Stany Zjednoczone są zadłużone na 14,3 biliona USD, z czego ponad 1/3 to dług wobec zagranicznych inwestorów. Ponad 8 proc. tej kwoty sfinansowało chińskie państwo i inne podmioty gospodarcze tego kraju. Do największych wierzycieli USA należą także Japonia i Wielka Brytania. Znaczna część zagranicznych pożyczek dla Stanów Zjednoczonych pochodzi z krajów Bliskiego Wschodu.

>>> Czytaj też: Rogalski: Inwestorzy zaniepokojeni brakiem dobrych wiadomości z USA, ale dolar się nie osłabia…

„Kwestia pułapu zadłużenia to duże wyzwane dla USA i wielu się zastanawia nad tym, jak uda nam się przełamać ten impas”, powiedziała Hilary Clinton podczas konferencji w Hong Kongu. „Jestem jednak przekonana, że Kongres i prezydent Obama podejmą współpracę, aby zapewnić bezpieczeństwo i długoterminowe gwarancje w dziedzinie naszej polityki fiskalnej”.

>>> Polecamy: Prezydent Obama i Kongres próbują ratować negocjacje o limicie zadłużenia

W swoim przemówieniu Clinton powiedziała, że stabilizacja światowej gospodarki będzie w takim samym stopniu zależeć od Stanów Zjednoczonych, co od krajów azjatyckich. „Podczas gdy Ameryka będzie musiała więcej oszczędzać i mniej pożyczać, Azja powinna dbać o to, żeby zwiększać popyt na produkty i usługi na swoim podwórku”.

Reklama

>>> Zobacz również: Przykład Argentyny pokazuje, że bankructwo wychodzi na dobre

W amerykańskim Kongresie rozmowy w sprawie podniesienia pułapu zadłużenia znów utknęły w martwym punkcie, co wywołało spadki dolara na rynku walutowym i kolejne rekordowe ceny złota. Przedstawiciele chińskiej władzy są jednak przekonani, że Stany Zjednoczone nie dopuszczą do sytuacji obniżenia ratingu kredytowego. „Jestem pewien, że uda się wypracować porozumienie w amerykańskim kongresie”, powiedział Xia Bin, jeden z trzech głównych doradców Ludowego Banku Chin w telefonicznym wywiadzie dla Bloomberga.

Jak podaje dzisiaj PAP, prezydent Obama i jego Partia Demokratyczna wciąż pozostają przeciwni forsowanym przez Republikanów krótkookresowym rozwiązaniom problemu zwiększenia pułapu długu publicznego - poinformował w niedzielę wieczorem anonimowy urzędnik Białego Domu, po spotkaniu prezydenta z przywódcami Demokratów w Kongresie.

"Prezydent został poinformowany o stanie negocjacji w Kongresie. Uczestnicy spotkania potwierdzili swój sprzeciw wobec krótkoterminowego porozumienia o podwyższeniu pułapu długu publicznego" - powiedział wspomniany urzędnik.

Według źródeł w Partii Demokratycznej, jeden z przywódców demokratów Harry Reid opracował plan podwyższenia limitu długu publicznego, wynoszącego obecnie 14,3 bln dolarów, o 2,5 bln dolarów, co miałoby wystarczyć do roku 2013. Plan przewiduje też skumulowane cięcia w wydatkach federalnych na okres 10 lat.

Tymczasem republikański przewodniczący (spiker) Izby Reprezentantów John Boehner powiedział w niedzielę, że pracuje nad projektem poprawki do konstytucji wprowadzającej zasadę zrównoważonego budżetu, która byłaby obowiązująca dla rządu federalnego. Poprawka miałaby być częścią szerszego projektu ustawy o zwiększeniu limitu zadłużenia.

Demokraci i wielu ekonomistów utrzymują, że wprowadzenie obowiązku zrównoważonego budżetu pozbawiłoby rząd federalny możliwości reagowania na recesje i sytuacje nadzwyczajne.

Bloomberg