- Coraz więcej Polaków wpada w drugi próg podatkowy
- Kiedy zaczyna się drugi próg podatkowy?
- Kto najbardziej odczuje przekroczenie progu 120 tys. zł?
- Jak uniknąć wejścia w drugi próg podatkowy?
- Kto może skorzystać z IKZE?
Coraz więcej Polaków wpada w drugi próg podatkowy
Jeśli kwota przelewu Twojego wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę za grudzień 2025 roku była wyraźnie niższa niż wcześniejsze, oznacza to dwie rzeczy. Pierwsza, zaliczasz się do grona Polaków zarabiających powyżej średniej krajowej, druga, że przekroczony został drugi próg podatkowy i zapłacisz wyższy podatek dochodowy.
Odsetek podatników, którzy wpadli w drugi próg sukcesywnie się zwiększa: z 3% w roku 2022, na 5% w 2023 i 8% w 2024.
Na razie nie ma jeszcze pełnych danych podatkowych za 2025 rok, jednak analizy i symulacje wskazują, że udział podatników w drugim progu podatkowym może sięgnąć około 10% wszystkich rozliczających się według skali podatkowej.
Jednocześnie, mimo rosnącej liczby osób przekraczających próg 120 tys. zł dochodu rocznie, obecnie nie ma zapowiedzi podniesienia limitu drugiego progu podatkowego. Oznacza to, że wraz ze wzrostem wynagrodzeń coraz więcej podatników może znaleźć się w wyższej stawce podatku. Granica 120 tys. obowiązuje od 2022 roku.
Kiedy zaczyna się drugi próg podatkowy?
Drugi próg podatkowy nie jest taki odległy jak się wydaje. Wystarczy przekroczyć nieco średnią krajową, która w 2025 roku dla umowy o pracę wynosiła 8 903,56 zł brutto. Tak zatrudnieni płacą podatek w formie zaliczek pobieranych co miesiąc przez pracodawcę. Ten zaś oblicza zaliczki od pełnego wynagrodzenia – początkowo w podstawowej stawce 12%, a po przekroczeniu rocznego dochodu 120 tys. zł w kolejnej stawce, aż 32%.
Od każdej złotówki powyżej opisanego limitu, pracownik musi zapłacić wyższą zaliczkę na podatek. W praktyce, w roku 2025 przy umowie o pracę na kwotę brutto od około 11 000 do 12 000 zł (zależnie od stosowanych kosztów uzyskania przychodu) – grudniowa (niekiedy już listopadowa) pensja wpadła w drugi próg podatkowy i była zdecydowanie niższa od wcześniejszych. Wpływ na konto mógł być niższy od kilkuset do nawet ponad tysiąca złotych.
Kto najbardziej odczuje przekroczenie progu 120 tys. zł?
Najbardziej „poszkodowane” są osoby tylko nieznacznie przekraczające próg 120 000 zł, a nie wszyscy mogą skorzystać z mechanizmów pozwalających na obniżenie przychodu (i należnego podatku), jak np. ulga na dzieci, odliczenia specyficzne np. na termomodernizacja, wspólne rozliczenie z małżonkiem, itp.
W praktyce właśnie w tej grupie – osób przekraczających limit tylko o kilka tysięcy złotych – najbardziej opłaca się szukać sposobów na obniżenie podstawy opodatkowania. Nawet niewielkie odliczenia mogą sprawić, że podatnik wróci poniżej progu 120 tys. zł i uniknie stawki 32%.
Jak uniknąć wejścia w drugi próg podatkowy?
Czy wyższego opodatkowania można zatem uniknąć? Tak. Warto rozważyć rozwiązanie, które może zastosować niemal każdy – założenie konta IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego) i przelewanie na niego części zarobków.
Środki wpłacane na IKZE pracują na dodatkową emeryturę. Ich wypłata możliwa jest jednorazowo lub w ratach, podlega też niestety opodatkowaniu, w zależności od czasu wypłaty (przed czy po ukończeniu 65 lat). Co jednak ważne, środki zgromadzone na IKZE są dziedziczone. Warto przyjrzeć się bliżej tej możliwości, bowiem może “wyciągnąć” Cię z drugiego progu podatkowego, lub znacząco ograniczyć kwotę, od której płacisz 32% podatku.
Kto może skorzystać z IKZE?
Wpłaty na IKZE mogą odliczyć osoby zatrudnione na podstawie umowy oraz prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, czyli rozliczające się rocznie następującymi formularzami:
- PIT-37 – dochody m.in. z pracy (umowa o pracę, zlecenia).
- PIT-36 – działalność gospodarcza opodatkowaną według skali podatkowej.
- PIT-36L – działalność rozliczana podatkiem liniowym.
- PIT-28 – działalność rozliczana ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.
Jak to realnie wygląda? Przykładowe wyliczenia
Suma kwot wpłaconych w danym roku na IKZE obniża roczny dochód (czyli przychód pomniejszony o składki ubezpieczeniowe oraz koszty uzyskania). Zyskujesz tyle, ile wynosi Twoja stawka podatkowa pomnożona przez kwotę wpłaty na IKZE.
Przykładowo, twój roczny dochód do opodatkowania wyniósł 125 000 zł. Od “nadwyżkowych” 5 000 zł Twój pracodawca musiał pobrać 32% zaliczki na podatek – aż 1 600 zł.
Jeśli jednak w ciągu roku wpłaciłeś na IKZE łącznie np. 6000 zł, to Twój dochód (125.000 zł) zostaje pomniejszony o wpłatę na IKZE (6.000 zł), więc:
- Nowa podstawa opodatkowania to 119 000 zł.
- Ponieważ 119 000 zł to mniej niż limit 120 000 zł, cały Twój dochód zostaje ostatecznie opodatkowany stawką 12%.
W takim scenariuszu zyskujesz podwójnie:
Odzyskujesz 32% od kwoty 5.000 zł, która “wystawała” ponad próg 120.000 zł (bo została odjęta od dochodu). “Zerujesz” podatek 32%, czyli wspomniane 1 600 zł zostanie przez Urząd Skarbowy zwrócone na Twoje konto
Odzyskujesz pozostałą część odliczenia na poziomie 12%. Z wpłaconych bowiem na IKZE 6 000 zł zostało Ci jeszcze 1.000 zł odliczenia (6.000 – 5.000 zł).
Ponieważ dzięki poprzedniemu krokowi Twój dochód spadł już poniżej 120 000 zł, pozostałe 1000 zł, które byłoby opodatkowane stawką 12%, teraz w ogóle nie wlicza się w dochód i nie podlega opodatkowaniu. Odzyskujesz więc 1000 zł x 12% = 120 zł.
Sumując oba poziomy, Twój całkowity zysk to: 1600 zł + 120 zł = 1720 zł. Taki otrzymasz zwrot z Urzędu Skarbowego.
Limity wpłat na IKZE w 2026 roku
Trzeba jednak wiedzieć, że obowiązują limity kwot jakie można w ten sposób odliczyć rocznie od dochodu. Limity te nieco wzrosły i na rok 2026 wynoszą: 11 304 zł dla umów oraz 16 956 zł dla prowadzących własną działalność.
Przedstawione wyliczenia są przykładowe i każdy podatnik ma zawsze swoją indywidualną sytuację, niemniej możliwości odliczania wpłat na IKZE stanowią realną formę oszczędności i warto je głębiej przeanalizować.