PricewaterhouseCoopers ocenia, że przejęcie Energi przez Polską Grupę Energetyczną mogłoby doprowadzić do wzrostu cen prądu.
Prywatyzacja Energi, dystrybutora prądu, poprzez sprzedaż jej akcji PGE, największemu producentowi energii, mogłaby się okazać najgorszym wariantem dla konkurencyjności rynku energii elektrycznej w Polsce – wynika z raportu PricewaterhouseCoopers, do którego dotarł DGP.
Doradca analizuje skutki trzech wariantów prywatyzacji Energi: dla spółki, rynku i budżetu państwa. PricewaterhouseCoopers uważa, że sprzedaż Energi na rzecz PGE mogłaby nawet skutkować wzrostem cen prądu. PGE ma najtańszy prąd i część musi sprzedawać poza własną grupą. Przejęcie Energi pozwoliłoby tani prąd pozostawiać wewnątrz własnej firmy. Wtedy na rynku będzie głównie prąd droższy.
Reklama
– Sygnalizujemy, że takie ryzyko istnieje – wyjaśnia Jacek Socha z Pricewaterhouse- Coopers.
PGE od dawna chce przejąć Energę, a ta nigdy nie sprzyjała planom PGE. Raport doradcy odczytywany jest więc jako sposób Energi na obronę przed przejęciem przez PGE.
– Raport został zamówiony jeszcze przed wyborem doradcy prywatyzacyjnego. Nie mieliśmy pewności, czy w grę będzie wchodziła prywatyzacja przez sprzedaż inwestorowi czy poprzez ofertę giełdową. Chcieliśmy się przygotować do prywatyzacji. Nie zamierzamy rekomendować właścicielowi jej sposobu – mówi Mirosław Bieliński, prezes Energi.
Próby przejęcia Energi przez PGE nie można wykluczyć, jednak ze względu na wielkość podmiotów – łączne obroty ponad 5 mld euro – na przejęcie potrzebna byłaby zgoda Komisji Europejskiej.
– Decyzję o złożeniu oferty podejmiemy po przedstawieniu przez Ministerstwo Skarbu Państwa szczegółowych warunków Energi – mówi Tomasz Zadroga, prezes PGE.
Gdyby inni inwestorzy zawiedli, to PGE, kupując Energę, zapewniłaby MSP znaczne dochody z prywatyzacji, co jednak odbyłoby się kosztem dalszej koncentracji energetyki.
– Ewentualne przejęcie Energi przez PGE, czyli podmiot już w tej chwili mający najsilniejszą pozycję na rynku, może jedynie pogorszyć już nie najlepsze warunki konkurencji – mówi Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Skutki możliwych scenariusz prywatyzacji Energi / DGP