Siedem eksplozji wstrząsnęło Briańskiem

Briańsk leży około 100 km od granicy z Ukrainą. Znajdujące się tam zakłady "Kremnij El" należą do największych producentów mikroelektroniki w Rosji. Zakłady powstały w 1958 r. Produkują ponad 1200 rodzajów wyrobów, w tym komponenty do systemów rakietowych, obrony przeciwlotniczej i dronów – między innymi dla systemów "Pancyr", "Iskander", "Topol-M", "Buława", zestawów przeciwlotniczych S-300 i S-400 oraz sprzętu walki radioelektronicznej i radarów.

We wtorek po południu ukraińska armia zaatakowała je przy użyciu brytyjsko-francuskich pocisków manewrujących Storm Shadow. Według rosyjskich władz oraz niezależnych obserwatorów w budynki "Kremnij El" uderzyło siedem rakiet. Tak wyglądał moment ataku z ukraińskiego drona zwiadowczego.

A tu widzimy go z perspektywy mieszkańców miasta.

Są ofiary śmiertelne. Zakłady zostały kompletnie zniszczone

W oficjalnych komunikatach na temat ataku rosyjskie władze przyznają, że trafiono zakłady w Briańsku. Nie podają jednak, jakie. Koncentrują się na ofiarach wśród cywilów. Według najnowszych danych w wyniku uderzenia śmierć poniosło sześć osób, a 42 zostały ranne, z czego 29 hospitalizowano.

Ukraińskie władze, w tym sam prezydent Wołodymyr Zełenski, podały, że atak na zakłady w Briańsku "zakończył się powodzeniem". Z kolei serwis OSINT Cyber Boroszno podaje, że aż pięć rakiet spadło na główny budynek zakładu – nr 4. Dwie pozostałe rakiety trafiły w inne obiekty na terenie zakładów.

"Analiza zdjęć satelitarnych pozwala potwierdzić trafienie pięciu rakiet w budynek nr 4. Biorąc pod uwagę skalę zniszczeń, przywrócenie hali produkcyjnej do działania bez jej całkowitej odbudowy jest mało prawdopodobne, co w praktyce oznacza wyłączenie obiektu z eksploatacji" - czytamy w środowym wpisie Cyber Boroszno.

Tę opinię podzielają eksperci z ukraińskiego serwisu militarnego Defense Express. Uważają, że zakłady "Kremnij El" można uznać za faktycznie zniszczone, ponieważ trafienia objęły kluczowe hale produkcyjne i infrastrukturę technologiczną. Tłumaczą, że w produkcji mikroelektroniki "najważniejsze są specjalistyczne linie technologiczne i pomieszczenia typu clean room", których odtworzenie jest niezwykle trudne. Nawet częściowe zniszczenie takich instalacji oznacza w praktyce długotrwałe zatrzymanie produkcji, ponieważ sprzęt jest bardzo kosztowny, a jego dostawy do Rosji ograniczają sankcje.

To kluczowe zakłady. Atakowano je już wielokrotnie

Niedawno władze obwodu briańskiego chwaliły się, że ponad 90 procent produkcji zakładu "Kremnij El" trafia do rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Według dostępnych danych wyroby przedsiębiorstwa dostarczane są do ponad 700 firm, w tym do największych rosyjskich producentów rakiet i dronów, które spadają na ukraińskie miasta.

Zakład był już wcześniej atakowany przez ukraińskie drony sześciokrotnieostatni raz w kwietniu 2025 r. – jednak skuteczność tych uderzeń była ograniczona.