Jakie znaczenie mają badania noblistów z ekonomii? PIE: Pomogą w przygotowaniu przetargów publicznych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 października 2020, 15:47
Alfred Nobel
<p>Alfred Nobel</p>/Shutterstock
Badania tegorocznych noblistów z dziedziny ekonomii pomogą w przygotowaniu przetargów sektora publicznego - mówi PAP Jakub Rybacki z zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Królewska Szwedzka Akademia Nauk poinformowała w poniedziałek, że amerykańscy ekonomiści Paul Milgrom oraz Robert Wilson zostali laureatami Nagrody Nobla w dziedzinie nauk ekonomicznych za 2020 rok za badania nad teorią aukcji. Nagroda została przyznana za "ulepszenia teorii aukcji i wynalezienie nowych formatów aukcji, które przyniosły korzyści sprzedawcom, kupcom i podatnikom na całym świecie" - oświadczyła Akademia.

Obaj naukowcy, profesorowie Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii, przyczynili się też do rozwoju teorii aukcji. Jak czytamy w uzasadnieniu Akademii, Wilson sformułował teorię aukcji dotyczącą przedmiotów o wspólnej wartości - "wartości, która jest niepewna na początku, ale na koniec jest taka sama dla wszystkich". Chodzi m.in. o przyszłą wartość koncesji na określoną częstotliwość radiową czy ilości złóż mineralnych w określonym miejscu.

"Badania prowadzone przez naukowców miały na celu pomóc zaprojektować mechanizmy aukcyjne dla sektora publicznego, np. sprzedaży pasm częstotliwości radiowych, internetowych (np. 5G) czy dostęp do złóż surowców" - wskazał Rybacki. Dodał, że promowane mechanizmy miały na celu uniemożliwienie uczestnikom przetargu zarówno stosowanie strategii polegających na obniżaniu ceny kupna, jak i znaczącego przepłacenia za nabywaną usługę.

Ekspert zwrócił uwagę, że nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii najczęściej przyznawana jest jako zwieńczenie całkowitego dorobku naukowego, chociaż oficjalnie wyróżnia się konkretne badanie. "Kryteria jej przyznania są mocno uznaniowe – odzwierciedlają one bezpośrednio opinie ekspertów dobranych przez Królewską Szwedzką Akademię Nauk" - ocenił.

Zaznaczył, że wynik nie zawsze "z automatu" odzwierciedla wysokie wartości wskaźników dotyczących liczby często cytowanych prac (np. indeks Hirscha) czy łącznej sumy odniesień wśród innych badaczy – te potrafią istotnie różnić się między dziedzinami ekonomii.

Rybacki przypomniał, że w każdym roku promowana jest inna dziedzina wiedzy. "Laureatami najczęściej są reprezentanci amerykańskich uniwersytetów – ta dominacja widoczna jest także m.in. w rankingu Szanghajskim, który odzwierciedla jakość badań i kształcenia" - zaznaczył. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj