W środę sejmowa komisja sprawiedliwości powróciła do rozpatrywania projektów zmian w przepisach o Sądzie Najwyższym - prezydenta i posłów PiS, ale to projekt Andrzeja Dudy został uznany za wiodący; zakłada on m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej. Solidarna Polska do projektu prezydenta złożyła ponad 20 poprawek. Główne z nich dotyczą wykreślenia "testu bezstronności i niezawisłości sędziego" - procedury, która według SP jest niezgodna z konstytucją.

Ziobro podczas konferencji prasowej w Sejmie był w środę pytany o możliwość kompromisu w tej sprawie. Powiedział, że skłonność do kompromisu dostrzega w ośrodku prezydenckim, podczas gdy przedstawiciel premiera prezentuje "nieprzejednaną postawę".

Reklama

Ziobro, pytany o zapowiedź, że jeśli SP nie porze prezydenckiego projektu, PiS tak czy inaczej podda go pod głosowanie, powiedział, że jego ugrupowanie "wykazuje daleko idącą gotowość do zawarcia kompromisu z PiS". "To, co nas zastanawia, to gotowość do szukania kompromisu ze strony przedstawicielki prezydenta" – dodał. Wyraził przekonanie, że "to porozumienie jest całkiem bliskie".

Mówił też, że różnica między "zrozumieniem dla takiego kompromisu i naszych poprawek", jakie wyrażał prezes PiS Jarosław Kaczyński, "a nieprzejednaną postawą przedstawiciela premiera, który na każdą propozycje kompromisu mówi jedno słowo: +nie+, zastanawia". "Mamy powód sądzić, że to +nie+ dotyczy też takich rozwiązań, które nie mają znaczenia dla Komisji Europejskiej. Pytanie, czy nie ma drugiego dna. I my o to inne dno się pytamy publicznie. Uważamy, że premier Morawiecki popełnił bardzo poważny błąd, godząc się na warunkowość i na takie głosowanie nad Funduszem Odbudowy, które nie zawierało bezpieczników dla Polski, że te pieniądze dostaniemy" – powiedział Ziobro dziennikarzom.

Konieczność zmian dotyczących Izby Dyscyplinarnej SN ma związek z tym, że Trybunał Sprawiedliwości UE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Za niewykonanie tego postanowienia TSUE nałożył na Polskę karę 1 mln euro dziennie.

Komisja Europejska wciąż nie zaakceptowała złożonego już ponad rok temu przez rząd Krajowego Planu Odbudowy, czyli dokumentu opisującego sposób wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy UE. Pod koniec października zeszłego roku przewodnicząca KE Ursula von der Leyen postawiła warunek, by w polskim KPO znalazło się zobowiązanie rządu do likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN..(PAP)

brw/ itm/