Po przejściu na emeryturę zobowiązania finansowe (zarówno alimentacyjne jak i inne zadłużenia) nie znikają. Również seniorzy będący dłużnikami (a tych jest w Polsce ponad 270 tysięcy), są zmuszeni spłacać swoje długi. Jednak podobnie jak w przypadku innych dłużników, komornik nie może zająć całej emerytury (tak samo jak pensji pracownika). Od marca 2026 roku na koncie seniora zostanie więcej, bo rośnie kwota wolna od potrąceń.
Ile ZUS może zabrać z emerytury zadłużonemu seniorowi?
Wielu emerytów spłaca swoje długi terminowo, wówczas sprawa nie jest kierowana do komornika. Gdy jednak senior nie radzi sobie ze spłatą zadłużenia, może zostać przymuszony do tego, by swój dług spłacał w ratach, które będą adekwatne do jego możliwości finansowych. Skierowanie sprawy do komornika nie oznacza, że cała emerytura czy renta zostaną zabrane na poczet długów. W przypadku zobowiązań alimentacyjnych, na poczet spłaty można zająć 60 proc. świadczenia. Jeśli jednak należność jest egzekwowana za pośrednictwem ZUS, znaczenie ma również kwota wolna od potrąceń. Emeryt z niskim świadczeniem nie może zostać pozbawiony znacznej części otrzymywanej co miesiąc kwoty.
Wysokość potrącenia z emerytury jest obliczana od kwoty świadczenia brutto. Kwota wolna od zajęcia komorniczego rośnie wraz z waloryzacją rent i emerytur. Od marca 2026 roku na koncie seniora musi zostać więcej. To, ile dokładnie, zależy od rodzaju zobowiązania:
- przy potrącaniu należności z tytułu odpłatności za pobyt w DPS i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych i opiekuńczo-leczniczych kwota wolna od potrąceń to 339,76 zł,
- przy potrącaniu należności z tytułu nienależnie pobranych świadczeń, kwota wolna od potrąceń wynosi 1121,28 zł
- przy potrącaniu należności alimentacyjnych (także z tytułu świadczeń z funduszu alimentacyjnego) na koncie emeryta musi zostać 849,42 zł,
- przy potrącaniu należności innych niż alimentacyjne, na koncie emeryta musi zostać 1401,57 zł.
Jak bardzo zadłużeni są polscy seniorzy?
Liczba zadłużonych w Polsce seniorów (osób po 60. roku życia) wprawdzie maleje, jednak wciąż jest to ponad 270 tysięcy osób. To niecałe 4 proc. emerytów. Każdy z nich ma do spłaty średnio 18,7 tys. zł, w sumie zadłużenie emerytów wynosi blisko 5 mld zł.
Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Dłużników, wśród emerytów większość dłużników stanowią kobiety, jednak sumarycznie ich długi są mniejsze niż długi mężczyzn. To oznacza, że statystycznie to mężczyźni mają wyższe zobowiązania finansowe, którymi zainteresował się komornik. Najbardziej zadłużeni są seniorzy na Mazowszu, co jednak nie powinno dziwić, bo właśnie tutaj osób 60+ jest najwięcej.
Polscy emeryci najczęściej popadają w długi z powodu trudnej sytuacji życiowej: np. śmierci współmałżonka. Zdarza się również, że dług powstaje przez poręczenie zakupów ratalnych członkowi rodziny lub z powodu wysokich kosztów leczenia. Rzadko zadłużenie jest wynikiem konsumpcyjnego stylu życia. Najwięcej emeryci winni są firmom windykacyjnym, które przejęły długi, np. niespłacone pożyczki. Znaczną część zadłużenia stanowią również zobowiązania alimentacyjne, zaległości w opłatach za media.