- To zawsze jest pewnego rodzaju schemat – gdy sytuacja w kraju pogarsza się drastycznie, ludzie zaczynają szukać zabezpieczenia własnego majątku. W pierwszej kolejności próbują zabezpieczyć gotówkę. Wtedy warto szukać stabilnych aktywów, o których wiemy jak zachowują się w ekstremalnej sytuacji. Należy pamiętać o zasadzie – lokata to zabezpieczenie, a nie inwestycja – dodaje Michał Tekliński z Grupy Goldenmark.

Jak podkreśla ekspert, głównym celem lokowania kapitału jest zabezpieczenie przyszłości, dlatego lokowanie zawsze powinno być rozważane w kontekście długoterminowym. Podstawową zasadą umiejętnego lokowania środków jest też dywersyfikacja. Umieszczenie całego majątku tylko w jednym rodzaju aktywów jest niebezpieczne w kontekście sytuacji ekstremalnej, takiej jak na przykład pandemia. Warto pamiętać, by środki były podzielone proporcjonalnie pomiędzy różnego rodzaju aktywami.

Wybór aktywów jest różnorodny – zarówno ziemia, złoto, czy nieruchomości są trwałe i, jak udowodniono, utrzymują wartość. Historycznie najlepiej sprawdzającym się w kryzysie instrumentem jest złoto. Fizyczna postać tego instrumentu sprawia, że ma on potwierdzoną statystykami odporność na inflację, niską korelację z giełdami i bardzo wysoką płynność. Złoto stało się stabilnym i bezpiecznym narzędziem.

- Cena złota wzrosła o przeszło 30% w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Tę wartość warto porównać do m. in. lokaty bankowej, której z założenia roczne oprocentowanie wynosiło 3%, a aktualnie oscyluje w okolicach 1%. To potwierdza, jak drastycznie inne są te narzędzia – mówi Newsrm.tv ekspert Michał Tekliński.

Reklama

Źródło: newsrm.tv