Decyzją głównego inspektora sanitarnego do śląskich powiatowych sanepidów skierowano też inspektorów sanitarnych z innych części kraju. Mają oni zapewniać wsparcie przy wywiadach epidemiologicznym w przypadku dodatnich wyników górników. Pracownicy tacy, a także osoby, z którymi mieli oni kontakt, będą podlegać 14-dniowej kwarantannie.
W poniedziałek rano w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach zbierze się sztab kryzysowy, z udziałem wiceministra zdrowia Waldemara Kraski. Po zakończeniu posiedzenia wiceminister i wojewoda śląski Jarosław Wieczorek mają omówić aktualną sytuację epidemiczną w regionie podczas briefingu prasowego.
>>> Czytaj też: PGG: Związki zawodowe zogdziłysię na redukcję czasu pracy o 20 proc.
