Kiedy powstanie drogowy kręgosłup Mazur?
Co z szybką drogą przez Mazury? Po latach dyskusji Ministerstwo Infrastruktury zrezygnowało z budowy dwóch z trzech planowanych tras ekspresowych (kategoria S) przez obszary chronione przyrodniczo. Jedna z nich (S8) miała pierwotnie przebiegać przez Biebrzański Park Narodowy. Drogowcy bali się powtórki sprzed dwudziestu lat, gdy bój o Dolinę Rospudy na lata „zamroził” budowę trasy.
Ostatecznie zdecydowano, że Mazury przetnie droga ekspresowa S16. Docelowo powinna liczyć 230 km, łącząc Olsztyn z Ełkiem i Knyszynem. Obecnie istnieje jedna trzecia, częściowo jako droga jednojezdniowa. W budowie pozostaje niewiele – 12,7 km nowej trasy.
Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy rozpocznie się budowa centralnych odcinków przez Krainę Wielkich Jezior Mazurskich. To obszar trudny konstrukcyjnie, droga musiałaby przebiegać na licznych estakadach i mostach, a do tego objęty szczególną ochroną. Poza ekologami i budowniczymi, jasne stanowisko mają mieszkańcy. Boją się, że estakady przez jeziora i hałas samochodów odstraszą turystów. W związku z tym wiele z proponowanych przez GDDKiA wariantów trasy zostało oprotestowanych.
Droga na Mazurach celem Rosjan?
Do sprawy „szesnastki” wrócił poseł z regionu, Andrzej Śliwka (PiS). Po spotkaniu z mieszkańcami zwrócił się do ministerstwa o interwencję. Przekonywał, że wiele osób obserwuje przeciągające się analizy oraz „brak realnych postępów”.
„W powszechnym odczuciu S16 ugrzęzła w procedurach, mimo że jej znaczenie dla regionu – gospodarcze, komunikacyjne oraz obronne – jest bezsporne” – pisze Śliwka do ministerstwa.
Proponuje, by – za radą byłego szefa MON, Mariusza Błaszczaka – wpisać S16 jako inwestycję strategiczną dla Wojska Polskiego. To skróciłoby procedury i umożliwiłoby szybki start prac. Z tym, że mieszkańcy boją się takiego rozwiązania. Jak opisywała „Gazeta Wyborcza”, część z nich twierdzi, że mosty nad jeziorami będą „łatwym celem dla Rosjan”. Sytuacja jest patowa.
Żółw zablokował budowę S16. W grze nowy wariant
Stanisław Bukowiec, wiceszef resortu, odpowiada, że GDDKiA prowadzi prace nad wyznaczeniem przebiegu drogi S16 z Mrągowa przez Orzysz do Ełku. Stworzono trzy podstawowe warianty trasy, które złożono do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ). Ale jeden z nich wyleciał ze względów środowiskowych. W grudniu 2023 roku odrzucono wariant B, który GDDKiA uznała za rekomendowany. Na drodze stanął żółw.
„Jako podstawową i najważniejszą przesłankę organ wskazał znaczące negatywne oddziaływanie drogi na środowisko naturalne, w tym w szczególności na siedliska żółwia błotnego objętego ochroną poprzez ustanowienie w tym rejonie obszaru Natura 2000, i to pomimo zastosowania działań ochronnych i zabezpieczających” – tłumaczy Bukowiec.
Po konsultacji z RDOŚ wybrano wariant „C” przechodzący przez jezioro Ryńskie i omijający Mikołajki. Kością niezgody jest jednak most na jeziorze Tałty, który miałby być rzekomym celem militarnym. Petycję przeciw temu wariantowi podpisało aż 10 tys. osób.
Drogowcy zostawili wariant „C”, ale RDOŚ wezwała ich do aktualizacji raportu środowiskowego. Komplet dokumentów przesłano w lipcu 2025 roku. Ministerstwo liczy, że decyzja środowiskowa dla S16 zostanie uzyskana do połowy tego roku.
„Decyzja ta w sposób ostateczny określa przebieg drogi i stanowi podstawę prowadzenia dalszych prac projektowych np. w stadium koncepcji programowej, gdzie opracowywane są bardziej szczegółowe rozwiązania techniczne. Przy założeniu uzyskania przedmiotowej decyzji rzeczowa realizacja inwestycji drogi S16 możliwa byłaby w latach 2030 – 2033” – przekonuje Bukowiec.
Co z dalszą częścią S16?
Jeżeli termin zostanie utrzymany w 2033 roku szybką drogą przez Mazury dojedziemy do Ełku. Tam S16 połączy się z S61. Zabraknie jednak połączenia z Białymstokiem. Ministerstwo, jak wspomniano powyżej, zrezygnowało z budowy drogi S8 z okolic Ełku do Białegostoku. To efekt rozmów z Unią Europejską. Jak stwierdził Stanisław Bukowiec, była to sprawa najwyższej wagi. Komisja Europejska zagroziła, że w przypadku rozpoczęcia budowy S8 na terenach chronionych, wstrzyma środki UE z perspektywy 2021-2027 dla całego sektora transportowego.
Resort w odpowiedzi przygotował analizę drogową dla północno-wschodniej Polski. Z dokumentu wynika, że dla tego regionu wystarczy jedna droga ekspresowa - S16. A za priorytetowy uznano odcinek Mrągowo-Ełk. W budowie obecnie jest też końcówka „szesnastki”, czyli odcinek Knyszyn-Krynice (pod Białymstokiem), który ma powstać do 2028 roku. Co z fragmentem pomiędzy?
Na trasie Białystok - Ełk pozostanie wyrwa o długości 67 km. GDDKiA zrezygnowała w tym miejscu z drogi ekspresowej, choć w aktualizowanej mapie planowanych dróg odcinek wciąż istnieje. Z odpowiedzi Bukowca wynika, że w tym miejscu pozostanie droga krajowa (DK 65) o układzie 2+1 z wyprowadzeniem ruchu z miejscowości Grajewo i Mońki. Ewentualna próba budowy trasy ekspresowej w tej okolicy zostanie wzięta pod uwagę dopiero przy tworzeniu nowego programu budowy dróg.