Rosjanin przygotował zasadzkę. Tajemniczy dron udaremnił jego atak

Poniższe nagranie zaczęło krążyć na rosyjskich kanałach na Telegramie już kilka dni temu. Pochodzi ono z kamery rosyjskiego drona kamikadze sterowanego światłowodowo. Jego operator umieścił bezzałogowiec na ziemi – czekał na pojawienie się jakiegoś ukraińskiego pojazdu, by wzbić się w powietrze i zaatakować znienacka.

Tymczasem zbliżał się do niego obiekt, który wyglądał jak UFO na filmach. Był to dron emitujący promień świetlny. Gdy padł on na światłowód, rosyjski operator zaczął tracić kontakt z bezzałogowcem.

To frontowy gamechanger? Jeśli nagranie jest prawdziwe

"Jeśli to nagranie jest prawdziwe, to może być frontowy gamechanger" – pisze analityk militarny "Bilda" Julian Roepcke na platformie X.

"Wygląda na to, że Ukraina wyposażyła drona w broń laserową zdolną do przecinania światłowodowych kabli sterujących z odległości około 10 metrów. Trzeba podkreślić, że na razie system ten może być używany jedynie przeciwko rosyjskim dronom kamikadze znajdującym się na ziemi, jednak sama technologia byłaby już rozwiązaniem przełomowym" – pisze ekspert.

Dlaczego to byłby ważny przełom?

Drony światłowodowe są sterowane przez operatorów za pomocą bardzo cienkiego kabla rozwijanego ze szpuli w trakcie lotu. Dzięki temu są odporne na zakłócanie systemów walki elektronicznej.

Pierwsi, już na początku 2024 r., zaczęli wprowadzać je Rosjanie. Od tamtej pory utrzymują przewagę w tej technologii. Na przełomie września i października 2025 r. pojawiły się doniesienia – chociażby w raportach Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) – że ich drony światłowodowe mają zasięg między 50 a 60 km, a nawet więcej. Są bardzo skuteczne. Między innymi dzięki nim jesienią 2025 r. Rosjanie zaczęli niszczyć więcej ukraińskiego sprzętu, niż sami tracili.

Ukraina już w maju 2025 r. informowała, że szuka sposobu, by je skutecznie neutralizować. Jeśli okaże się, że nagranie jest autentyczne, to najwyraźniej je znalazła.