Jak na starzenie się społeczeństwa przygotowuje się Skandynawia? Forum Obywatelskiego Rozwoju przeanalizowało system emerytalny Norwegii i planowane zmiany w jego funkcjonowaniu.

Norwegia zwykła być zaliczana do grupy tzw. „welfare states“ (państwa dobrobytu), czyli takich, które w zamian za wysokie podatki oferują szeroką gamę usług łagodzących negatywne skutki realizacji powszechnych ryzyk, takich jak: bezrobocie, starość, choroba, itp. Świadczenia wypłacane z systemu zabezpieczenia społecznego są wysokie, a dostęp do nich egalitarny (jak w przypadku emerytur, których uzyskanie zależne jest wyłącznie od okresu zamieszkania na terytorium danego kraju). Częstokroć usługi oferowane przez państwo wypierają inicjatywę prywatną – państwo (rząd) pełni w koncepcji „welfare state” rolę paternalistyczną.

Wypłaty świadczeń emerytalnych w norweskim systemie emerytalnym finansowane są z bieżących wpływów podatkowych. Społeczeństwo norweskie dotknięte jest jednak procesem starzenia demograficznego, choć – jak wykazane zostanie w kolejnych częściach analizy – jego skutki za pięćdziesiąt lat będą mniej odczuwalne niż w Polsce. Dostrzegając zagrożenie dla wypłacalności systemu emerytalnego, Norwegowie zdecydowali się na wprowadzenie dwóch rozwiązań: reformy systemu emerytalnego oraz powołania funduszu buforowego, z którego środki posłużą w przyszłości do finansowania części wypłat świadczeń emerytalnych.
Mimo, iż systemy emerytalne Norwegii i Polski mają niewiele cech wspólnych, warto przyjrzeć się metodzie rozwiązywania problemów funkcjonowania innych systemów emerytalnych, jak również wyciągnąć odpowiednie wnioski dla Polski co do funkcjonowania funduszy buforowych.

Wnioski z raportu FOR

  • Konstrukcja norweskiego systemu emerytalnego zasługuje na uwagę ze względu na interesujące i umiejętne powiązanie rozwiązań charakterystycznych dla beveridge'owskiego i bismarckowskiego modelu zabezpieczenia emerytalnego oraz wbudowanie weń elementów działających w oparciu o zasadę zdefiniowanego świadczenia i zdefiniowanej składki.
  • Od początku tzw. „długich lat 60.” aż do połowy lat 90. wprowadzono szereg rozwiązań umożliwiających wcześniejszą dezaktywizację zawodową nawet w wieku 62 lat, tj. o 5 lat wcześniej niż wynosi ustawowy wiek emerytalny. Jednym z elementów tej polityki było obniżenie w 1973 r. ustawowego wieku emerytalnego z 70 do 67 lat.
  • Norweski system emerytalny, mimo iż zupełnie inaczej skonstruowany niż polski, wystawiony jest na takie samo ryzyko, tj. na fiskalne skutki starzenia populacji. Aby je zminimalizować, od 2001 r. trwały prace nad reformą systemu emerytalnego, którą zwieńczyły ustawy uchwalone przez Storting w 2005 r. (o obowiązku stworzenia pracowniczych programów emerytalnych w sektorze prywatnym) oraz 2007 r. (kompleksowa reforma systemu emerytalnego, która weszła w życie z początkiem 2011 r.).
  • Za najważniejsze rozwiązania wprowadzone reformą uznać należy: obowiązek tworzenia pracowniczych programów emerytalnych w sektorze prywatnym; wprowadzenie elastycznego wieku emerytalnego (62-75 lat); wprowadzenie aktuarialnego dostosowywania świadczeń do zmian w oczekiwanej długości trwania życia; wydłużenie okresu, w którym można zbierać tzw. „punkty emerytalne” stanowiące podstawę kalkulacji części emerytury zależnej od zarobków; uwzględnianie wszystkich zarobków uzyskiwanych w trakcie życia zawodowego przy kalkulacji oraz silniejsze powiązanie składek z wysokością świadczenia.
  • Norwegia znana jest również z funduszu buforowego (Government Pension Fund) utworzonego w celu odciążenia systemu emerytalnego rosnącymi kosztami wypłat emerytur w najbliższych dziesięcioleciach, którego aktywa w 2011 r. zbliżyły się do wartości 150 proc. PKB. Dla porównania, polski fundusz buforowy (Fundusz Rezerwy Demograficznej) należy do najmniejszych na świecie. Co więcej, jego aktywa są od 2010 r. sukcesywnie uszczuplane przez rząd. Aby temu zapobiec, niezbędne jest uniezależnienie FRD od ZUS oraz klarowne określenie warunków, których spełnienie będzie uprawniało rząd do wypłaty środków z Fundusz