"Droga do autokracji". Hiszpański dziennik atakuje Trumpa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 listopada 2025, 15:00
Prezydent Donald Trump weźmie udział we wtorkowym spotkaniu najwyższych rangą generałów armii amerykańskiej
"Droga do autokracji". Hiszpański dziennik atakuje Trumpa/Shutterstock
Rok drugiej kadencji Donalda Trumpa w Białym Domu i jego autorytarny styl wywarł największy wpływ w polityce międzynarodowej, gdzie mechanizmy dyplomatyczne zostały zastąpione „zmiennym nastrojem egocentryka” – napisał w niedzielnym komentarzu redakcyjnym hiszpański dziennik „El Pais”.

"Droga do autokracji"

Według gazety druga kadencja Trumpa otworzyła „drogę do autokracji, która dotychczas była zamknięta dzięki silnemu systemowi instytucjonalnych mechanizmów równowagi”.

Tempo, w jakim rządy Trumpa zniszczyły ten system, nie mieściło się nawet w najbardziej pesymistycznych prognozach” – napisał „El Pais” podkreślając, że polityka została zastąpiona „kaprysami” lokatora Białego Domu.

Działania Donalda Trumpa

Jak zauważył dziennik, prezydent USA wraz ze swoim zespołem wykorzystuje serwisy społecznościowe, aby „wprowadzać arbitralne cła, które wstrząsają światową gospodarką, mobilizować wojsko dla tłumienia wymyślonych kryzysów bezpieczeństwa, próbować uciszyć krytyczne media (…), szantażować uniwersytety oraz ścigać i deportować imigrantów”.

Być może w żadnej dziedzinie ten autorytarny styl nie wywarł tak dużego wpływu, jak na arenie międzynarodowej. Mechanizmy dyplomatyczne zostały zastąpione zmiennym nastrojem egocentryka, który wykorzystuje światowe wpływy Stanów Zjednoczonych dla własnych korzyści” – oceniła hiszpańska gazeta.

W ten sposób Trump m.in. wycofał z dnia na dzień udział USA w Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zażądał od krajów europejskich NATO wydawania 5 proc. PKB na obronność oraz groził Ukrainie i Rosji, „zapominając, kto jest ofiarą, a kto agresorem”.

„Na arenie międzynarodowej ogólna postawa wobec transakcyjnego podejścia nowojorczyka, polegającego na narzucaniu prawa silniejszego, charakteryzuje się brakiem jedności i rezygnacją” – napisał dziennik.

„Widok zburzonej wschodniej części Białego Domu, aby stworzyć gigantyczną salę balową dla większej chwały Trumpa, jest symbolem naszych czasów” – skonkludował dziennik.

W wyborach prezydenckich w USA, które odbyły się 5 listopada 2024 r., Trump wygrał z kandydatką Partii Demokratycznej Kamalą Harris. Początkowo rywalem Republikanina był prezydent Joe Biden, który jednak wycofał się z wyścigu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj