Trump nie zamierza podbijać Grenlandii
Rubio, jak donoszą "Wall Street Journal" i "New York Times", miał łagodzić ton wypowiedzi urzędników administracji Trumpa podczas zamkniętego spotkania z kierownictwem Kongresu, które odbyło się w poniedziałek. Według "WSJ" szef dyplomacji USA i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa powiedział, że celem jest odkupienie wyspy od Danii.
Z kolei według "NYT" Rubio powiedział kongresmenom, że Trump "planuje raczej kupić Grenlandię, niż ją najechać". Przekazał też, że Trump poprosił doradców o nowy plan pozyskania terytorium.
Oficjalnie Biały Dom wciąż straszy użyciem siły
Spotkanie Rubio z kongresmenami miało miejsce przed tym, jak we wtorek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt wydała oświadczenie, w którym oznajmiła, że użycie siły jest jedną z opcji rozważanych przez prezydenta.
"Prezydent Trump dał jasno do zrozumienia, że pozyskanie Grenlandii jest priorytetem bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i jest kluczowe dla odstraszenia naszych przeciwników w regionie Arktyki" – napisała Leavitt w komunikacie dla mediów.
"Prezydent i jego zespół omawiają szereg opcji dotyczących sposobu realizacji tego ważnego celu polityki zagranicznej, a wykorzystanie sił zbrojnych USA jest oczywiście zawsze opcją, którą Dowódca ma do dyspozycji" – dodała.
Portugalczycy boją się, że Trump sięgnie po Azory
Deklaracje Trumpa w sprawie Grenlandii budzą niepokój w Portugalii. 18 stycznia odbędą się tam wybory prezydenckie. We wtorek, podczas telewizyjnej debaty jedenastu kandydatów, przeważały opinie, że w razie zajęcia przez USA Grenlandii kolejnym celem zakusów Waszyngtonu stałyby się położone na Atlantyku Azory.
Portugalscy politycy, zarówno z prawicy, jak i lewicy, wyrażali obawy, że istnieje realna groźba, iż władzom USA nie wystarczy też korzystanie z bazy wojskowej na azorskiej wyspie Terceira.
W sondażach przedwyborczych przewodzą politycy prawicy i centroprawicy: Andre Ventura z partii Chega, Luis Marques Mendes z rządzącej krajem koalicji Sojuszu Demokratycznego, a także niezależny kandydat Henrique Gouveia e Melo – admirał portugalskiej marynarki wojennej w stanie spoczynku.
Amerykanie stacjonują na Azorach od 1944 r.
Amerykańskie wojska stacjonują na terytorium Portugalii nieprzerwanie od 1944 r., kiedy za sprawą Brytyjczyków korzystających z bazy wojskowej Lajes pojawiły się na Terceirze w ostatnich miesiącach II wojny światowej.
Strategiczne położenie Azorów na Atlantyku i znajdujące się tam wojska amerykańskie okazały się w 1949 r. jednym z głównych argumentów za zaproszeniem Portugalii do współtworzenia NATO.
Aktualną obecność wojsk USA na wyspie Terceira reguluje amerykańsko-portugalska umowa z 1995 r. Przewiduje ona, że siły powietrzne Stanów Zjednoczonych mogą korzystać z bazy wojskowej Lajes do celów związanych z działaniem NATO.
Na Terceirze stacjonuje obecnie 165 amerykańskich żołnierzy wspieranych przez 400 portugalskich pracowników bazy Lajes.